Jak odnalazłem równowagę?

Witajcie w mistycznym teraz. Bardzo długo nie obcowałem z blogiem, na którym każda publikacja, jest niczym kamień milowy, w moim rozwoju siły duchowej.
Bardzo dużo dobrego wydarzyło się dla mnie w roku 2020. Nie zaprzestałem pracy nad sobą, jeszcze bardziej się rozpędziłem.
Powstały kolejne odsłony projektu – O Zmianach Dla Zmian – NeoNumerologia, która swoją platformę ma na Facebook. Kanał na YouTube – W obecności Ciszy.


https://www.facebook.com/NeoNumerologia-100692491775522

https://www.youtube.com/channel/UCWYh-D2uCfhBQFPErUk6tHQ

A swoje przedsięwzięcia ubrałem w nazwę – Plan B. Gdyż czuję, że plan A, serwowany nam od dziecka, podsuwany przez system i jego wytwory zwane instytucjami, zawodzi.

Holistyczne uzdrawanie

To co się wydarzyło dla mnie w Polsce, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Poznałem wspaniałego człowieka, mojego mentora, przyjaciela, brata duchowego, odblokował mi czakry. Pisałem o nim nawet w wierszu – Nieoszlifowany diament:
” 38 w chwale zmierzam po Ciebie i dumnie wypełnie swoje przeznaczenie… ” Mariusz jest w wibracji 33, trzecie wcielenie 11, 33 przy poznaniu mocy 5 żywiołów, otwiera się na najsilniejszą 11 – 38.
Moja partnerka pozdejmowała ze mnie podczepy astralne, przypomniałem sobie kim jestem naprawdę. Kto śledził tego bloga wnikliwie, pamięta wiersz – Przypominanie.

https://ozdz11.home.blog/2019/12/10/przypominanie/

Tym właśnie jest dla mnie nauka tutaj – Wędrówka dusz poprzez świata, jest procesem przypominania sobie, kim naprawdę jesteśmy.

Odrodziłem się, teraz pomagam innym się odradzać. Ten akt oczyszczenia mnie, sprawił, że wydarza się dla mnie pierwotny stan jestestwa – równowaga Ciała, Umysłu, Duszy – C.U.D.


Jak wewnątrz, tak na zewnątrz.
Jak na zewnątrz, tak wewnątrz.
Jak na górze, tak na dole.
Jak na dole, tak na górze.

Kumuluje i ugniatam pomiędzy dłoniami energię. Energię, którą wyczuwam w namacalny sposób, dzięki temu mogę pomagać ludziom oczyszczać im czakry. Czuję energię w przestrzenii, zaczął mi przeszkadzać bałagan, zacząłem dbać o siebie, w sposób, który się dla mnie wcześniej, w tym wcieleniu, nie wydarzał. Życzę właśnie tego stanu, wszystkim ludziom, aby przypomnieli sobie, że są istotami światła, doświadczającymi życia w materii. Nie na odwrót.


Numerologia i Tarot



Postawiłem sobie za cel, wziąć w obronę narzędzie prawdy jakim jest Tarot, juz wcześniej ukazywałem na blogu, jak Numerologia i Tarot są ze sobą połączone.
Tarot nie cieszy się dobrą opinią, nic dziwnego. Skoro mało kto, trzyma się zasad BHP, bezpieczeństwa, w postaci zabezpieczenia się modlitwą, rozmową ze swoim opiekunem duchowym. Innymi słowy – Tarot jest bezBożny.
Tak kochani, ten świat istnieje, lecz powoli zmierza ku końcowi i odrodzeniu się wysokich wibracji. W globalny sposób, ludziom zasłaniano prawdę przed oczami, filtrowano i ukrywano informacje o negatywnych energiach, tak, abyśmy stali się ich nieświadomymi ofiarami.
Czychają na nas na każdym kroku, natomiast pamiętaj drogi czytelniku, jesteś istotą światła, tylko światło może rozświetlić mrok. Doskonale wiedzieli o tym alchemicy, dlatego czuję, że zabezpieczali się, przed zgłębianiem źródeł prawdy, nie przebierając w środkach do poznania prawdy, na temat absolutu jakim jest enigmatyczny wszechświat.

Nigdy nie zapomnę przełomowego wydarzenia, które miało miejsce jeszcze podczas pobytu w Anglii.
Poszedłem na modlitwę, przytuliłem się do drzewa, opowiedziałem o wszystkich swoich obawach, w kwestii powrotu do Polski, rozpłakałem się, czując się dosłownie tak, jak dziecko, które jest wystraszone i przytula się do mamy, aby się uspokoić. Tak właśnie się poczułem, czułem jakby sama Gaya wzięła mnie w objęcia.

Zapraszam Cię do kontaktu ze mną, na podstawie Twojej indywidualnej daty urodzenia, mogę Ci pomóc odnaleźć swoją drogę w życiu, powiedzieć Ci co masz do przepracowania i dać niesamowicie skuteczne narzędzia do pracy nad swoim „ego”, razem stworzymy mapę Twojego przeznaczenia.

wobecnosciciszy@gmail.com

https://www.facebook.com/neo.numerologia.5



Pozdrawiam Cię poszukiwaczu prawdy ❤
Do zobaczenia na szlaku rozwoju siły duchowej !



” Innowacja polega na tym, że widząc to co wszyscy inni, dostrzega się to, czego nikt nie zauważył ” ~ Albert Szent Gyorgyi






Przebudzenie Świadomości jest tu z nami, dla nas

Przebudzenie jest tu z nami, nie lękajcie się kochani… Odwagi! ❤

Ta opowieść pokazuje , jak bardzo to , na czym się koncentrujemy , może być źródłem równowagi lub nierównowagi w naszym życiu . Jeśli skupimy się na tym , co uważamy za niewygodne lub nieprzyjemne, na „życiowych burzach” , sztywniejemy i tracimy równowagę emocjonalną. Jednakże , jeśli jesteśmy panami samych siebie i postanowimy skupić się na tym , co uważamy za najważniejsze , uda się nam zachować jasny umysł , podczas gdy wszyscy inni się gubią.”

Jak myślisz, czym jest duchowość?

Duchowość to dla wielu kontemplacja nad różnorodnymi zagadnieniami. Kim jestem? Czym jest świadomość? Czym podświadomość? Co to jet ego? Czym jest oświecenie? Co to są czakry? Medytacja? Jak się zachowuje? Dlaczego się tak zachowuje? Skąd się biorą myśli? Jak to jest, że odczuwam? I czuję co mówię w tym samym czasie? Można by tak powielać i powielać pytania. Natomiast czuję, że jest inny badziej (nie)zrozumiały wymiar.
Jest nim nasze serce, dzięki któremu nawet gdy nie rozumiemy umysłem powyższych zagadnień, pojmujemy czytaną definicję emocjami. Świadomość serca:
Emocje, natchnienia, poruszenia, wzruszanie się, gęsia skórka, łzy w oczach dające moc i siłę! ❤

Wszystko kryje w sobie piękno, nie każdy je widzi. Andy Warhol.

Czyń drugiemu tak jakbyś chciał, aby Tobie czyniono.

Wczoraj w rozmowie z pewnym człowiekiem, poczułem się zainspirowany i dogłębnie zrozumiałem jeden z moich ulubionych cytatów.

Docedo Discimus – Nauczając uczymy się.

Nauka to proces który trwa w tu i teraz, nie tylko ten długofalowy. Gdy słuchasz a nie tylko słyszysz, możesz zbudować fundamenty do nauczania i nauczyć się. Zainspirowałem tego młodego człowieka. Opowiedział mi o tym jak dotychczas nie odczuwał wsparcia ze strony bliskich mu osób, znajomych, po prostu ludzi którzy go otaczają.
I chociaż go nie znam osobiście, wpłynąłem na jego stan świadomości. Zaczął używać słów w sposób natchniony, było to słychać w głosie. Powiedziałem mu tak:

Opowiedziałeś mi historie, ja jej nie słyszałem. Ja ją słuchałem i wyciągałem na bieżąco wnioski. I w ten o to sposób Ty mnie czegoś nauczyłeś. Wtedy zauważyłem, że na tym polega nauka. Gdy słuchasz kogoś i nie bagatelizujesz emocji rozmówcy, możesz się zainspirować aby kogoś wesprzeć, pomóc, wtedy cele są tworzone i realizowane w tym samym czasie. I czuję, że zagadnienia o których mowa powyżej, można lepiej pojąć, gdy pracujesz nad swoim sercem. Sferą emocjonalną. Prędzej je zrozumiesz, dlaczego? Bo wtedy nastąpuje połączenie zrozumienia koncepcji na poziomie umysłu, słów – Sfery emocjonalnej – Jedność w jedności, nie podzielona – Jedność Bytu.
Później napisał mi tak:

” Jak znajdę już swoj sens istnienia na tym świecie i pojmę to kim naprawdę jestem obiecuje ci że będę w ten sam sposób szukał tego u innych również ludzi . Jak będę mógł im pomoc jak wy mi pomagacie zrobię to z czysta przyjemnością ! „

I tutaj znów poczułem jak nauka i cele, są realizowane w tym samym czasie jeśliś czujna/y. Ponieważ odpowiedziałem mu tak.

Sensem istnienia jest sens istnienia.

Widzę wiele uduchowionych osób na swojej ścieżce skupiających się na tym, czym jest świadomość? Czym jest ta prawdziwa duchowość? Czym jest ego? Zapominają oni, że każda istota w Jedności bytu jest uduchowiona i że duchowość to czynienie dobra, traktowanie siebie tak jakbyśmy sami chcieli być traktowani. To oczyszcza nasze serca – dobre uczynki, małe gesty, dobre słowo, przysłowiowe poklepanie po ramieniu, wsparcie kogoś kto poszukuje swojej drogi. I widzicie drodzy czytelnicy? Wiele osób nie dostrzegłoby w nim osoby uduchowionej, gdyż być może nie zna odpowiedzi na pytania które potrafią udzielić wielcy mędrcy, guru chodzący po tym świecie. Natomiast Duchowość dla mnie, to też odczuwanie potrzeby by być docenionym i móc doceniać. W ten o to sposób wczoraj poczułem się natchniony, że dziś na tej podstawie powstaje ta publikacja. I będę kontynuował ten wątek.

Tu i teraz dziękuje Ci Kacper Zoń!

Bóg jest miłością, jest duchem który rozsiewa tą cząstkę. Jest wszechobecny, dlatego nadzieja nie gaśnie. Pokora, Zaufanie, Współodczuwanie, Empatia, Prawda, Nadzieja, Oświecenie. To również istoty, byty duchowe. Wszystkie byty, duchy natury, wyrażają się w każdym archetypie płynącym ze źródła jako język Miłości. Ów archetypy są w nas, bowiem i my jako ludzkość mamy dostęp poprzez własne wnętrze do tych – Arche-bytów.

Dlatego nie zamartwiam się o globalne przebudzenie, lecz martwi mnie kondycja społeczności poszukujących swojej drogi duchowej, gdyż widzę jak wiele osób skupia się na chwilę obecną na niepotrzebnych kwestiach, podkreślam – na chwilę obecną.

Przebudzenie już tu jest, widać to po różnorodnych częstotliwościach, wibracjach.

Pięknie opisała to Autorka pewnego bloga, zachowując właściwe proporcje i łącząc w harmonii wiele aspektów.

