Wyższa jaźń…

źródło – cojestgrane.pl

Wyższa jaźń to reprezentacja nas samych, egzystuje bezustannie w nicości. Czyli wyższych stanach świadomości. Mentalna postać nas samych. Nie jest duszą. Ale jest istotą ducha. Obejmuje wszystko i nic. Bezustannie się Tobą opiekuje tu w materii. Zna Twoje schematy, ego, wszystko co dotyczy Ciebie. Jesteśmy stale z nią połączeni od narodzin ciała duchowo fizycznego, aż po jego kres. Lecz mimo tego bezustannego połączenia, ważnym jest aby pielegnować ten kontakt. Gdyż w świecie materialnym, jest tak wiele częstotliwości, energii, które wpływają na naszą komunikacje. Zagłuszając informacje.

To na poziomie wyższej jaźni zostały podjęte decyzje w jakim otoczeniu się urodzisz, jak wyglądasz, jaki masz głos, znak zodiaku, Twoja numerologia innymi słowy – wzorce ustanowione przez samego stwórce, które mają Ci tu w materii pomóc w przepracowaniu karmy którą zebrałeś w poprzednim wcieleniach. Jak i zbierasz w obecnym.

Tak jak pisałem wcześniej, prawo przyciągania pomaga szybciej przyciągnąć do Ciebie swoją karmę, i przerobić jej jak najwięcej w obecnym wcieleniu. Wszystko po to aby zbliżyć się do istota Stwórcy. Czego pragnie każda dusza. Nawet jeśli nie zdaje sobie z tego sprawy podświadomie, świadomie.

Bardzo lubię metaforę, że Bóg jest niczym Ocean, a dusza niczym kropla w tym oceanie. Zatem drzemie w nas Boski potencjał, i po części mamy jego moc. Dlatego w piśmie świętym jest napisane, że Bóg Ojciec stworzył nas na swoje podobieństwo.

Ta ekspansja technologiczna którą tak widzimy, cudowne uzdrawianie, tworzenie najwspanialszych wynalazków. To rezultat naszej Boskiej mocy. Natomiast jako, że Bóg jest nazywany wszechmogącym. I to co np widziane w naturze – Śmierć, koniec by mógł pojawić się nowy początek. Np – stare drzewo kończy swój żywot, upada tym samym robi miejsce dla nowego młodego drzewa. I ten wzór bezustatnnie się wypełnia w naturze.
I na tym bazuje pewna grupa ludzi korzysta z połączenia z wyższą jaźnią, w zgodzie ze swoimi intecjami. W sposób destrukcyjny, tworząc wirusy, lekarstwa które degradują ludzkość.
Albo kolejny ruchy społeczenościowe które tylko podsycają nowe zachowania zbiorowego ego przejawiającego się w subiektywny indywidualny sposób.

Jeśli człowiek sadzi melony, zbiera melony. Jeśli człowiek sadzi groch, zbiera groch ” ~ Przysłowie Chińskie.

Lecz wiecie co? To nic. Wszystko jest ok. To globalne powolne sinusoidalne przypominanie sobie o tym kim naprawde jesteśmy. To co widzimy dziś jako degradacje, to nic innego jak globalne uzdrawianie. Może irytować sposób w jaki to sobie przywracamy, lecz globalny brak synchronizacji ludzkich intencji jako, że każdy podąża w życiu za czymś innym, każdy ma swoją duchowość. Każdy ma swoje pasje, czy to podobne, czy zupełnie odmienne – przejawia się to właśnie w taki sposób. Był czas w której byłem zaniepokojony, i dalej mi się zdarza być. Lecz często wydarza mi się przypominanie, że Stwórca czuwa nad wszystkim.

https://ozdz11.home.blog/2019/12/10/przypominanie/

Zatem kontynuując wątek…

Zawsze jesteś połączony z wyższą jaźnią. To Mentalny Obraz Ciebie samego w nicości. Gdzie czas nie istnieje. Tam rozwkita pra-mądrość. Tam stwórca czuwa nad wszystkim. Tam czuwają nad ludzkością jego pomocnicy – Aniołowie.

Był czas, że pomimo iż wydarzał mi się rozwój duchowy i wiem, że odczuwałem to mocno spirytualnie. Nie dowierzałem w zjawiska aniołów. Dziś wiem dlaczego – nie dane mi było wówczas w to uwierzyć, wyższa jaźń będąc pernamentnie połączona z wyższą mądrością. Wiedziała, że to nieodpowiedni czas. I że mogłoby mnie to tylko wystraszyć, zachamować, spowolnić. Dlatego jeśli nie wierzysz – wiedz, że to nie grzech. To po prostu nie ten czas.

Jak skontaktować się z wyższą jaźnią?

Położ się, lub usiądz wygodnie. Zamknij oczy, i na początek zacznij skupiać się na swoim wdechu i wydechu. Skup się na innych dowolnych partiach ciała. Niech wydarzy się stan w którym umysł jest czysty jak lustro. Ciekawą podpowiedzią apropo ów stanu jest zjawisko które znamy wszyscy, często z dzieciństwa. Gdy zamykasz oczy czerń którą widzisz wydaje się być matowa, jednolita. Gdy umysł jest czysty jak lustro ta czerń zaczyna wirować, tworzyć wzory, zdawać się nie mieć końca. To właśnie stan który chcesz wywołać. Wtedy gdy już poczujesz się zrelaksowany powiedz tak.

Panie Boże, proszę Cię o kontakt z moją wyższą jaźnią. Dziękuje.

