Ostatni bastion ludzkiej przyzwoitości – Manifest wolności.

W tu i teraz wgląd wywołuje dreszcze, wieszczę temu upadłemu światu zmiany potężne, nie sądziłem, że zostanę wieszczem, sprawie, że zaufasz w przebudzenie ostateczne, dołączysz? W nadzieji trwam, ten bastion moją fortecą, jest tu mowa o zmianach dla zmian, zaufanie i nadzieja taką tarczę właśnie mam, oręż mi niepotrzebny, gdyż nie jestem sam!
Włącz na czas czytania – po cichu… Słyszysz? Ból, cierpienie… Możesz to zmienić

Jako współczujące, kochające istoty którymi jesteśmy, mamy wrodzoną silną potrzebę opiekowania się innymi, czującymi, obserwującymi, doświadczającymi istnienia istotami.

Żyjemy w świecie upadłym, w którym gdzie się nie obejrzysz widać walkę dobra ze złem, zwróć uwagę, że każdy film, serial, dokument, symbolizuje tą odwieczną niekończącą się bitwę.
To od nas zależy czy ten świat pozostanie upadły, czy stanie się mroczny.

Chcę, aby ten świat był światły… a Ty?


Hołdowanie starym wzorcom – dysproporcji szacunku, przez którą kobiety były ciemiężone. Z racji tego, że czują i widzą więcej są kluczem do zmian. Lecz i kobiety przez to, że były ciemiężone – błądzą. Jednak są bliżej zmian niż mężczyźni ( nie wszyscy ), nie chcę generalizować, gdyż nie da się wszystkiego dokładnie zestawić, proszę nie traktuj czytelniku tego w dosłowny sposób. Myślę, że poniższy obrazek zweryfikuje obecną rzeczywistość najlepiej.

Jak myślisz? Czemu buddyjscy mnisi są wystawieni na taką próbę? Kilkunastoletni trening podczas którego nie mogą widywać kobiet, wiesz czemu? Gdyż przy kobiecie dotarli by szybciej do pożądanych efektów. Dlatego mówi się, że za sukcesem mężczyzny stoi silna kobieta. Mnisi są wystawiani na czas próby, aby indywidualnie, samotnie dojść do pełni swoich możliwości. Gdy zostają mistrzami, mogą przestać żyć w ascezie tego rodzaju. Dlatego tak często nawołuje do tego, aby słuchać kobiet. Dość już ! Biernie ofensywnej męskiej przemocy wobec kobiet, dość kompromisów ( kompromis – często proporcja przypominająca – 49/51 % 60/40 % 70/30 % ). Mężczyźni też czują, lecz logiczny umysł nam to moi drodzy bracia przysłania. A ” żart ” jako mechanizm obronny, wprowadza dysproporcje i zachwiewa pożądanymi efektami, próbującymi wnieść równowagę.


Przemocą jest nawet negowanie możliwości jakie niesie nam moc kreacji, moc życzeń, moc modlitwy. Jeśli coś Cię martwi, po co wibrujesz i ukazujesz to co Cię martwi? Zamartwiasz tym samym ludzi dookoła Ciebie, Twoich bliskich, bądź dalekich znajomych. Lecz suma efektów dualnej rzeczywitości jest przytłaczająca, gdyż właśnie w ten sposób uczymy się. Dlatego tak ważna jest równowaga, wyśrodkowanie – złoty środek. Choć mam swoje powody by mówić – srebrny środek.

Lecz…

Jak inaczej możemy wymieniać się informacjami? Jak budzić ludzi do prawdy? Jak pomagać się przebudzać? Potrzebujemy wymieniać się informacjami, nawet tymi surowymi, przerażającymi.
Natomiast czuję, że należy robić to w sposób umiarkowany, zachowując właściwe proporcje, dzielisz się informacją która jest niewygodna? Surowa, lecz prawdziwa? Wprowadź równowagę.

Zatem…

Dlaczego pracując dla światła… ” Reklamujesz mrok ” ?

Dziel się informacjami, inpiruj ludzi i wybudzaj z nieświadomego, błogiego snu, rób to! Lecz miej na uwadzę, że nie każdy jeszcze jest gotowy, lecz tu i teraz daje Ci możliwość, prostą sztuczkę, opartą na właściwych proporcjach, dzięki której możesz zbudować momentalnie czyjąś gotowość. Mój dziadek przemaszerował z Warszawy do Berlina i zwykł mawiać, że podnosili swoje morale! Bo to sprawia, że upadła istota, jest w stanie się podnieść! Więc jeśli widzisz, że ktoś leży…

Nie kop go więcej…

Przykładowo…

I symboliczna polaryzacja…

Rozumiesz? Ufam, że tak.