Publikacja znajduje się pod poniższym adresem:

https://magicznyzielnikdziewanny.wordpress.com/2020/05/07/nastal-czas-wielkich-zmian-przebudzenie-jest-tu-i-teraz

https://magicznyzielnikdziewanny.wordpress.com/

Polecam, znajdziecie tu wiele wartościowych treści, inspiracji, i wiele imion jakie nosi Miłość.

To emocje ( 5D ) serce, coś co wychodzi po za 5 zmysłów. A jednocześnie ich nie separuje od siebie. To czynienie dobra, dobre uczynki, gesty, podniesienie na duchu, nie negowanie długofalowych planów, jak dotychczas odczuwał to bohater tej publikacji – Kacper Zoń. Dobro determinuje wzrost świadomości, swoiste przebudzenie. Nie tyle co myśli, piękne zdania. Natomiast piękne słowa i złożone zdania, jeśliś czujny, wywołają w Tobie emocje, wiele zależy od Twoich ugruntowanych przekonań jak zareagujesz, czy poczujesz natchnienie, łzy w oczach, gęsią skórkę? Czy stłumisz to w sobie?

Tu i teraz ufam, że dobro zawsze do Ciebie wraca.

Zatem wybierz teraz, wolisz kogoś bezpodstawnie krytykować? uważając to za wsparcie? Czy ze świadomością jaką niesie ta treść, wolisz dodać komuś skrzydeł?
Zatem,Pomożesz wzmocnić i skupić podzielone społeczeństwo?
Tu i teraz masz wybór, zawsze jest jakieś rozwiązanie, gdyż żyjemy w dualnym świecie.
Na największe choroby tego świata jest lekarstwo. Równowaga drodzy czytelnicy.
Gdy tylko zaczniesz pielęgnować swoje emocje, uczucia, zadbasz o wzrost Twojej inteligencji emocjonalnej, wtedy dotąd (nie)zrozumiałe słownictwo, ma szansę spowodować ich pojmowanie, czymś więcej niż tylko koncepcje budowane na poziomie umysłu.
I na koniec myśl przewodnia, odnosząca się do obecnych czasów.
Korona wirus, tak? Czakra korony? Odpowiadająca za oświecenie, przebudzenie się jak czuję.
To nieoczyszczone serca, nie odczuwające ludzkiej krzywdy są przeszkodą, a nie brak zrozumienia, czym jest Ego, intencje, świadomość, i jak działa podświadomość.
Nadchodzą zmiany, czuję się gotowy, a Wy?
Połącz się ze źródłem, wróć do domu, narodzisz się na nowo…

Wtedy o to, masz szansę doświadczyć transcendentnego mistycyzmu.



Koniec Kalendarza Majów? 2012?

Celem tej publikacji jest symboliczne cofnięcie się do przeszłości do roku 2012 i opisanie poszczególnych wydarzeń, które teraz układają się w całość. I są bardzo czytelne.
Rok 2012 wywował falę zniesławiającą wszelakie przepowiednie. Ludzie się zastanawiali nad tym wszędobylskim ” Końcem świata ” Pytanie jakiego świata? I skoro Koniec = Początek. Początek czego?

Weźmy sobie słowo – Maya co oznacza?

[czytaj: maja] w filozofii buddyjskiej: iluzja, złudzenie, potężna siła tworząca kosmiczną ułudę rzeczywistego bytu świata materialnego; maja
Źródło – sjp.pl

Koniec świata = Koniec ŚWIATA iluzji

Iluzji która osobiście dla mnie upadła w roku 2002 kiedy postanowiłem pójść za głosem intuicji i rzuciłem szkołe, liceum ogólnokształcące po kilku pojawieniach się w niej. Głos intuicji mi podpowiadał, aby zakończyć tą mecząrnie. I wtedy odżyłem czułem się niczym pustelnik jeszcze tak siebie nie nazywając. Jeździłem po Warszawie i czytałem książki wszelakiej maści. To był pierwszy przebłysk który przeprowadził mnie przez wiele ważnych lekcji. Rok 2011 był przełomowym dla mnie. Wówczas byłem w bliskim kontakcie z wiedzą głoszącą przeróżne przepowiednie. Nigdy żadnej nie odrzuciłem i nie przyjąłem za pewnik. One po prostu sobie przebywały w mojej przestrzenii. Dziś rozumiem czemu, i to co dla wielu mogłoby się stać przekleństwem, ja traktuje jak największe błogosławieństwo.

Esencja iluzjii

A jest nią to, że do roku 2012 ludzie żyli w podświadomym przekonaniu, że substancją budującą wszechświat jest materia. Tymczasem jest na odwrót materia powstaje w oparciu o siłe zwaną Świadomością. Wieczną energią, która jest w bezustannym ruchu. Z niej powstaje wszystko i nic.
Mowa o tym w przeróżnych przepowiedniach nawet biblijnych.

” 18 [Tacy] nie mają świadomości ani zrozumienia, gdyż [mgłą] przesłonięte są ich oczy, tak iż nie widzą, i serca ich, tak iż nie rozumieją. 19 Taki się nie zastanawia; nie ma wiedzy ani zrozumienia, żeby sobie powiedzieć: „Jedną połowę spaliłem w ogniu, nawet chleb upiekłem na rozżarzonych węglach, i upiekłem mięso, które zajadam, a z reszty zrobię rzecz obrzydliwą. Będę oddawał pokłon kawałkowi drzewa

Jestem naocznym świadkiem wielu zjawisk na niebie. Najbardziej były czytelne i jasne te z 25:03:20 zaledwie 6 dni temu. Kiedy to w Wielkiej Brytanii zabroniono ludziom wychodzić z domu. Czas kwarantanny miał sprawić by ludzie nie dostrzegli tych znaków. Poczuliśmy tego wieczora z przyjacielem, że należy wyłączyć wszystkie urządzenia elektryczne, które mogą rezonować z promieniowaniem tych asteroid. I tak też się wydarzyło, mieliśmy miernik częstotliwości elektro-magnetycznych który był naszym zbawieniem. Gdyż jest urządzeniem działającym na baterie. Wyłączyliśmy wszystko, Tv, lodówke, laptop od kontaktu, światło, internet totalnie odłączony. Zapaliliśmy świece. A promieniowanie o dziwo wzroslo. Podłoga zawsze wskazywała – 0.00 tymczasem tej nocy wartość wachała się od 9,10,11+ do 21,22,23 plus minus ( +/- ) Odczuwaliśmy na ciele oddziaływanie tego, że widziane przez nas asteroidy właśnie gdzieś obok nas się poruszają.

„Pojawią się znaki na słońcu, i księżycu, i gwiazdach, a na ziemi udręka narodów z powodu bezradności wobec szumu morza i naporu fal” – pisze ewangelista św. Łukasz, 21:25

W dodatku zmieniło nam to postrzeganie tego, że żyjemy w układzie słonecznym jakim znamy. Gdyż ów asteroidy, które miały wyraźnie widoczny promieniujący niczym ognisty ogon ciągnący się za sobą. Raz zdawały się być bliżej raz dalej, raz wyżej raz niżej. A przecież zjawisko to postępowało.

Od razu przypomniał mi się wspaniały nowatorski punkt widzenia Nassim’a Haramein’a. Zapraszam do zapoznania się z wizją którą on sam pięknie uchwycił jako, że doświadcza wspaniale synchroniczności, co można określić pogłębioną komunikacją z egzystencją, naturą, wieczną energią.

Następnego dnia gdy obejrzyliśmy to nagranie, pojęliśmy przestrzeń w jakiej funkcjonujemy. I to spojrzenie rzuciło światło na doświadczenie poprzedniej nocy.

Nie mogę się oprzeć wizji, wglądu którzy otrzymałem, gdyż połączenie popłynęło w strone tzw Czterech Jeźdzców Apokalipsy. Któremu są przypisywane w mylący sposób historie stricte materialne, religijne, są postaciami ucieleśnionymi. Tymczasem wydarzenie tej nocy idealnie się wpasowuje w ramy tego doświadczenia. Istoty te są nazywane bestiami. Pomyślcie, widzicie asteroide na niebie która jest niebywała i widzisz jak się przemieszcza, czyż nie opisalibyście jej mianem Bestii? To takie proste.

A teraz cofając się do roku 2012. Kto z was pamięta ” dziwne ” dzwięki? Dochodzące niczym spod ziemi, nad ziemi? Niczym trąby?

A tu kilka cytatów rodem z Biblii, które ewidentnie pokazują, że ziemia przechodzi przez czas odnowy.

I drugi anioł zatrąbił: i jakby wielka góra płonąca ogniem została w morze rzucona, a trzecia część morza stała się krwią i wyginęła w morzu trzecia część stworzeń – te, które mają dusze – i trzecia część okrętów uległa zniszczeniu.

Ap 8:8-9

I siódmy anioł zatrąbił. A w niebie powstały donośne głosy mówiące: Nastało nad światem królowanie Pana naszego i Jego Pomazańca i będzie królować na wieki wieków! A dwudziestu czterech Starców, zasiadających na tronach swych przed tronem Boga, padło na oblicza i pokłon Bogu oddało, mówiąc: Dzięki czynimy Tobie, Panie, Boże wszechmogący, Który jesteś i Który byłeś, żeś objął wielką Twą władzę i zaczął królować. I rozgniewały się narody, a nadszedł Twój gniew i pora na umarłych, aby zostali osądzeni, i aby dać zapłatę sługom Twym prorokom i świętym, i tym, co się boją Twojego imienia, małym i wielkim, i aby zniszczyć tych, którzy niszczą ziemię.

Ap 11:15-18

Źródło – https://pl.wikipedia.org/wiki/Siedem_tr%C4%85b

Nazywaj to ewolucją, r-ewolucją, jak chcesz. Ja jednak dostrzegam w tym Boski Plan. I przywrócenie zachwianej równowagii. Indianie Hopi mawiali, że ewolucja to nic złego, to czas przemian i zmian. I gdy popatrzmy na to co się dzieje na świecie. Nadchodzi najwłaściwszy czas.

– Przeramowanie wartości i ich monetyzacja.
– Dyzonans poznawczy wszelakiej wiedzy z racji na przemieszanie prawd z kłamstwem.
– Bezsilność wobec przekrętów ” władzy ” i ich nietykalność. Bowiem gdy ” zwykły ” człowiek dokona podobnych występków jest karany i osadzany w więzieniu.
– Pernamentnie są łamane prawa człowieka.
– Konsumpcjonizm osiągnął apogeum, kąpiemy się w oceanie możliwości technologicznych.
– Religia zastąpiła duchowość. Na szczęście od r 2012 wszystko wraca do normy.
– Rytuały zastąpiły poznanie, doznanie Boga. A dostrzeżesz go prędzej w wymiarze, opowieści, mistycznych Bajek, poprzez medytacje. Poprzez uwolnienie się od Jarzma umysłu, zbiorowego czy indywidualnego.
– Ekspansja naszej wolności, przyczynia się do ograniczania wolności naszej rodziny. Którą postrzegam globalnie. Dlaczego?

A słowo ciałem się stało…

Bóg stworzył wszystko co widzisz, i doświadczasz, wszystko co wypłynęło z jego słowa i ciałem się stało. Jest naszą rodziną.

