#1- Miłość upadłym aniołom tu i teraz śle…

Byt niematerialny/ Unmaterial existence

Anioły i Demony

Tu i teraz, jako naturalna istota odczuwam ochronę światła, sam przeistaczam się w światło. W miłości doświadczam ochrony, i sam staje się ochroną. Niech stanie się wola moja. Niech stanie się wola Twoja Boże. Dziękuje. Dziękuje. Dziękuje.

Egzystujemy w czasach w których informacje na temat czym jest dusza, czym są energie.
Skąd się biorą istoty opisywane jako anioły, demony? W naszym społeczeństwie, doświadczamy tych informacji w sposób wybiórczy, bardzo selektywny.
Stąd bierze sie strach, a jednocześnie potencjalne karmienie tych ciężkich, gęstych, mrocznych bytów niematerialnych, demonów.

Zatem jak mniemam nasza nie-wiedza jest wodą na młyn ich egzsystencji.

Strach jest przciwieństwem miłości. Gdy wybieramy miłość zaczynamy wibrować, łączyć się z czymś większym niż my sami. Transformujemy wtedy naszą wibracje. Sami stając się miłością. W której nie ma miejsca dla odczucia strachu.
I nie jest to wyparciem tej polaryzacji. Nie jest brakiem akceptacji skrajności. Jest wyborem stanu który decydujemy się wyłonić, by w nim wibrować.

Wczoraj w wyniku doświadczenia głębokiego zrozumienia swojej życiowej drogi.
Gdy świadomie wybrałem, że wchodzę w stan miłości, i dokonuje pomocy przyjacielowi.
Uwalniając go od starych nie przerobionych emocji z dziecińtwa, i późniejszego etapu życia. W którym nie wystąpił proces poświecenia świadomej uwagii, negatywnym emocjom. Z racji tego, że społecznie sami siebie nauczamy, że należy myśleć pozytywnie. Bo to klucz do szczęscia. Co jest pułapką, gdyż wtedy następuje proces wyparcia natury rzeczywistości. A energie którym nie poświęciliśmy należytej uwagii, gromadzą się, i narastają, piętnują. Dziś ludzie funkcjonują pernamentnie z balastem emocjonalnym. Wczoraj przyjaciel, powiedział mi, że odczuł jakby się czuł lżejszy 10kg! Usunął stare, by zrobić miejsce nowemu.

Tu i teraz otrzymuje wgląd, w którym poznaje geneze bytów niematerialnych, demonów.

Zwrócie uwagę moi drodzy, że spoleczeństwo nie zostało nauczone, że należy akceptować dobro i zło. Zło i dobro. Polaryzacje. Dualizm. Na tym etapie ewolucji, to konieczne by odczuwać bezwarunkowe szczęście.
Wpojono nam akceptowanie tylko pozytywnej strony… I konsekwencje mogą być dla Was przerażające.
Skąd się biorą demony? Te siły nie-czyste? Sa wynikiem naszych nie przerobionych negatywnych emocji. Dajmy na to taki zabójca. Skazaniec, zamordował 3 osoby. Zabił tym samym połączenie ze swoim boskim poziomem. Sprzeniewierzył się swojej równowadze. Czuję, że taka osoba, jeśli sumienie jest jeszcze aktywne. Na osobności mierzy się z ogromnym balastem emocjonalnym. Którego nie potrafi przerobić, dostąpić procesu wybaczenia sobie. By się uzdrowic. I teraz… UWAGA!