Współodczuwanie, empatia i to co widać gołym okiem, dojrzewanie, wzrost ludzkości w globalnym wymiarze, patrząc wstecz to ogromne, wspaniałe osiągnięcie i istotna zmiana. Natomiast patrząc na to co zmierza w naszym kierunku, to zupełnie za mało. Naprawdę za mało!

Stać nas na więcej, stąd idea projektu O Zmianach Dla Zmian. Chcę pobudzać do działania, ale ostrzegać przed niewłaściwymi proporcjami, w tych jakże ważnych działaniach. Chcę czasem podzielić, by następnie połączyć i zatrzeć granice pomiędzy zrozumieniem, a niezrozumieniem.

Czyń bliźniemu tak jak chcesz aby i Tobie czyniono – Oto mój kompas moralny, dzięki któremu obecnie poruszam się, w tej dualnej rzeczywistości, w swobodny sposób.

Tu i teraz daje Ci symboliczną moc – do Ciebie należy wybór, światło czy mrok?

Powstań



Przebudzenie Świadomości jest tu z nami, dla nas

Przebudzenie jest tu z nami, nie lękajcie się kochani… Odwagi! ❤

Ta opowieść pokazuje , jak bardzo to , na czym się koncentrujemy , może być źródłem równowagi lub nierównowagi w naszym życiu . Jeśli skupimy się na tym , co uważamy za niewygodne lub nieprzyjemne, na „życiowych burzach” , sztywniejemy i tracimy równowagę emocjonalną. Jednakże , jeśli jesteśmy panami samych siebie i postanowimy skupić się na tym , co uważamy za najważniejsze , uda się nam zachować jasny umysł , podczas gdy wszyscy inni się gubią.”

Jak myślisz, czym jest duchowość?

Duchowość to dla wielu kontemplacja nad różnorodnymi zagadnieniami. Kim jestem? Czym jest świadomość? Czym podświadomość? Co to jet ego? Czym jest oświecenie? Co to są czakry? Medytacja? Jak się zachowuje? Dlaczego się tak zachowuje? Skąd się biorą myśli? Jak to jest, że odczuwam? I czuję co mówię w tym samym czasie? Można by tak powielać i powielać pytania. Natomiast czuję, że jest inny badziej (nie)zrozumiały wymiar.
Jest nim nasze serce, dzięki któremu nawet gdy nie rozumiemy umysłem powyższych zagadnień, pojmujemy czytaną definicję emocjami. Świadomość serca:
Emocje, natchnienia, poruszenia, wzruszanie się, gęsia skórka, łzy w oczach dające moc i siłę! ❤

Wszystko kryje w sobie piękno, nie każdy je widzi. Andy Warhol.

Czyń drugiemu tak jakbyś chciał, aby Tobie czyniono.

Wczoraj w rozmowie z pewnym człowiekiem, poczułem się zainspirowany i dogłębnie zrozumiałem jeden z moich ulubionych cytatów.

Docedo Discimus – Nauczając uczymy się.

Nauka to proces który trwa w tu i teraz, nie tylko ten długofalowy. Gdy słuchasz a nie tylko słyszysz, możesz zbudować fundamenty do nauczania i nauczyć się. Zainspirowałem tego młodego człowieka. Opowiedział mi o tym jak dotychczas nie odczuwał wsparcia ze strony bliskich mu osób, znajomych, po prostu ludzi którzy go otaczają.
I chociaż go nie znam osobiście, wpłynąłem na jego stan świadomości. Zaczął używać słów w sposób natchniony, było to słychać w głosie. Powiedziałem mu tak:

Opowiedziałeś mi historie, ja jej nie słyszałem. Ja ją słuchałem i wyciągałem na bieżąco wnioski. I w ten o to sposób Ty mnie czegoś nauczyłeś. Wtedy zauważyłem, że na tym polega nauka. Gdy słuchasz kogoś i nie bagatelizujesz emocji rozmówcy, możesz się zainspirować aby kogoś wesprzeć, pomóc, wtedy cele są tworzone i realizowane w tym samym czasie. I czuję, że zagadnienia o których mowa powyżej, można lepiej pojąć, gdy pracujesz nad swoim sercem. Sferą emocjonalną. Prędzej je zrozumiesz, dlaczego? Bo wtedy nastąpuje połączenie zrozumienia koncepcji na poziomie umysłu, słów – Sfery emocjonalnej – Jedność w jedności, nie podzielona – Jedność Bytu.
Później napisał mi tak:

” Jak znajdę już swoj sens istnienia na tym świecie i pojmę to kim naprawdę jestem obiecuje ci że będę w ten sam sposób szukał tego u innych również ludzi . Jak będę mógł im pomoc jak wy mi pomagacie zrobię to z czysta przyjemnością ! „

I tutaj znów poczułem jak nauka i cele, są realizowane w tym samym czasie jeśliś czujna/y. Ponieważ odpowiedziałem mu tak.