Co?! Co za głupoty wypisuje ten alchemik?!

Matka natura, drzewa łąki, lasy, święta woda, która już tylko gdzie niegdzie nadaje się do picia.
Indianie hopi mówią, że mamy wspólne przeznaczenie z drzewem. Bo skoro to co wydychamy my, drzewa wdychają, a to co wydychają drzewa, wdychamy my. Zatem na zupełnie innym poziomie postrzegania jesteśmy rodziną.
Tak samo zwierzęta. Są naszą rodziną. I jeśli Ci to w niesmak, tzn że jeszcze nie rozpuściłeś/aś znaczenia słów. I patrzysz poprzez pryzmat ich definicji.
A czy wiesz, że elity tego świata są wegetarianami? Nikt Ci tego nie powie. Oczywiście.
Znacie takie wigilijne powiedzenie na pewno, że w Wigilie 24 grudnia na całym świecie, zwierzęta mówią ludzkim głosem. Widziliście abykiedykolwiek jakieś zwierzę ludzkim głosem przemówiło?
No nie, bo nie chodzi o zwierzęta tylko o nas, o ludzi. Globalnie ( nie wszędzie ) to dzień w którym nie jemy mięsa. Zatem to my wtedy przemawiamy pierwotnym, ludzkim głosem. Nie wierzcie w to co wam mówią o człowieku pierwotnym. Wierzę, że rodowód ludzkości został sfałszowany.

Czuję, że to czas przemian, czas aby zastanowić się nad swoją duchową relacją z samym sobą. Jak i z Stwórcą, wieczną energią. Zrozumieć przed samym sobą swoje grzechy wobec rodziny. Nie wytykać nikogo palcem, kto skłamał, kto zrabował, kto źle uczynił. Dopóki nie wyleczymy się globalnie z negowania naszej ciemnej strony, mrocznego ja, ludzie dalej będą kłamać, rabować itd. Kłamstwo jest kłamstwem, niezależnie od jego skali. Ile raz dziś sama siebie okłamałaś/eś? W najdrobniejszych sprawach. Skoro wiesz, że zdarzyło Ci się okłamać siebie? Jak możesz mieć pretensje o to samo do kogoś innego? Negatywy to sfery naszej psychiki które też chce nam wiele przekazać. Najlepiej wiedzą o tym wielcy biznesmeni. Gdyby słuchali tylko pozytywnych informacji. Nie byliby tu gdzie są. Co jeśli pełna gama emocji determinuje sukces człowieka?

Bo czas przyśpiesza, a ewolucja, Boski plan się wkrótce wypełnii. Dlatego nie bójcie się już elit, niech autorytetem stanie się ten kto dotychczas nim nie był. Niech każdy człowiek z odwagą spojrzy na to co w nim mroczne. I niech wie, że to co mroczne i nierozumiałe jest efektem systemu w którym przyszło nam żyć. Odebrano nam informacje jak komunikować się z samym sobą, i jak odnaleźć wewnętrzne porozumienie. Ale cykl się ponawia, więc chwytaj swoją szansę.

A jeśli coś dla Ciebie jest niezrozumiałe, ja zawsze odpowiem. Na każdy e-mail, komentarz. Czy możliwość aktywnego wspierania ruchu społecznego. Gdyż każdy taki akt, jest kolejną kroplą którą drąży skałe. Wspierajmy zatem ewolucje. Jak? Skieruj swoją uwagę do wewnątrz. Nie na zewnątrz.
A wtedy poczujesz swoje grzechy, swoje obawy, dasz im wyraz, przeżyjesz je, co stanie się aktem skruchy. Albo problem na ktory napotkasz, rozwiążesz nie dzięki Wikipedii, nie dzięki YouTube tylko dzięki potencjałowi który kryje się w Tobie. A wtedy żadna choroba nie będzie Ci straszna.


” Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw, ani nic tajemnego, co by się nie stało wiadome. Dlatego wszystko, co powiedzieliście w mroku, w świetle będzie słyszane, a coście w izbie szeptali do ucha, głosić będą na dachach. ” Nowy Testament Ewangelia wg św. Łukasza Kwas faryzeuszow. Mestwo w ucisku.


Cdn…

#2 – Miłość tu i teraz upadłym aniołom ślę…

Drzewo/życie w obliczu polaryzcji…

Postanowiłem kontynuować wątek aniołów i demonów, gdyż dotyczy natury życia w świecie przyczynowo-skutkowym. Nie-zrozumienie tych energii przyniosło wystarczająco bólu i cierpienia ludzkości.

Zatem witajcie wszelakie energie, witam was, akceptuje was, porozmawiajmy… A jeśli wibrujecie niekorzystnie, odejdźcie w spokoju i miłości. Dziękuje, taka jest wola moja.

Postanawiam dyplomatycznie usunąć ze swojego słownika słowa demon i anioł, od teraz posługuje się słowem – Energia/energie/byty niematerialne.
Gdyż słowa te są nacechowane tym, w jaki sposób postrzega to zjawisko cała ludzkość, globalnie nadaliśmy temu znaczenie nacechowane brakiem zrozumienia, a co za tym idzie, przydajemy temu strach. Zamysł jest taki, by każda z ów polaryzacji były wyrażana jako – Energia.

Skala tłumienia jest zdecydowanie silniejsza w obrębie bytów ciemnej strony. Negatywów w sensie nie pejoratywnym. Gdyż każda z polaryzacji jest w swojej strukturze naturalna. I ma racje bytu. Lecz cały ” dowcip ” polega na tym, że w zgodzie z naszą wolną wolą, możemy postanowić o odejściu tych niekorzystnych energii. Lecz po tym świecie chodzą osoby, które jeśliby dokonały pożegnania się z ów bytami w miłości. Straciły by całą swoją sławę. I mam tu na myśli obrzydliwie bogatych biznesmenów. Iluzjonistów. Wróżbitów. Oczywiście obiektywnie rzecz biorąc, nie mam takiej siły by uwzględnić tu każdego człowieka, zatem nie mogę wrzucić wszystkich do jednego wora.
W okół tych agresywnych energii zrodził się mit, jakoby praca z kartami tarota, wahadełkami, to ” demoniczne ” siły = Archetypy polaryzacji. Mogą przynieść zgubę duszy. Otóż wszystko zależy od świadomości danego człowieka. Od jego zrozumienia, bądź nie-zrozumienia. I czy współpracuje wraz z nimi w równowadzę, czy ślepo podąża skrajnymi ścieżkami. Należy zrozumieć, że rzeczywistość jest wielowymiarowa, i nie da się jej sklasyfikować. Nie powinno się porównywać zdarzeń poszczególnych ludzi. Gdyż na życie każdego człowieka składa się wiele aspektów.

– Wibracja, droga życia. Osobiste doświadczenia. Środowisko w którym się wychowujemy. Poprzednie wcielenia.
– Miejsce urodzenia, kraj, pochodzenie. Kultura.
– Globalne normy społeczne poszczególne dla każdego regionu, kraju. I ich odbiór, postrzeganie przez jednostki.

Zatem by rozpracować indywidualizm, potrzebujemy zadać sobie wiele pracy nad percepcją. A tego procesu nie dokonuje się w 10 min, 1 dzień, czy tydzień. To żmudna, ale jakże fascynująca praktyka.

Przytoczę tu imiona dla konkretnych bytów, i ich manifestacje w zgodzie z emocjami które reprezentują.

Ów archetypy widziane są jako:

Szatan/Moloch – Złość/Gniew
Lucyfer – Pycha/Wywyższanie się
Lewiatan – Zazdrość/Zawiść/Pożądanie
Belial/Ba’al – Kłamstwo/Zepsucie
Mammon – Chciwość/Skąpstwo
Asmoday/Behemot – Pożądanie/Uzależnienie
Beelzebub – Obżarstwo/Marnotrawstwo
Baalpeor/Belfegor – Lenistwo/Zniechęcenie

Wyrażają się one jako siła przeciwstawna, część ludzkiej świadomości. Od tysięcy lat są nierozumiane. Więc nic dziwnego, że tłumione, urosły w siłę. Wszystko przez Chciwość pewnej grupy znanych wam wszystkich osób. Elit. Którzy zataili przed ludzkością wiedzę mistyczną/duchową. Lecz i nawet oni mają racje bytu. W zgodzie ze swoją wolą. Są większą częścią Boskiego planu.

Ciemna energia – Agresywna, karmi się negatywnymi myślami, emocjami. Chorobami. Nie-zrozumieniem i wszystkimi cechami wymienionymi obok archetypów powyżej. Wkrada się tam gdzie są podziały, kłótnie, nie-zrozumienie, lęk, lęk społeczny, przemoc psychiczna, przemoc fizyczna, wszelakie aborcje, pedofilia, akty wynaturzenia ludzkiego. I karmią się tym, rosnąc w siłę. Gdyż każda energia, jest życiem, a ideą zapisaną w strukturze energii życia – jest PRZETRWANIE.

Natomiast należy podkreślić, że pewne cechy na co dzień w obecnej rzeczywistości są potrzebne. Natomiast gdy korzystami z nich w odpowiedni i WYWAŻONY sposób. Równowaga jest kluczem. Gdy przesadzisz z gniewem wobec koleżanki, kolegi, przyjaciółki, żony, brata. Przeproś, nawet po długim czasie, poświęć uwagę tej energii którą razem zbudowaliście. Niczego nie tłum.
Oczywiście, gniew bywa potrzebny, więc należy z niego nie raz skorzystać, no bo jak inaczej wytłumaczyć niesfornemu dorastającemu dziecku, by czegoś nie robiło? Potrzebujemy wychowywać swoich podopiecznych. Natomiast gdy użyjesz energii gniewu. Należałoby następnie dodać taką o to afirmacje, modlitwę, nazywaj jak chcesz:

” Dziękuje Ci energio gniewu, że mogę dzięki Tobie postawić granicę, dzięki której odczuwam spójność z tym co się wydarza, z tym co należy. Dziękuje, że dzięki Tobie nie pozwalam innym nazbyt wpływać na mój stan emocjonalny. Dziękuje, a teraz odejdź w pokoju, wezwę Cię gdy zajdzie taka potrzeba. Przepraszam, proszę przebacz mi, dziękuje, kocham Cię. „

Sformułowaniami można szafować. Zdawać by się mogło, że za każdym razem takie modlitwy wypełniały by nasz czas codzienny w każdej minucie życia, wchodząc w relacje z ludźmi. I ogrom pracy może przerażać. Lecz należy dostrzeć, że z czasem, ów proces zakorzeniłby się tak mocno w naszych ścieżkach neuronowych, że odbiłby się w naszej aurze, polu energetycznym, i z czasem wystarczyłaby nam intencja. To niekonwencjonalne rozwiązanie. Doniosłe.


Zatem aby zaistniała równowaga, potrzebne jest przerabianie swoich emocji. Smutku, lęku, akceptowanie ich. Tymczasem ludzkość została ogłupiona, jesteśmy niedoinformowani. Geneze jak do tego doszło znacie.

Nasze codzienne myśli, wypełniają bzdety, małostki, miałkie myślenie. Przeszłość, przyszłość a tym samym utrata naszej mocy, potęgi tkwiącej w wolnym wyborze, w wolności do kreacji, odbioru rzeczywistości.