Dobija do późnej starości, negatywne emocje którym nie potrafiła poświecić uzdrawiającej uwagii. Na poziomie instytucyjnym w spoleczeństwie, też nie ma tego wymiaru którego próżno szukać jak na lekarstwo. Nie widzimy miejsc z prawdziwego zdarzenia, które by pomagały zagubionym osobą które zamiast doświadczyc dezintegracji ego, doświadczyły dezintegracji Boskości.
Morderca umiera… Dusza jako niesmiertelna, wymyka się… Jest już wolna.
Na poziomie ciała, pozostały nieprzerobione emocje, bardzo gęste już po wielu latach w przypadku naszego skazańca. Co się z nimi dzieje? Rozpadają się? Skoro uzdrowienie ich przynosi takie ukojenie. To co może przynieść na poziomie energetycznym brak uzdrowienia? Forme energii, która nie zaznała energii miłości.
Jako forma energii, może ewoluować w zakresie swojej ograniczonej struktury, sama w sobie. Połączyć się z innymi energiami.
Potęgując tym samym swoją siłę. Ale i frustracje głęboko zakorzenioną w swojej strukturze. W swojej gęstości. Jako, że zaznała już ciała, w którym przecież została stworzona, lgnie do niego ponownie. Namierza ofiarę. Atakując dusze i ciało. Jeśli nie jest wystarczająco silna, by zając miejsce duszy. Podłączy się i bedzię ssać energie niczym pasożyt. Dopóki nie urośnie w siłę.

Ok, a teraz perspektywa przyprawiająca o zawrót głowy…

II wojna światowa. Czas w którym 10-tki milionów ludzi traciły życie, czas w którym jako ludzkość zmagaliśmy się z ogromnymi rozterkami emocjonalnymi.

Zatem jednostki które wówczas umierały, wraz ze śmiercią ciała energetycznego wypuszczają balast emocjonalny. Te nie przerobione emocje zostają uwolnione. Przeradzajac sie zgodnie ze swoja gestoscia w jeden z bytow.

Anioły…

Jako, że spoleczenie wypieramy wibracje negatywne. Kierując uwagę w strone tych pozytywnych. Po śmierci ciała, wraz z negatywem uwalniany jest pozytyw, z którego powstaje Anioł. I teraz mogłoby się wydawać, że Anioł jest lepiej przystosowany, prawda? Otóż nie. Jako, że w ciele energetycznym, nie było równowagi. Anioł nie rośnie w wystarczającą siłę. Dlaczego? Gdyż jego siła bierze się z miłości. Światła. Ile ze znanych Ci osób funkcjonuje w stanie miłości? I nie mam tu na myśli stanu zakochania. Nauczono nas, że miłość to uczucie do drugiej osoby. I tak też jest, natomiast miłość to najpoteżniejsza wibracja. Jeśli często odczuwasz zazdrość, wypierasz miłość. Odczuwasz strach, lęk? Wypierasz miłość. Odczuwasz brak samoakceptacji? Wypierasz miłość.
Dlatego dziś na świecie, doświadczamy więcej zła niż dobra. Anioł nie jest odpowiednio ” karmiony ” gdyż ” karmimy ” bardziej demony. Stad bierze się ich potęga.
Bóg ma zastęp swoich aniołów. Lecz stworzył też szatana, z jego zastępem demonów.
Ów Boska cząsteczka jest w Nas, ludziach. Czy dostrzegasz tą subtelna i głęboką prawde?
Jesteśmy kreatorami tej rzeczywistości. Gdybyśmy jako ludzkość, globalnie za życia, poświęcali odpowiednią uwagę, obu polaryzacjom. Wtedy żylibyśmy w raju. W którym nie ma miejsca na walke dobra i zła. Bo ono funkcjonuje wówczas jako jedność. Gdy dochodzi do separacji. Powstaje rozłam jedności na dobro i zło.


To jest właśnie to biblijne opuszczenie raju…

Rozwiązanie? Kryje się w naukach mistrzów którzy chodzili po tym świecie, nauczając ludzkość. Kładąc nacisk na odnalezienie fałszywego Ja. Tym samym zbliżając się do oświecenia. Wówczas wypełnieni światłem, nie trudzimy się już wiecej procesem wybaczania sobie. Świadomego operowania językiem, w celu nie tworzenia niepożądanej kreacji. Tylko spokój i jedność. Wypełniające nas światło wprowadza harmonie.
Stan duszy w energetyczno-fizycznym ciele, bez walki Boga z Diabłem.

Zapraszam do kontemplacji nad powyższym wglądem. Gdyż czuję, że Bóg zesłał mi informacje w celu poszerzania tej doniosłej prawdy.

” … Ja jestem światłością świata, kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności lecz będzie miał światło życia …” (J 8, 12)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s