Sensem istnienia jest sens istnienia.

Widzę wiele uduchowionych osób na swojej ścieżce skupiających się na tym, czym jest świadomość? Czym jest ta prawdziwa duchowość? Czym jest ego? Zapominają oni, że każda istota w Jedności bytu jest uduchowiona i że duchowość to czynienie dobra, traktowanie siebie tak jakbyśmy sami chcieli być traktowani. To oczyszcza nasze serca – dobre uczynki, małe gesty, dobre słowo, przysłowiowe poklepanie po ramieniu, wsparcie kogoś kto poszukuje swojej drogi. I widzicie drodzy czytelnicy? Wiele osób nie dostrzegłoby w nim osoby uduchowionej, gdyż być może nie zna odpowiedzi na pytania które potrafią udzielić wielcy mędrcy, guru chodzący po tym świecie. Natomiast Duchowość dla mnie, to też odczuwanie potrzeby by być docenionym i móc doceniać. W ten o to sposób wczoraj poczułem się natchniony, że dziś na tej podstawie powstaje ta publikacja. I będę kontynuował ten wątek.

Tu i teraz dziękuje Ci Kacper Zoń!

Bóg jest miłością, jest duchem który rozsiewa tą cząstkę. Jest wszechobecny, dlatego nadzieja nie gaśnie. Pokora, Zaufanie, Współodczuwanie, Empatia, Prawda, Nadzieja, Oświecenie. To również istoty, byty duchowe. Wszystkie byty, duchy natury, wyrażają się w każdym archetypie płynącym ze źródła jako język Miłości. Ów archetypy są w nas, bowiem i my jako ludzkość mamy dostęp poprzez własne wnętrze do tych – Arche-bytów.

Dlatego nie zamartwiam się o globalne przebudzenie, lecz martwi mnie kondycja społeczności poszukujących swojej drogi duchowej, gdyż widzę jak wiele osób skupia się na chwilę obecną na niepotrzebnych kwestiach, podkreślam – na chwilę obecną.

Przebudzenie już tu jest, widać to po różnorodnych częstotliwościach, wibracjach.

Pięknie opisała to Autorka pewnego bloga, zachowując właściwe proporcje i łącząc w harmonii wiele aspektów.

Publikacja znajduje się pod poniższym adresem:

https://magicznyzielnikdziewanny.wordpress.com/2020/05/07/nastal-czas-wielkich-zmian-przebudzenie-jest-tu-i-teraz

https://magicznyzielnikdziewanny.wordpress.com/

Polecam, znajdziecie tu wiele wartościowych treści, inspiracji, i wiele imion jakie nosi Miłość.

To emocje ( 5D ) serce, coś co wychodzi po za 5 zmysłów. A jednocześnie ich nie separuje od siebie. To czynienie dobra, dobre uczynki, gesty, podniesienie na duchu, nie negowanie długofalowych planów, jak dotychczas odczuwał to bohater tej publikacji – Kacper Zoń. Dobro determinuje wzrost świadomości, swoiste przebudzenie. Nie tyle co myśli, piękne zdania. Natomiast piękne słowa i złożone zdania, jeśliś czujny, wywołają w Tobie emocje, wiele zależy od Twoich ugruntowanych przekonań jak zareagujesz, czy poczujesz natchnienie, łzy w oczach, gęsią skórkę? Czy stłumisz to w sobie?

Tu i teraz ufam, że dobro zawsze do Ciebie wraca.