Byty te, energie, gdy zaczęły rosnąć w siłę, przejęły kontrole nad swoją strukturą i podłączają się tam gdzie czują, że pobiorą właściwą dawkę życiodajnej dla nich energii. Dlatego kładę nacisk w swoich wypowiedziach na tworzenie właściwergo środowiska w naszej przestrzeni.
Odbicia swoich cech odnajdują na poziomie ego i tam też się osadzają. Natomiast każdy przypadek jest inny, i zależy z jakim bytem mamy do czynienia.

Egzorcyzmy – Egorcyzmy

Zatem w zasadzie podczas egorcyzmów ksiądz nie rozmawia z czystym złem, z diabłem. Ksiądz rozmawia i stara się wypędzić naturalne ludzkie emocje.
Okupuje to dużym trudem, gdyż cechy te są istotne w materializowaniu biegunowości w świecie materialnym. Zoobowiązaniach karmicznych.
Ponadto nasza wibracja powinna być czystą miłością, akceptacją, zrozumieniem. Jeśli pałasz nienawiścią, staniesz się dla bytu niczym lustrzane odbicie, i dzięki temu zacznie rosnąć w siłę. Stąd przypadki śmierci podczas egzorcyzmów które są spowite męką, strachem, bezradnością. Natomiast narzędzia takie jak woda święcona, krzyż mają swoją moc z racji tego, że ludzkość globalnie nadała im takie znaczenie.

Zwróc uwagę, że dorobek fizyki kwantowej mówi, że sam akt obserwacji tworzy atomy którę się manifestują w zgodzie z naszymi oczekiwaniami. Skoro ksiądz podczas egozrcyzmu wierzy w moc wody świeconej, czy krzyża, różańca, musi stać się zadośćuczynienie procesu pernamentnego tworzenia rzeczywistości w tu i teraz.

Powiadają, że zostaliśmy stowrzeni na obraz naszego stwórcy. Owszem tylko w jakim aspekcie?

Akt tworzenia. Lecz sprytnie wyciągnięto nas w przeszłość i przyszłość. A to tylko koncepcje powstałe z odczuwania, i wyobraźni. Natomiast Mistrzowie chodzący pod tym świecie, kładli nacisk na bycie w tu i teraz. Gdyż tylko ten wymiar istnieje.
A Bóg nie stworzył świata, tylko cały czas u i teraz go tworzy. Zostaliśmy stworzeni na jego podobieństwo. Zatem i my pernamentnie tu i teraz tworzymy naszą rzeczywistość.

Rozumiesz doniosłość tej prawdy?

Cdn…

Źródło – demotywatory.pl
Już Indianie znali ów archetypy.

Niech będzie przestrzeń…

Niech stanie się przestrzeń – dla wszystkich naturalnych energii. Jak je ropoznać? To oczywiste, są tu wokół nas. Wszystko jest energią, a zatem wszystko samo w sobie w swojej własnej strukturze, jest naturalne.

Słowa które teraz tu przelewam są energią, korzystając ze wspaniałości internetu, który też jest energią. Opisuję energię, opis jest energią/atomem. To własne synonimy, byśmy na poziomie wskazówek mogli dosadniej, dobitniej zwrócić ludzkości na to uwagę.
Dlatego mistyków było tak ciężko zrozumieć, jak wyrazić słowem odczucie? Nie da się. To tylko wskazówka. Nie da się objąć umysłem absolutu. Geniuszu Stwórcy. Nieporozumienia wynikają z ograniczeń umysłu. Który na pewnym poziomie paradoksalnie nie jest ograniczony. W świecie materialnym jest bardzo pomocny. Ale tylko w świecie materialnym. Nie obejmuje świata duchowego. Świat duchowy obejmuje jestestwo, odczuwanie. Znajomość swojego wnętrza. Oddzielenie od tego kim naprawdę jesteśmy, a kim nie. Świat nie jest ani dobry ani zły. Ani zły i dobry. Jest tylko to co z tym zrobisz. Przeciwstawne siły tworzą ten świat, takie jest prawo stworzenia.

Tymczasem, jako ludzkość tłumimy negatywną polaryzacje. Przewartościowaliśmy biegunowość. Ciemna strona, negatywna w sensie nie pejoratywnym.

Przykładowo zoobrazuje o co chodzi…

Weźmy czarno-białe zdjęcie, usuńmy z niego negatyw. Jest to odwrotność jasnych tonów. Czy możesz wówczas powiedzieć, że dalej wiesz wszystko na temat tego co uchwycono na tym zdjęciu. Nie!

Ile wspaniałych biznesów. Ileż sportów wyczynowych. Ileż ekspresji na poziomie sztuki, nie powstałoby gdyby nie przeciwstawne siły. Informacje te negatywne, też są nam potrzebne. Tymczasem jako ludzkość, globalnie uciekamy od nich. Tak nas nauczono żyć. Odbierając nam tym samym podstawę, do relaksowania się w tym co przynosi życie. Do akceptacji, która gdy następuje, idziesz w życiu z prądem. Nie pod prąd.
Zjawisko rozwoju osobistego, wyjawiło doniosłość – braku porażki, jest tylko informacja zwrotna, i to co z tym zrobisz.

Tłumienie

Jest wypieraniem tej naszej ciemnej strony. Dlatego powszechnie widzimy jej nagromadzenie się. Jej drastyczną przewagę.

Na początku było słowo…

” Nie załamuj się, trzeba myśleć pozytywnie ” Ile razy to słyszeliście?
Negatywne emocje też nam wiele mówią, też są sygnałem, i też są energią. A każda energia w tym świecie. Widziana na poziomie subatomowym – Chcę przeżyć… Taka jest istota i charakter przejawu życia. Wszystko chce żyć.

Tłumienie = potępienie

Teraz weźmy pod lupę zjawisko egzorcyzmów, demonów.

Jako, że kontynuowana jest nieświadomość o rozłamie ludzkości w przejawie globalnym. Dalej nie dostrzegamy, że te potępiane negatywne emocje, wypierane, nie przerabiane. Którym nie poświęcono należytej Uwagi = Miłości.
Innymi słowy zrozumienia. Wytworzone energie/atomy czują się odrzucone, nie mają jak się wyrazić. Doniosłość fizyki kwantowej nam mówi, że wszystko żyje, dosłownie wszystko. A skoro wszystko chce przeżyć, a nie dajemy się danej istocie energetycznej wyrazić w swoim pełnym spektrum we własnej strukturze – Ta nabiera sił, potęguję w sobie to co w niej najsilniejsze. Wyobraź sobie wiecznie drzemiący wulkan. W końcu wybuchnie z taką sił z którą ciężko nam będzie sobie poradzić. I widzimy to globalnie. Jako co?

Wojny, wojny ekonomiczne, wojny rodzinne, wojny domowe. Nadmierne niewyobrażalne bogactwa instytucji państw, otoczone skrajną biedą.
Brak miłości, porzucone dzieci, krzywdzeni ludzie, krzywdzone zwierzęta.
Nie rozumienie istoty życia, brak odczuwania Boga. Nieporozumienia słowne = Wieża babel. Zanik duchowości.
Nierozumienie, niedoczuwanie prawdziwej istoty seksu. Życiodajnej siły.

Przykłady można mnożyć, i mnożyć…

Zwróćcię uwagę co mówią demony podczas egzorcyzmów ” Zostaliśmy potępieni, byliśmy w Neronie, w hitlerze ” Były i są dalej w każdym, egzorcysta nakazuje im coś nienaturalnego w ich naturze. Więc nic dziwnego, że okupione jest to takim trudem.

I ktoś może powiedzieć, no ale zobacz, zobacz Marcin co się dzieje z ciałem tych ludzi, deformuje się, twarz przybiera inne kształty, widać chorobę, obłęd w oczach.

Rzekłbym – Brawo, dostrzegłeś metaforyczne zdjęcie, z którego wyparłeś odwrotność.
Teraz obejmij drugą stronę życia. Gdy dbasz o ciało które zostało Ci dane, weselisz się, budujesz siebie samego, wzrastasz. Twoje ciało też się przeobraża, zupełnie niczym te ” Demoniczne ” Rozkwitanie albo degradacja. Czy dostrzegasz te wskazówki którę pragnę dla Ciebie wyrazić? Czy dostrzegasz doniosłość i skalę naszych represji, tłumienia?

Ok Marcin, zatem dlaczego demony, tak się boją Boga? Dlaczego tak reagują na święte kulty, lub słowa?

Rzekłbym – to proste, a gdy Ty żyjesz w swoim idealnym świecie, i nagle przyjdą do Ciebie siły ciemności, negatywy, druga polaryzacja, jak reagujesz? Strachem.
Gdy do energii strachu zawita energia miłości, reaguje tak samo jak Ty, poruszeniem. Brakiem stabilizacji. Rozproszeniem.

Wszystko poprzez 1000-lecia, tysiące lat globalnie jako ludzkość tłumimy tą polaryzacje, nie dajemy się jej w pełni wyrazić, nabrała sił, wzmocniła się.

” Bo co nie zabiję energii to ją wzmocni ” – Znane prawda?

Płynęliśmy tyle lat pod prąd niezrozumienia, braku wystarczającej uwagii, w ogóle mnie nie dziwi takie nawarstwienie się efektów. Tyle lat płynięcia pod prąd, i pod prąd znowuż wracamy. Dlatego NLP nie jest długotrwałe, dlatego afirmacje, dopóki nie przerobisz swojego aparatu percepcyjnego, czyli nie zmierzysz się ze swoimi ” demonami ” Lub dla ludzi, którzy pracują z energiami zła, negytywu, ciemności. Nie przerobią oni swoich ” Aniołów ” czyli innymi słowy, archetypów stworzonych w nas przez samego Boga. Stwórcę, który obejmuje wszystko. Kocha nas ale jest surowy. Dopóty wszysccy z nich, z nas. Będą natrafiali na opór w życiu. Na brak harmonii, równowagi.
Wyjątkiem afirmacji, jest modlitwa do Boga, lecz proszenie o to czy tamto, powinno obejmować prawo Karmy – Wolę stwórcy.

” Boże, nie moja wola, lecz Twoja wola niech się stanie ” – Potężna wibracja miłości, pokory i głębokiego zrozumienia.

Energie oscylują na poziomie równowagi. Równowagą są wszelkie przejawy polaryzacji. Wizjoner który stworzył wzór Yin Yang, miał niesamowicie subtelną wizje formy. Prostą samo w sobie, lecz nie z wydzwiękiem pejoratywnym. Gdyż słowo – proste w żaden sposób nie umniejsza ów wzorcowi.

Energia bólu…

Nie wyrażana dziś w pełni, poprzez tłumienie wyrażane na poziomie psychiki, które stworzyło z potrzeby przyśpieszenia procesu zapomnienia, bólu przypominającego nam o globalnym cierpieniu Tak – Środki przeciwbólowe…

Gdyby nie energia bólu, gdybyś się zranił czy to lekko czy mocno, nie wydarzałoby Ci się gojenie.
A teraz odpowiedz sobie na ważne pytanie!