Zaczynaj od prostych pytań, oczekuj odpowiedzi na zasadzie Tak/Nie.

– Czy moja wyższa jaźń mnie teraz słyszy?
– Czy zawsze ze mną jesteś?
– Czy to od Ciebie płynie kreatywność której doświadczam?
– Czy jesteś Blisko samego Stwórcy?


Za każdą odpowiedz którą słyszysz, bądź niezwykle wdzięczny, dziękuj.

Ja często kieruje energie/myśli w ten sposób.

Dziękuje, że mnie słuchasz, dziękuje, że jestem słuchany. Niech stanie się przestrzeń dla moich intencji. Dziękuje, że mnie wspierasz, dziękuje, że doświadczam cudu życia.

To bardzo ważne, by sobie zdawać sprawę z tego dzięki komu tego wszystkiego co nam się przydarza doświadczamy, Twoje rozmowy z wyższą jaźnią nie muszą być perfekcyjne, doskonałe. Natomiast tak ważne jest aby doskonałym było Twoje przekonanie, że wiesz dzięki komu tego wszystkiego doświadczasz.

I choć pozostaje mi niedosyt, i chciałbym udzielić więcej wskazówek. Nawet chciałem dodać kolejnych informacji we wcześniejszej części txt, to czuję, że to zjawisko jest tak wspaniałe i doniosłe, że potrzebujesz to sama/sam eksplorować. Tu i teraz wiem, że ten niedosyt to przestrzeń dla Ciebie…

Zatem…

Niech Twoją przestrzeń wypełni światło które prowadzi Cię w wędrówce Twojej duszy, do istoty wyższej jaźni, do samego Pana Boga. Dziękuje, że Twoja przestrzeń wypełnia zrozumienie, dziękuję, że czytasz z zaciekawieniem, dziękuje, że objawia się to stwórcy dziękczynieniem.

Dziękuje – 11-stka

” Modlić się nie oznacza domagadać się czegoś od Boga, lecz ufać, że On wie co dla nas najlepsze, oraz, że to co najlepsze – stanie się – i takąż ufność pokładać w samym sobie.
Ufność wobec samego siebie czy też wobec Boga to jedno.

~ Sri Sri Ravi Shankar

20 myśli na temat “Wyższa jaźń…

    1. Dziękuje, ale z pokorą odpowiem, że to nie moje… Odczuwam możliwość na poziomie ekspresji łączenia faktów, rozumiem Boga, istotę energii, ego, znam geneze. Przeróżne gałęzie ale jako, że nigdy nie wiem jak się zakończy dany artykuł, wiersz, czy innego rodzaju publikacja to impuls, pomysł, dzięki temu rozumieniu wspaniale doświadczam rezonowania z tymi energiami, i tyle 🙂 dziękuje, pozdrawiam!

      Polubienie

      1. Piękna sprawa, świetnie przyswaja się natchnione teksty.
        Trafiłem już jakiś czas temu i raz po raz wchodzę sprawdzić, czy nie pojawiło się coś nowego 🙂
        Wszystkiego dobrego

        Polubione przez 1 osoba

      2. Skłaniam się raczej ku temu, że nie miałem na to większego wpływu, tak się po prostu stało.
        Rozumiem też co masz na myśli, z tej perspektywy na to nie patrzyłem.
        Dzięki

        Polubienie

      3. Nic nie dzieje się bez przyczyny, W rzeczywistości materialno-duchowej w do której schodzimy duszą, nie ma chaosu. Jest porządek i ład na podstawie wzorców.

        Więc niczego się nie obawiaj proszę… Potrzebowałeś to zrobić, możesz jeszcze nie wiedzieć czemu, a może już odczuwałeś przebłyski.

        Jaką masz wibracje jeśli moge spytać? Ja jestem 11-stką

        Polubienie

      4. Jeżeli dodawać każdą cyfrę osobno, to 32
        Jeżeli, tak jak się gdzieniegdzie spotkałem, dodawać osobno dzień, miesiąc, rok, a później sumować, to 14.
        Wybacz, nie zajmowałem się nigdy numerologią.

        Polubione przez 1 osoba

      5. Mam pytanie, jakich wskazowek obecnie potrzebujesz na swojej drodze? Mozesz rowniez do opisu dodac towarzyszace Ci emocje podczas xaglebiania sie w to pytanie… Moge skupic sie na artykule dedykowanym 😉

        Polubienie

      6. Dopiero teraz odczytałem Twoją wiadomość.

        Wskazówki? Chętnie. Choć jeszcze do niedawna każdą, równie chętnie, bym odrzucił.

        Jestem niestały w tym co robię. Orbituję.
        Między wsią a miastem, między wnętrzem a powierzchownością.

        Błądzę w poszukiwaniu celu, dla którego się tu znalazłem.
        Przez większość czasu swobodnie, momentami dość obsesyjnie. Sięgam go i na chwilę wzlatuję, po czym upadam.
        Chaotycznie podrzucam sobie zadania do zrobienia. Po chwili porzucam je w połowie nieskończone, widząc brak sensu ich realizacji.

        Poza tym, jestem samotny. I o ile, pod względem swobody i wolności, jest to niesamowita sprawa. To część mnie momentami dość absorbująco poszukuje bratniej duszy. Inni ludzie pełnią w moim życiu raczej krótkie role, cyklicznie się zmieniając. Brakuje mi osoby, której byłbym pewny nastawienia i intencji wobec mnie. Kogoś, komu mógłbym zaufać.

        Samo napisanie tego już trochę pomogło. Dzięki.
        Wszystkiego dobrego

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s