Zatem wybierz teraz, wolisz kogoś bezpodstawnie krytykować? uważając to za wsparcie? Czy ze świadomością jaką niesie ta treść, wolisz dodać komuś skrzydeł?
Zatem,Pomożesz wzmocnić i skupić podzielone społeczeństwo?
Tu i teraz masz wybór, zawsze jest jakieś rozwiązanie, gdyż żyjemy w dualnym świecie.
Na największe choroby tego świata jest lekarstwo. Równowaga drodzy czytelnicy.
Gdy tylko zaczniesz pielęgnować swoje emocje, uczucia, zadbasz o wzrost Twojej inteligencji emocjonalnej, wtedy dotąd (nie)zrozumiałe słownictwo, ma szansę spowodować ich pojmowanie, czymś więcej niż tylko koncepcje budowane na poziomie umysłu.
I na koniec myśl przewodnia, odnosząca się do obecnych czasów.
Korona wirus, tak? Czakra korony? Odpowiadająca za oświecenie, przebudzenie się jak czuję.
To nieoczyszczone serca, nie odczuwające ludzkiej krzywdy są przeszkodą, a nie brak zrozumienia, czym jest Ego, intencje, świadomość, i jak działa podświadomość.
Nadchodzą zmiany, czuję się gotowy, a Wy?
Połącz się ze źródłem, wróć do domu, narodzisz się na nowo…

Wtedy o to, masz szansę doświadczyć transcendentnego mistycyzmu.



Orędzie do narodu Polskiego

Nowy wymiar Patriotyzmu

Listy Otwarty



Drodzy Nauczyciele, Policjanci, Lekarze, rodzice, dzieci, przyjaciele, znajomi…

I Ty, który to teraz czytasz…


Witam Ciebie powierniku przesłania do Polskiego narodu. Tu i teraz masz moc, którą wręczam Ci w zgodzie z iskrą zmian która jak głoszą przepowiednie ma wyjść z Polski.
Pewnie odczuwasz nie-zrozumienie w związku z czym jest ten list i jaki ma cel sam w sobie. Zwracam się powyżej do określonych zawodów z racji funkcjonowania pomiędzy społeczeństwem, a wpływem rządu. Zwracam się do każdego tak naprawde. A list ten ewoluował tu i teraz…
Czytaj z otwartym sercem i umysłem. A dowiesz się…