Nie wierzysz w Boga? I w to, że Cię kocha? Że Cię wpiera?
Hmm, zatem gdy złamiesz rękę, sam operujesz procesami chemicznymi w Twoim organizmie, i sam się leczysz? Może jeszcze poprzedasz to wszystko procesem myślowym? A nie! Przecież my włączamy magiczny przycisk na magicznym pilocie, który po wcisnięciu. Pompuje krew w Twoich żyłach, nerki i serce zaczynają pracować. A mało tego, Ty rozumiesz od A do Z cały ten proces.
A powiedz jak to jest że ruszasz ręką? Jak to się dzieje, że mrugają Ci powieki? Nie wiesz? Idź spytaj lekarza, lecz on też nie wie, zacznie używać języka umysłu, którym opisuje stek anatomicznch bzdór, tym samym przypisując tą moc organizmowi, komórką, lub konkretnym organom ludzkim. Dokonując tym samym pojęcia seperacji, wyparcia się jedności z Bogiem. A za tym wszystkim stoi Bóg. A nie?! Aha, zatem tym pilotem, też zanim się urodziłeś, stworzyłeś ten doskonały system Psycho-biologiczny?
Bóg jest surowy, ale Nas kocha! Dlatego otrzymujemy energia dobra i zła, przeciwstawne siły = archetypy byśmy w różnorodości rozróżniali różnorodoność. By Inteligencja badała inteligencje i jej brak. By Dualizm wskazywał na jedność. I na odwrót.
Jeśli ktoś teraz nie doznaje szoku poznawcznego, tzn, że aparat percepcyjny, też dany nam od Boga. Nie jest jeszcze gotowy na połączenie z tą prawdą.

Dlaczego? Zamknij zatem 1000 lat tłumienia – W 10 minutach, pozornego czasu.

Wszystko co występuje w w naturze, jest samo z tej natury naturalne.

Nawet to nie-zrozumienie ludzkości. Lecz podzielili nas na indywidualności. Winy ponosimy indywidualnie, nie widząc, że jesteśmy ze sobą połączeni.

Składasz komuś obietnice, tym samym generując energie, nastąpiło jej przeznaczenie. Zaniedbujesz sprawę, temat ucicha. Jest nieprzerabiany przez obie strony obietnicy. To nie znika, nie przepada, bo wszystko chce żyć! Każda energia, każda istota, rozumiesz?
Nawet jeśli nie, nie ma w tym nic złego, a wiesz dlaczego? Bo nawet to nie zrozmienie, chce dalej żyć…

Nawet lenistwo, kłamstwo, pożądanie. Lecz narzucone nam zostały prawa i normy których należy przestrzegać, bo grozi to wykluczeniem i nie-sławą. A świat został dopasowany do jednostek. Które się boją gdy nie przerabiając starych emocji, choćby z dzieciństwa, a energia chce znaleźć ujście, chce żyć. Znajdzie manifestacje w innych zachowaniach, w zgodzie z polarycją z którą się zrodziła = została przeznaczona.

Niczego nie potępiaj, ani też nie popadaj w hurra optymizm. Wyśrodkuj się, zbliż się do istoty Boga. Który funkcjonuje pomiędzy. Dlatego nas kocha, ale jest i też surowy i sprawiedliwy. Zachowując umiar pomiędzy obiema siłami, odwrotnościami.

~ Jezus i cudzołożnicahistoria odnosząca się do kary tzw – Ukamieniowania.

” Na to Jezus pochyliwszy się rysował palcem po ziemi. Gdy nie przestawali Go pytać, wyprostował się i rzekł im: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem». I znowu pochyliwszy się, rysował po ziemi.(J 8,8-11) ”

O zagubieniu i odnajdywaniu się…

Tak Cię widzę… Wróć…

Piękny tekst który przepłynął pewnego czasu w tu i teraz, przez równie piękną duszę…

Ivi dziękuje, że jesteś…

” Czy naszym przeznaczeniem jest przemijanie w pogoni za stabilizacją i dobrobytem? Czy ktoś pragnie, aby w życiu nie mieć nic, a w zamian mieć wszystkie uczucia, jakie ludzkość zdołała w sobie zebrać? Marzyła o uczuciu, które zawładnie całym jej życiem, ale tak niewielu potrafi mu się oddać zapominając o codzienności. Czy to miała być ta nadrealność, na którą czekała? Marzenie, że zbliży się do nieba, do którego żadna ręka nie sięga. Czekała na dzień, kiedy zamiast słońca obudzi ją gorące uczucie.
Można przemierzać świat szukając przygód, poznając nowy wymiar kultur i filozofii. Można piąć się do celu po drabinie kariery. Można w domowym zaciszu codziennie brudzić się mąką i śmiać się ze zbitej szklanki. Można dolecieć na księżyc, a można co wieczór na wilgotnej trawie oglądać gwiazdy. Czy to właśnie szczęście ? Czy to droga, którą nazywała prawdą do przeznaczenia? Ona jest naszym przebudzeniem, darem jak dla ślepca wzrok. Wydawałoby się, że czymś zwykłym jak każdy wschód słońca, jak latem kwitnąca i pachnąca łąka. Niedostrzegalna, bo zbyt naturalna. Niedoceniana, bo powtarzalna.
A gdyby kwiaty przestały zakwitać, gdyby wschód słońca zastąpiła niemoc i mrok? Mały stałby się nasz świat i wszystko co przedtem byłoby szczęściem, wszystko co potem nadzieją przeszłości. Jak mała i krucha się stała, po wielkiej i wzburzonej rzece pływa. Wyciąga drżące ręce do przodu i szuka silnej ręki, która ją pociągnie i zaprowadzi w nieznane, gdzie być może jeszcze gorzej. Drży, sama, bezradna, czeka aż zacznie się przedstawienie. Aż ktoś stąd ją wyciągnie. Naiwna, ufna, już bez lęku, gotowa na podróż w najdalszą krainę – w otchłań życia.
Widzieć wciąż opadające liście, pozwolić by wszystkie kwiaty przekwitły, by słońce schowało się za horyzontem. W ciemnej Sali ludzkiego losu wypatrywać pierwszego światła, drobnego gestu, który wszystko rozpocznie. Na nowo się zacznie. Szczęście, które na chwilę umarło.
Czasy dla marzycieli zawsze są trudne. Chciała zamknąć się w świecie imaginacji, nieuzasadnionej zmysłów konstelacji. Być nierealnym i niewidzialnym, topić się w zdarzeniach nieracjonalnych – zamknąć się tak, by nikt jej nie widział. Unikać spojrzeń. Schować głowę w błękitne chmury, iść za rękę z promieniami słońca – wtopić się w bezosobowy tłum dwunogich istot. Nie było dla niej szarości dnia, tupotu stóp, zmarzniętych spojrzeń. Kolorowała świat, lecz z tak niewieloma osobami podzielić się nim chciała. Z radością lęk mieszała, że ktoś inaczej farby rzuca, barwy zmienia. Wchodziła i szybko odchodziła. Czuła ciepło, ale nigdy nie gorąco uczucia. Wolność i niezależność lecz niewolę własnego umysłu. Wymykała się po cichu, gdy tylko coś mogło ją zatrzymać, a przecież tak bardzo pragnęła Tej ręki, która zaprowadzi ją tam, gdzie jeszcze nie była. Przeczyły słowa myślom, rzeczywistość wyobrażeniom.
Czasem wydaje się nam, że jakaś wewnętrzna siła karze nam czuć tak a nie inaczej. I nawet gdybyśmy bardzo chcieli i pragnieniem tym wszystko przezwyciężyli, nie potrafimy – ugiąć się przed tym co w nas, a może obok nas zupełnie. Czy to medium wywiera na nas taki wpływ, czy to właśnie powodowało, że wszystko wydawało się jej takie inne, choć tak prosto wyglądało. Wpadamy na ludzkie ciała, ocieramy się o siebie, czujemy ich drżenie, ciepło i delikatne muśnięcie. Zostajemy z pragnienia, ale wiecznie czuwamy tylko, gdy …
Urwały się jej słowa, łzy spłynęły niezauważone, powróciły krótkie obrazy, jak czarno – białe zdjęcia.
Wciąż uciekała, wciąż coś chowała, wciąż czekała, ale czy nadrealność, której wypatrywała w ogóle istniała?
Miłość szalona, harmonia pragnień i rzeczywistości. Doskonałe połączenie, które pozwala sięgnąć świata absolutu. Nie potrzeba definicji, bo w każdym twierdzeniu zbyt dużo racjonalności. Tylko to mogło uwolnić ją od lęków, snów przedziwnych, samotnego echa bijącego się we wnętrzu upadłego ciała. Ubrani jesteśmy tylko w szaty ze skóry, które się zedrą, stracą blask nowości, a pozostanie byt wieczny – światło wszechświata. Pragnienie równowagi z nim, dialogu słów zrozumiałych to zaprowadzić ją miało do prawdy . W niesłyszalnych szeptach nas samych kryje się lekarstwo zrozumienia istnienia i naszego przeznaczenia. Bezszelestnie siadała i słuchała.
Wyspo bezludna naszego jestestwa, drzewie co szumisz, deszczu co od ziemi się odbijasz, wodo co o brzegi się obijasz mów, mów głośniej i wyraźniej. Czymże są twoje odgłosy, gdzie duszy mej skrawek schowałaś ? Prowadź do miejsca, gdzie światło umysł oślepi. Roso poranna co nagie ciało spowiłaś, ptaku co świergotem swym świat okrążasz, nadziejo upragniona.
Tracę balans z rzeczywistością !
Była w tych chwilach gdzie indziej, gdzie materialny świat nie sięga. Forma czysta – bez kanonu zasad, rygoru symboli interpretacyjnych – wyzwolona.
Biegła coraz szybciej, stopą bosą, po trawie wilgotnej. Wiatr ją porywał. Aleje drzew, coraz wyższych, ponad niebo sięgających, drogę zaczęły okrążać. Światło pomarańczowe przez zielone liście się przedzierało. Wrzosowisko w barwach tęczy się iskrzyło. Rzeka spokojna z koryta wodę zaczęła wylewać. Krainę ludzkości nadrealność spowiła. Istot żywych powieki zamknęła i przemówiła. Ciiiii.szszszszsz.aaaaaaaa. Melodia, której barwę kolorowy niesie wiatr.
Czuła na dłoniach chłodny powiew nieznanej przyszłości . Myśli rozdarte, czarami zaklęte. Magia teraźniejszości przedmioty odkrywa, zrozumiały głos z nich wydobywa. Biegła ulicami, w myślach kroki gubiła. Jak niewolnicy losu wciąż tą samą ścieżkę przemierzamy. Tam. I z powrotem.
Jak sznurkiem przywiązana, wciąż w to samo miejsce wraca. „

#1 Prawo przyciągania – Fakty i mity

Współpraca z podświadomością/pustką

Prawo przyciągania jest źle postrzegane z powodu przemieszania prawdy z kłamstwem. Z tego o to powodu, nie odczuwamy tego subtelnego połączenia. Ludzie myślą, a nawet czują, że mogą wpłynąć na otaczającą ich rzeczywistość od tak, bez sumiennej pracy duchowej. Dlaczego? Otóż przez to, że znowu powtórzono schematy ze szkół – co myśleć a nie jak myśleć.

Determinuje to pewien dyzonans poznawczy w oparciu o niewłaściwą wiedzę. Którą przemyconą nam na podstawie choćby książek typu ” Sekret ” Otóż przez filozofie ” New Age ” zrodziło się wiele osób z wibracją nieświadomie wspierającą zjawisko Megalomanii.

Megalomania – skupienie na własnej doskonałości, samozadowoleniu oraz świadomości własnej wartości, znaczenia i możliwości[1].

Pojęciem tym określa się potocznie zawyżoną nieprawidłową samoocenę, ale także system urojeń, tzw. urojenia wielkościowe w zaburzeniach o charakterze psychotycznym.

Urojenia = Iluzja

Prawo przyciągania de facto nie działa na zewnątrz. Ono działa dla nas i na nas opracowując efektywniejsze reakcje na to – co i tak do nas przyjdzie tu i teraz na podstawie ciągu przyczynowo skutkowego = KARMA . Ponadto jeśli wyrażamy się odpowiednio w zgodzie z naszą wibracją duchową, prawo przyciągania działa w ten sposób, że KARMA którą potrzebujemy przerobić z powodu prawa akcji i reakcji/przyczyna i skutek. Jest nam w ten czas dana możliwość, przerobienia jak największej ilości karmy w danym życiu. W oparciu o odpowiednie manifestacje, oświeconą/uświadomioną drogę, przejawiając się odczuciem synchroniczności, zgodności, pewności odnośnie wykonywania określonych prób uchwycenia duchowości w celu dostrojenia się, jak i dostrzegania wszytkich znaków semantycznych, poznawczych, twórczych etc.

Zatem przykładowo:

” Dziś wygram odpowiednią sumę pieniędzy, oddaje długi, czuję jak przychodzą do mnie pieniądzę „

Jest to zła forma, i treść dlaczego?

Świat działa na poziomie energetycznym wyrażając się na podstawie prawa karmy ( przyczyna-skutek) Nie ma przeszłości, ani przyszłości. Zatem nie ma śmierci i narodzin. To pojęcia które subiektywnie wyjaśniają się tylko wskazówką. Twój stan materialny może być odzwierciedleniem sposobu życia w poprzednim wcieleniu. Jak i zarówno przekonaniami nabytymi w procesie edukacji społeczeństwa, norm społecznych. Zatem afirmujemy i łudzimy się jako ludzkość, że to nie działa. A jak ma działać gdy stoi w konflikcie z obecnym przekonaniem? Jak ma wpłynąć na materialną rzeczywistość? Lub na prawo KARMY?
Ponadto, gdy obawiasz się, że nie wygrasz, co właśnie tu i teraz manifestujesz? Jaka emocja jest tą wiodącą? Strach. Gęsty silny stan wibracyjny. Budulec postrzegania przez nas rzeczywistości.
Więc nie wystarczy sobie powiedzieć, że wygram… Należy rozpracować swój model rzeczywistości. Następnie percepcje jako aparat postrzegania ów rzeczywistości. Zrozumieć swoje układy energetyczne.

Lecz powyższe tłumaczenie jest tylko KONTR TEORIĄ w stosunku do powyższej Teorii.
Obalając jej podstawy i założenia. Gdyż wiele czynników w tej tezie wyklucza się na poziomie samej TEORI. Nie ma absolutnie racji bytu.

Prawo przyciągania/prawo kreacji, to proces który buduje Twoje wnętrze. Nie to co na zewnątrz. Owszem – technologia to inny format wyrażania naszego Super-Ego. Tworząc wnętrze, komunikując się z podświadomością, możemy jedynie prosić o manifestacje którę mają na celu pomóc nam efektywnie i lekko przebrnąć przez to, co BÓG dla nas już przygotował. Budując wnętrze, rozwijasz się duchowo czego pragnie STWÓRCA. Założmy, że jesteś właśnie tu i teraz na odpowiedniej ścieżcę, wykonałeś po części cel swojej duszy, na poziomie rzeczywistości/materii możesz to odczuć jako nagrodę w postaci materii. Lecz nie masz na ów rzeczywistość relatywnego bezpośredniego wpływu poprzez szybko wygenerowaną nadzieje/myśl. To błąd, który sprawia, że łudzimy się iluzją zdobycia czegoś czego pragniemy. Natomiast nie zaprzecza to jednocześnie temu, że możemy wpływać na tu i teraz, na nasz kontakt z podświadomością/energią pustki. Owszem możemy, lecz poprzez nasze wnętrzę, które rozwijamy duchowo. Poprzez rozumienie KARMY, misji naszej duszy. Roztapianiu ego, by następnie zintergrować się z nim = oświecenie. Na każdym z tych etapów, gdy jesteśmy na odpowiedniej ścieżce, możemy dostać jasny sygnał, lub nagrodę za trud.

Innymi słowy, przyciągasz/tworzysz narzędzia, które pomagają Ci efektywniej rozumieć swój kontakt z Bogiem i jego manifestacjami, i aby potencjalnie lekko przebrnąć, przez to co już było zaplanowane, zanim tu wróciłeś/aś. Rozumiesz?

Natomiast pozostaje jedno pytanie, czy osoba, świetnie karmiąca pustkę, i otrzymująca jej manifestacje/synchroniczności 1 do 1 czy może myśleć o czymś, by za chwile jej się to przydarzało?

Tak, Nassim Haramein jest na to przykładem, karmił pustkę/podświadomość w celu jej lepszego zrozumienia. Ale czy zaraz będziesz miał super moce z tego tytułu? Nie!
Natomiast ludzie dziś myślą, że prawem przyciągania mogą ominąć jakieś zdarzenie, albo, że ukryją kłamstwo, lub, że egzamin się przesunie. Pod tymi wszystkimi teorytycznymi wydarzeniami, lecz mającymi racje bytu w społeczeństwie, kryją się zobowiązania energetyczno-materialne, zatem to tak jakbyś chciał łomem zatrzymać pędzący już pociąg, w dodatku którego jeszcze nie widzisz.

Więc tak, można powiedzieć, że mamy wpływ na naszą rzeczywistość, lecz w oparciu o narzędzia które budujemy w sobie samych, aby ją efektywniej, głębiej postrzegać.
Ale jak we wszystkim we wszechświecie, prócz praw absolutnych, lub jak liczby Fi.
Na poziomie rzeczywistości występują wyjątki = fraktale.

Fraktale w funkcji matematycznej, zwiększąją prawodopodobieństwo swojego wydarzania się, gdy złożoność funckji która jest postrzegana zwiększa się.

Przypominanie…

The One

Ego vs Jaźń
W codzienności przejawia się ta krótka baśń…

Barwny, niezwykły wszechświecie.
O to ja! Twoje dziecię.
Dziękuję za poezję, która z źródła płynie.
Dźwięki i słowa. Słowa i dźwięki.
Zakodowane informacje. Tajemnicze kreacje.
Dla wybranych.
Ich co raz więcej w świadomości szaty ubranych.
Spętane afirmacje – Dla wygnanych.
Rozgrzeszenie.
W miłości znajdziecie duchowe uziemienie.
Przypomnienie.
Następuje tam – gdzie uwaga płynie.
Przyswojenie.
Oblicze natury – uzmysłowienie.
Przejrzystość.
Rozkwitamy w oparciu o teraźniejszość.
Szlachetne czyny.
Witajcie majestatyczne rośliny.
Niewinność.
Uwalniam z was – dla zabłąkanych Mas.
God-ność.
Bliżej Boga stawiamy swe kroki.
Uroki drzew.
Krzewów śpiew. W ciszy dzwięków dostępność.
Słyszysz? To głosu pojednanie.
Wzrastanie.
Co wznosi owocne plony. Głód zaspokojony.
Zbliżony.
Już nigdy oddalony. Potencjał uwolniony.
Zapraszam Was – żywioły.
Wasza elegancja, zaprasza naturę do tańca.
Spokrewnieni.

Tu i teraz połączeni. Błogosławieni.
Wnet pojawiły się wątpliwości. Wyobcowane. Bez namiętności.
Z Nieba do Piekła – Czy to cierpienia czas?
Dusza podpowiada – Wieczna energia przecież Kocha Nas.
” Tak? To dlaczego tyle zła się dzieje! „
Ego się zbudziło, racjonalne myślenie.
Nie widzisz? Normy i prawa, zasady i regulacje. Odciskają piętno.
W tym doskonałym schemacie.
Zmysłom przysłonięto Boską manifestacje.

Intuicja i odczucia. Cichy głos rzeczę.
To w nich usłyszysz co akacja z różą słońcu szepczę.
Zaś ocean i morze księżyca z tęsknotą wyczekuje.
Cykl ten w równowadzę trwa. Z gracją flore i faune odnajduje.

Ego na to ” a ja zaprzeczę! „
Boś Ty ego nauczone, że naturę owszem, lubisz.
Gdy przepraszasz swą Matkę, Żonę.
” Ich oczy pięknym kwiatem zaspokojone! „
Skąd pochodzą? Z miasta świateł i betonu?
” Nie pamiętam „
Zatem pamięć niech Ci rozświetli średniowiecze.
Ogień!
Traci dla Ciebie czar, dach nad głową.
Ot co!
Betonowy dar.” Oj tam od razu dar! wiele par, odnajduje tutaj raj „
Poniżenie!
” A na cóż mi ku naturze uniżenie? „
Zapomniałeś?
Zatem niech monsun informacje Ci niesie.
Powietrze!
” O nie, dziś znowu wietrznie! Zimno, odejdźcie! „
A oddychanie?
” Ee tam! z natury korzystanie ”
Nieuchwytny wiatr kołysze się.
Nawet w betonowych ścianach, jego energia jest.
” Oj marudzisz! „
Ukazuje Ci pojedniania sens, wróć do domu, błąkasz się.
” Tylko Wolność! „
W oparciu o natury godność! Wciąż Ci umyka jak Odpływ – przypływ.
” Księżyc wodami rządzi! Skończ! „
Podziały i iluzje, w mocy wód znajdą swe naturalne ujście!
Woda. A z nią jej bryza.
” Dziś zastąpiły ja lepsze rzeczy, nikt temu nie zaprzeczy! „
80 % Ciebie Ci właśnie umyka.
” Pff, statystyka „
W płodzie naszej matki byliśmy, tam wodę pierwszy raz spotkaliśmy.
” Oj męczysz mnie już, zejdź na ziemie! „
Proszę bardzo!
” O nie! wróć się wróć, zrobię wszystko proszę, w posłuszne narzędzie się zmienie „
Energia ujemna, matka Ziemia.
Ukojenie.

Wnet cisza nastaje. Szum myśli ustaje.
Matczyna miłość. Otula jedność.
Ojcowska stanowczość. Skutek i przyczyna.
Pierwszeństwo dla Duszy.

Ulotność

Poddanie

Żywiołów wirowanie

” Dziękuje Ci matko, dziękuje Ci Boże. Że, w tym ferworze walki, uzdrowienie się przydarza.
Niech radosna pieśń o waszej potędze się przeze mnie wyraża.
Fałszywy konflikt opanowany. Dusza i ego odczuwają przymierze.
Zawsze tak było, zapomnienie przyszło by nastąpiło… „

Oświecenie
Zjednoczenie
Poznajesz?

Przypomnienie…

















Czym jest ” ja ” które myśli?

Zatem – kim jesteś? Pamiętasz?

Ludzkość powoli wychodzi z błogiego snu, zostaliśmy uśpieni dla korzyści pewnej grupy osób. Ci ludzie doskonale znają prawa tego wszechświata, znają tajemnice stworzenia i kreacji. Doniosłość odkrycia Boskich praw, sprawiła, że ich ego podłączyło się się pod to wydarzenie, nastał dla nich czas megalomanii i wygórowanych ambicji.

Co chcieli ukryć? Wiedzę duchową. Dlaczego? Bo to klucz do R-ewolucji ziemi, być może nawet klucz do przerwania cyklu który podobno wydarza się co 676 lat. Być może moglibyśmy zaprogramować jako ludzkość inną rzeczywistość? Dlaczego oni tego nie chcą? Każdy żywy organizm = energia. Ma potrzebe przeżycia. Nawet ” władza ” jest na pewym metafizycznym poziomie atomem, organizmem, częstotliwością. Nie chcą tego bo wtedy stracą władzę która jest uzależniająca, dlatego w średniowiecznym społeczeństwie istniała funkcja Błazna który przypominał królowi o losie jego poddanych i prawach natury.
A jak wiemy apetyt rośnie w miarę jedzenia i potrzeb. Ów funkcje opisuje pod tym linkiem:

https://ozdz11.home.blog/2019/09/08/funkcja-blazna-w-sredniowiecznym-spoleczenstwie/

Ubrali nas w fałszywe ego, byśmy kojarzyli się z ciałem, a nie z duszą. Nadali tożsamość, stworzyli społeczeństwo w kulcie braku zaufania do siebie. Co rodzi podejrzliwość, a podejrzwliwość rodzi konflikty. Wszystkie stany emocjonalne poprzedzają myśli. Myśli nie są Tobą drogi czytelniku. Lecz mają dar kreowania rzeczywistości…

Na początku było słowo…

Zatem, naprawde myślisz, że jesteś swoim ciałem? Odpowiedz sobie na pytanie:

– Czy to ja uruchamiam bicie serca? Czy ono się mi przydarza?
– Czy to ja mrugam powiekami? Czy to mi się przydarza?
– Czy to ja uruchamiam proces oddychania? Czy to wydarza się dla mnie?
– Czy mogę zatrzymać bieg myśli? Czy to mi się przydarza?

A teraz zrób mały eksperyment, jeśli myślisz, że jesteś myślami… To odpowiedz sobie na pytanie:

Jaka będzie moja następna myśl?

Widzisz, nie Ty je kreujesz, one przychodzą i odchodzą. Gdybyś to Ty był stwórcą tych myśli, wiedziałbyś jaka będzie następna. Lecz gdy zaczynasz je traktować jak swoje. To w zależności od tego co te myśli opisują, na wierzch wyłaniają się emocje, a emocje i odczucia są faktem. I wtedy uciekamy od stanu Tu i teraz. Od czystej świadomości. Niepodzielnej jaźni. Która codziennie wymyka się ludzkości.

Lecz to nie są złe ani dobre wieści… Są czystą informacją, wartością niosącą wyzwolenie. Globalnie sobie to wszystko przypominamy, a Bóg, ta życiodajna energia przywraca nikczemnie zabraną równowagę. Odczuwam, że tak miało być, że to globalna lekcja. Choć spowita cierpieniem, to w obliczu nieśmiertelności duszy to niczym ułamek sekundy. I ogromna ilość doświadczeń dla przyszłym wyzwolonych uduchowionych pokoleń.

Całe życie jest procesem przypominania sobie o tym skąd jesteśmy i, że wszystkie zasoby potrzebne do życia są w nas. Kolejnym przykładem na proces przypominania/proces przebudzenia się, jest to, że noworodek do pewnego okresu swojego życia jest w stanie pływać w wodzie bez nauki pływania = proces przypominania.

Ów wzory są dla nas zapisane nawet w rzeczywistości… Na poziomie natury. Która ukazuje nam, że pozory mylą. Że, nasze zmysły bywają omylne. Zwróć uwagę, że ocean z oddali, wydaje Ci się, że jest niebieski. Lecz gdy wejdziesz w doświadczenie, i nabierzesz wody w naczynie, dostrzeżesz, że woda jest przezroczysta. Zatem dlaczego widzimy ją z oddali jako niebieską? Bo to dla nas ukryta informacja. O nie-stałości natury. A nauczają nas, że stabilność jest bezpieczna, dobra, itd. Bzdura, wtedy zaczyna się walka, bo zmiany to jedyne stałe zjawisko we wszechświecie.

Kim jest ” Ja ” które myśli?

Kolejnym wzorem który przypomina nam, że myśli nie są nami, jest fakt. Że gdy dochodzi do aktu tworzenia, jak np stolarz tworzy stół.
Ok, tworzę stół, stworzyłem, czy to znaczy, że teraz jestem stołem?
Tak samo jest z myślami, odczuwam potok myśli, które do mnie przychodzą, czy to oznacza, że jestem tą myślą? Że, one są moje? Nie. Gdyby tak było wiedzielibyśmy jakie słowa z nas wypłyną.
Wszystko co możemy zaobserwować w rzeczywistości za pomocą naszej percepcji, nie jest naszym prawdziwym wymiarem. To czego nie widzimy, jest nami. Dusza jest nieuchwytna dla umysłu. Gdyż nie została wykreowana przez umysł. To umysł został wykreowany dla niej. Dlaczego to tak ciężkie do zrozumienia? Bo umysł tego nie zrozumie. Gdyż sam w sobie fukcjonuje w umyśle. Wyuczone w nas koncepcje, przysłaniają nam połączenie z tą prawdą. Gdy już dusza wyjdzie na pierwszy plan. Dochodzi do oświecenia. Czyli pojednania ego i duszy. Równowagi. Poddania w koncepcji braku walki z ego. Tylko zaakceptowania go. Dochodzi do manifestowania na poiomie umysłu poprzez duszę, wskazówek które są w zgodzie z prawdą absolutną.

Tak samo jak cała ówczesna technologia, jest wynikiem = namacalnym dowodem naszej Boskiej cząsteczki i zdolności kreacji. Tworzenia. I technologia 5D tak naprawdę będzie swoistym procesem przypominania sobie o naszej zdolności do telepatii. Kiedyś wszyscy komunikowaliśmy się jednym językiem. Odczuciami, uczuciami. Słowa były zbędne. Dlatego dziś na poziomie słów występuje tyle nie porozumień, dostrzegamy ich szeroką game, synonimy, odpowiedniki jako nieskończony potencjał ich mocy. Lecz to paradoksalnie pokazuje, że są ograniczone, stąd synonimy, które to samo zjawisko opisują na wiele różnych sposobów. Gdyby były uniwersalne. Nie byłoby potrzeby tworzyć synonimy i ich odpowiedniki.

A teraz cytat z człowieka który ujarzmił materię pod postacią ciała i umysłu, który jest dla mnie esencją stanu zwanego Pokorą

Wszystkie niejasne pojęcia muszą upaść, nim uczeń może nazwać siebie mistrzem. ” ~ Bruce Lee

Meandry wolnej woli…

Boskim prawem, który jest głęboko zakorzeniony w jedności wszechświata, jest wolna wola. Opiera się na 7-miu przesłaniach.

https://ozdz11.home.blog/2019/06/11/7-zasad-huna-w-ujeciu-fizyki-kwantowej-i-nasza-rola-jako-ludzkosci-podstawy/

No właśnie, prawa te nie zostały nam dane, zatem nie mogą zostać zabrane. Istnieją, nawet jeśli w nie wierzysz. Istnieją, nawet jeśli myślisz sobie, że z nich nie korzystasz.
Sam Bóg = Wieczna Energia nie ingeruje w wolną wolę – akceptuje
ją do granic grzechu.

Ufam geniuszowi, jakim był Nikola Tesla. A miał on w zwyczaju mówić, że głęboko w Biblii kryje się prawda. Słowo Stwórcy. Zatem…

List św. Pawła do Rzymian 13


Bądźcie posłuszni władzom sprawującym rządy. Każda władza pochodzi bowiem od Boga. Ci, którym podlegacie, również zostali więc powołani przez Niego. Kto przeciwstawia się władzy, burzy porządek ustanowiony przez Boga i sam ściąga na siebie karę.

Ci, którym podlegacie, to nie postacie ludzkie, gdyż każdy z nas jest równy. W każdym istnieje potencjał, do tego aby czynić dobro i zło.
W każdym występuję moc, by wznieść się wysoko, jak i upaść nisko.

„Ci, którym podlegacie (…)” jest dla mnie jasnym, że to przesłania Huny!
Kto przeciwstawia się władzy, burzy porządek ustanowiony przez Boga i ściąga na siebie Jego karę.

Współcześnie karę postrzegamy jako proces odebrania lub nakazania czegoś. Niezrozumienie wkrada się nawet na drodze ewolucji samego słowa.

Ta „kara” to karma. Doświadczasz po prostu wolnej woli. Możesz zatem przyjąć tę karmę („karę” – Bóg to akceptuje, gdyż taka jest twoja wola); możesz również odpowiednio ją zmienić – uwalniając się od niej.

Dlaczego paradoks? Ponieważ dostrzegam, że dziś wpływamy na siebie w zbyt dużym stopniu.
Jest cienka granica pomiędzy nauczaniem/ głoszeniem prawdy,
a wpływaniem na wolą wolę. To jest coś, na co postanawiam świadomie zwracać uwagę. I bardzo się tego pilnuję, aby móc głosić prawdę w poszanowaniu wolnej woli – tak aby nie ściągać na siebie karmy.
Dlatego odniosę się do ścieżki wielu poszukiwaczy prawdy. Moje pierwsze kroki, miały miejsce na polu teorii spiskowych. Ruszyłem dalej, czasami powracając – zakorzeniając w sobie ów odkrycia. Dotarłem do duchowych emanacji, prawd, praw, zrozumienia Miłości
i jej przejawów, a także częstotliwości energii.
Gdy już to wszystko pojąłem, poczułem siłę aby zmienić proces, który nastąpił zgodnie z wolną wolą stowarzyszeń, elit rządzących tym światem.
Tu i teraz, w oparciu o połączenie, które odczuwam, widzę jak ściągałem na siebie karmę -tą bożą karę. Dlaczego? Bo nawet Oni (jakie by nie były ich wibracje) są ludźmi. To co w nich wysokie i niskie, jest zarówno i w nas, gdyż jesteśmy niczym jeden organizm-odczuwamy siebie nawzajem, w subiektywny sposób. Owszem, możemy nie eksperymentować ani nie manipulować tak jak Oni,
ale głęboko w nas wszystkich jest poziom nie-uświadomiony, taki który nie wypłynął na powierzchnie.
Ale on tam jest.. Ludzie, których niegdyś uświadamiałem, co do istnienia tych elit, mówili często: ” Eee.. jakoś nie chce mi się w to wierzyć” Lecz ich oczy mówiły mi coś zupełnie przeciwnego. Oni dostrzegli prawdę w związku z nie-uświadomionym połączeniem
– z tym, co w nas najniższe i najwyższe.
Dlatego właśnie uznaję to za PARADOKS. Tak, ważne jest abyśmy głosili prawdę. Zaistniałe działania ów stowarzyszeń są punktem wyjściowym do, pokazania genezy pewnych wydarzeń. Ale! Nie są celem samym w sobie. Lecz w tym procesie głoszenia, kryje się wielka pokusa Ego – oskarżyciela. Aby przyjąć na siebie chwałę związaną z tym, że „Ja wiem, ja doznałem. Podążajcie więc za mną”. Wtedy właśnie tworzysz grupy, które można śmiało nazwać sektą. Sekta podąża,
za wolną wolą lidera =>Lider wpływa na ich wolną wolę.
Jezus miał swoich uczniów. Nie było w tym nic złego. Lecz pamiętał, aby w jego czynach znajdowało się świadectwo opisywanych Boskich przejawów. Na podstawie jego uczynków człowiek/ uczeń, w zgodzie
z wolną wolą, wybierze czy czuje chęć podążania za tymi prawdami? Czy przeciwnie – jeszcze nie czuje się gotowy.

Dlatego chcę rzucać światło na powstające dziś grupy. Nie ma w tym absolutnie nic złego. Powtarzam.. Wzajemnie się oświecamy i wymieniamy informacjami. Cały wszechświat jest skonstruowany na wymianie informacji pomiędzy atomami a Prawem Tworzenia. Zatem jak mógłbym się przejmować i nie doceniać aktu budowania grup ?
Sprzeciwiam się manipulowaniu wolną wolą oraz jakiemukolwiek wpływaniu na nią. Lub opowiadaniu historii które nie wnoszą nic praktycznego w życie ludzi.


Grupami są też ludzie, którzy uznają, że dobrze jest wychodzić na ulice i nakłaniać do przyjęcia ich punktu widzenia. Jednym z przykładów mogliby być pewni, poznani przeze mnie, Świadkowie Jehowy, którzy wierzą i żyją w szczęściu, niektórzy w pozornym szczęsciu, nie ingerując w wolną wolę. Jednak są też tacy, którzy wręcz napastują, chcąc zmienić czyjś punkt widzenia.
Tak samo jest z terrorystami. Wierzą oni, że robią coś dobrego, podczas gdy idą zabijać „niewiernych”. Wpływają tym samym inwazyjnie na wolę drugiego człowieka.

Niepokoi mnie również wielu poszukiwaczy, badaczy prawdy, którzy skupiają się na pokazywaniu prawdy o tzw. Illuminati. To ważny etap, ponieważ zaczynasz dostrzegać dlaczego świat wygląda tak a nie inaczej. Dzięki temu wiesz na co przeznaczyć swoje dalsze życie, w jakim kierunku masz zmierzać. Jednak większość z nich zatrzymuje się na tym etapie. Stale drążą temat, wtrącając się w ich karmę. Po co? W międzyczasie Ci sami poszukiwacze prawdy, mówią o Bogu. O jego nieskończonej inteligencji. Gdyby Bóg nie chciał, żeby tak było, przejawiłby się poprzez ludzkość, odzwierciedlając się poprzez naszą bożą cząsteczkę, zupełnie inną wibracją – manifestacją. Przeoczają cel życia na tym świecie. Dlatego właśnie niektórzy z tych poszukiwaczy giną, bo zadarli z karmą. Spotyka ich kara, a jednocześnie uwolnienie. Dzieje się tak po to aby
w następnym wcieleniu mogli odkupić karmę, i wybrać inny los. Niektórzy tracą inspiracje, ten wgląd od Boga. Gdyż przestali żyć zgodnie ze wzorem, nadużywając ingerowania w czyjąś wolną wolę, zatrzymując się w miejscu.. Co można określić mianem wypalenia się. Niczym wypalenie zawodowe czy sportowe.

Przestań zatem zajmować się elitami rządzącymi tym światem. Tak jak i my, tak i oni, mamy wolną wolę. Jest Ci dane by wykorzystywać informacje z nimi związane, by pokazywać genezę pewnych powiązań na poziomie społecznym, ponieważ oni nawet się z tym nie kryją. Kiedy i jak powstali.. Te informacje są ogólnodostępne. Poszukiwanie prawdy jest aktem poszukiwania duchowości. Początek tej drogi, może mieć różne odsłony. Często rozpoczyna swój bieg właśnie od tych wydarzeń. Natomiast podkreślę raz jeszcze – Geneza ich powstania, nie jest celem samym w sobie. Jest etapem. Należy iść dalej. Dlatego rozumiem dziś, że to nie są tajne lecz jawne stowarzyszenia. Gdy za bardzo się na nich skupiasz, wchodzisz, tak naprawdę, w sprawę wzajemnego badania Boga i tego zjawiska jakim oni są; rzucając na siebie złą karmę. Dzisiaj ludzie obwiniają ich za wszystko co złe, często z powodu właśnie tych poszukiwaczy prawdy – którzy utracili odpowiednie połączenie. A jaką mieli/mają oni pewność jak ta lekcja (ogromne pokłady pamięci mięśniowej) mogłaby być użyta w przyszłych odsłonach? Tu i teraz .Nie mogą.


Wszystko to dostrzec można w dzisiejszym świecie…

Źródło – Demotywatory.pl

Na podstawie wypowiedzi Christophera Hitchens’a przedstawię jak
wg mnie wygląda akt postępowania w głoszeniu prawdy, w zgodzie
z wolną wolą człowieka, w zgodzie z boskim planem.

– Hmm.. rozumiem Twoje zdenerwowanie. Bo dlaczego ktoś miałby
Ci nakazywać jak masz żyć?
Potrzebuję jednak wyrazić to co czuję, na temat tego co powiedziałeś. Jako, że wierzę, iż nic nie dzieje się bez przyczyny. Każdy człowiek, którego spotykamy na swojej drodze jest, w pewnym sensie, naszą karmą.
– Dobrze, choć mówisz zagadkowo, zamiast prosto z mostu, wysłucham Cię.
– Pod tym wszystkim co mówisz kryje się rozłam, rozpad Twojej boskości, z którego wypływa nie-zrozumienie siebie. Zanim jednak przejdziesz do zaatakowania mnie – No bo jak? Ja nie rozumiem siebie? A kto zna mnie lepiej niż ja sam siebie? Nauczono Cię abyś tak myślał, bo pewna grupa ludzi, pragnęła zawładnąć, ukryć wiedzę, której nie da się ukryć; abyś nie dostąpił zaszczytu poznania swojej jaźni, w której nie ma ograniczeń. Stało się tak dla wygody i rozrywki ludzi opętanych doniosłością tej prawdy. Jako, iż czuję już Twoje zniecierpliwienie, zrzucę jeszcze ciężar odpowiedzialności, za to co możesz zacząć czuć. Nie. To nie Twoja wina. Zrozum, że tak Cię wychowano. Gdyby Cię wychowywano ucząc Cię by na niebo mówić ziemia, a na ziemie niebo, to wtedy byś bronił swojego punktu widzenia, nawet gdyby Cię wyśmiewano. Ten proces tak silnie zakorzenił się w ścieżkach neuronowych, że nie dopuszczasz do siebie, że może być inaczej. Tak samo jest z wiedzą z poziomów duchowych, którą przed Tobą odsłaniam. Wychwalanie, wdzięczność Boga, przychodzi do Ciebie jako wynik poznawania prawdy. I sprawia, że zakorzeniasz się w tej prawdzie. Dzięki czemu staniesz się efektywny
w jej głoszeniu bliźnim.
– Eee, czy ja wiem… W tym co mówisz jest jakiś sens. Natomiast po co ktoś miałby sobie zadawać tyle trudu?
– Z tego powodu dla którego Ty zadajesz sobie teraz trud, by obronić swoją prawdę. Swoje wizje, swoje połączenia neuronowe.
– No nie wiem…
– Nie ma tym nic złego. Nie wszedłem w tą rozmowę by Cię zmienić, nie mogę.
Nie jestem godzien. Głoszę prawdę. Tylko od Ciebie zależy czy ją przyjmiesz czy nie.
Wyruszam dalej.
– Yy, cześć. Trzymaj się.
– Pozdrawiam Cię. Dziękuje, że pozwoliłeś sobie na wysłuchanie mnie.

Tak wygląda szamanizm. Boskość wskazuje na braki w rozumowaniu człowieka. Rozumie, że człowiek, nawet gdy nie rozumie, nie jest problemem sam w sobie.
Tymczasem żyjemy w świecie, w którym ludzie z powodu odczuwania swojej odrębności, myślą, że Marek, albo Marta jest winna tego czy tamtego, bo coś tam. Obwiniają efekty problemu zamiast przyjrzeć się gdzie jest jego źródło. To jednak również nie jest ich winą.
Nauczono Nas, że „ziemia to niebo, a niebo to ziemia”.

Zatem jeśli jesteś na drodze do przebudzenia, albo już się przebudziłeś i odczuwasz chęć pomocy, to powiem Ci co należy robić, jak pomagać, leczyć ludzi… Nieś słowo Boże, cytowane bądź wypowiadane zgodnie ze swoją wewnętrzną mądrością. Lecz nie nakazuj i nie rozkazuj; nie osądzaj rozmówcy. Po prostu pokaż źródło jego niewiedzy. Efekt. Głęboki skutek efektu. Oddaj prawdą wolność jej/jego. Gdy poproszą
o więcej… Poświęć całą swoją uwagę. Gdyby skończyło się niczym
w tym dialogu opisanym powyżej to pozostaw go z prawdą. On/ona już została oświecona wibracją ów prawdy… Pozostaw człowieka z Bogiem.

Proces ten, będący przebudzaniem czyjejś duszy, jest też Twoim pobudzaniem, zakotwiczaniem przebudzenia się. Jest twoją nauką tego jak operować słowem, by przemówić do młodej duszy w taki sposób, że może odczuwać pełnię życia, a nie tylko jego część. Obserwuj wtedy siebie. Badaj strukturę układania, budowania zdań.

A gdy nie wiesz jak wykonywać ten proces, jak pomagać to znaczy,
że jeszcze nie idziesz w zgodzie z Bogiem. Dlaczego?
Otóż podczas pisania tego artykułu, zanim jeszcze do niego zasiadłem, nie wiedziałem jaką formę przybierze. Po prostu ufam Bogu. Owszem, często zgodnie z wolną wolą, wysyłam intencje. Dostaje odpowiedź jak zacząć, i wtedy w zaufaniu, w zgodzie ze Stwórcą, oddaje się kreowaniu słów. Dlatego, że gdzieś głęboko czuję, że zawsze jesteśmy wspierani.

A gdy tego wsparcia, miłości i jedności nie odczuwasz, to znaczy że są jeszcze w Tobie efekty problemu, na który nie miałaś/eś wpływu. Zasłonięto Ci ten wymiar przed Twoimi zmysłami…

Zrzucam kurtynę… boska, wibrująca energia objawia Ci się. Potencjał Twój w pełni ukazuje Ci wszystko to, co wcześniej było dla ciebie niedostępne. Czy nazwiesz to snem ? Czy wnet wyruszysz z tym we wspaniałą podróż? Tam gdzie prawda w jedności, w holistycznym istnieniu, doświadcza Boskiej kreacji i radości, emanując w swym jasnym blasku, lśnieniu..

Nie miejcie wobec nikogo żadnych długów—z wyjątkiem długu wzajemnej miłości. Kto bowiem kocha innych, ten wypełnia Prawo Mojżesza.  Przykazania: „Bądź wierny w małżeństwie, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj” i wszystkie inne sprowadzają się do jednego: „Kochaj innych tak, jak kochasz samego siebie”. Jeśli ktoś kocha innych ludzi, nie będzie wyrządzał im krzywdy—w ten sposób spełnia więc wymogi Prawa.