Na początku było słowo…

W moim zamyśle na początku było napisane listu osobno o podobnej formie, lecz innej treści, do każdej z ” nizin ” społecznych, wykonujących pracę w służbie dla Państwa.
– Policjanci
– Nauczyciele
– Slużba zdrowia
Każdy z tych zawodów nie czuję się doceniany. I każdy z tych zawodów odczuwa na sobie ciężar odpowiedzialności. Bo gdy popełniacie błąd, wykonując zawód w zgodzie z jego kodeksem. Odpowiedzialność i tak spada na Was. A nie na decydenta. Stwórcy kodeksu.
Moi bracia, moje siostry. Kochani… Zrozumcie, podzielono nasz naród, bo jako jedyny naród najdłużej byliśmy najbliżej Boga. Słowiaństwo teraz próbują wzniecić, wskrzesić nieoodpowiedni ludzie. I widać to w internecie i jego odsłonach typu Facebook. YouTube.
Słowiaństwo jest w Was. Nie na zewnątrz. Słowiaństwo to być blisko Natury-Boga ~ Boga-Natury.
To jedno i to samo.
Rok 1776 to rok zniknięcia Husarii, zwanej postrachem Europy. Ja ich nazywam Strażnikami Europy. Strażnikami w służbie prawdziwemu Bogu.
Rok 1776 to nie bez powodu oficjalne powstanie elity rządzącej do dziś Illuminati ( Opus Dei )
Stowarzyszenia których celem była monetyzacja wartości, przewartościowanie Boga.
Podzielenie naszego Mocarstwa. Dlatego jako jedyni 3 razy! Znikaliśmy z map świata. I zawsze powstawaliśmy.
Nadchodzi 4 raz! I chodz na mapie istniejemy. Nie istniejemy w naszych sercach i umysłach.
Dlaczego piszę do Was? Bo za równo Policjanci są niedoceniani. Co widać w fali nienawiści na nich. A gdyby ich nie było, nawet złodzieje byliby okradani i napastowani przez silniejszych. Egzwekwując prawo, ów prawo wymusza na was, ingerowanie w NATURALNE kwestie ludzkie. Problemy związkowe, domowe. Intymne sytuacje życiowe. Czy nawet narkotyzowanie się ludzi. Choć nawet zwięrzęta to robią. A i sam znam wielu policjantów którzy stojąc po drugiej stronie bariery, beztrosko mogą korzystać z ów substancji. Gdyby zniesiono z waszych barków, powyższe ingerowanie. Wasz nikczemnie zabrany szacunek, automatycznie wzrósł by w oczach społeczeństwa.
Nauczyciele, dziękuje wam za nauki które niesiecie z determinacją. Codziennie spotykając się z niezrozumieniem dzieci które nauczacie. Sam pamiętam jak zadawałem niewygodne pytania. Mówi się, że dzieci są bliżej prawdy. I To Najszczersza PRAWDA.
Edukacja została przewartościowana i specjalnie naucza się nas tak, abyśmy przestali dostrzegać PRAWDĘ. Nauczali i was. Dlatego w takiej zgodzie przekazujecie tą Nie-wiedzę. Nauczają nas co myśleć. A nie jak myśleć. I to nam zawęża zakres widzenia, obserwacji, inteligencji, mądrości życiowej. Ponadto, ciężko mi się obserwowało, gdy widziałem jak walczycie o wyższe pensje, co przepłaciliście rozmaitymi strajkami, które tylko ” kradły ” wasz jakże cenny czas. A każdy zasługuje na godne życie. Zwłaszcza w dobie ciągłego odkładania składek ZUS. Na emeryturę której być może nawet nie dożyjecie. A przecież prawo w konstytucji powiada, że to wcale nie konieczność.
Moi kochani lekarze, ludzie którzy stoicie na straży ludzkiego zdrowia. Chyba najbardziej niedoceniani, jeśli słowo najbardziej ma tu sens, gdyż wszyscy moi drodzy jesteście częścią skrzywdzonego i wyzyskiwanego społeczeństwa.
Zrozumcie, że choroby które STWORZONO! Da się uleczyć tylko powracając do natury. Nie neguje wspaniałych dokonań medycyny takich jak penicylina. Jak i chirurgi.
Lecz wszelkie choroby ustaną, gdy zwrócimy się znowu do Boga. Elity zarabiają na czymś co leczy objawy chorób, a nie jego źródło. Bo w źródle jest rozwiązanie długotrwałe, nieśmiertelne. Ponadto, gdy popełnicie błędy, które nikczemnie zostały wpisane w wasz zawód, z racji na nie-właściwe informacje dotyczące leków i ich długofalowych reperkusji. Jesteście pociągani do odpowiedzialności. Pomimo tego, że receptury są tu na tej ziemi z nami od dawien dawna! Co z człowiekiem pierwotnym, który pomimo tego, iż nie miał dokonań 21 wieku do swojego codziennego dostępu. Pomimo srogich zim, czy niesamowitych temperatur, był w stanie przeżyć? Bez lekarstw, szczepionek, antybiotyków? Szukajcie odpowiedzi głębiej. Ów pytania dają tę możliwość.
Tak samo jak jestem przekonany, że my wszyscy, jako społeczeństwo sami w sobie nie jesteśmy problemem. Nie! Stanowczo głoszę, jesteśmy efektami pewnego problemu. A problemów nie da się uleczyć usuwając jego efekty. To takie proste, widać to w przyrodzie.
Lecz nauczono nas jak mamy odwracać uwagę od sygnałów znaków przyrody. Boga.
Wychowywano nas w kulcie braku zaufania do siebie. Rywalizacji. A to przynosi tylko podziały. Te elity bardzo dobrze znają prawa wszechświata. Prawa zapisane w biblii. I skrzętnie ukrywali to przez ponad 300 lat!
Lecz nawet w biblii jest zapisane…

” Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw, ani nic tajemnego, co by się nie stało wiadome. Dlatego wszystko, co powiedzieliście w mroku, w świetle będzie słyszane, a coście w izbie szeptali do ucha, głosić będą na dachach. ” Męstwo w ucisku. Kwas faryzeuszów.

Bóg nas wszystkich widzi, jak ludzkość globalnie się od niego odsuwa. Lecz PRAWDA jest taka, że jesteśmy od niego odsuwani. A Stwórca to widzi, widzi tą niewidzialną ręke przeciwko nam. Lecz przed nim nic się nie ukryje.
Nie ma nic bowiem ukrytego co by nie wyszło na jaw. Sam dobrze wiem to ze swojego doświadczenia. Przeszedłem przez skrajne sytuacje w swoim życiu. Dziś wiem, że była to droga do apostolstwa. Oświecenia. Gydbym nie poznał każdej ze stron. Nie byłbym w stanie wykonać tego co właśnie się dzieje.

Wiedza o Bogu. Wiedza duchowa. Nie została nam dana. Zatem nie może zostać zabrana. To co ukryć chcieli, mogli tylko opóźnić, a wiedza wraca do Nas w wymiarze niezniszczalnym, nie ukrywalnym. W duszy. I do duszy zaiste wróci.

Władza zwierzchnicza

W konstytucji mamy zapisane prawo w którym jako OBYWATELE i tylko OBYWATELE.
Mamy prawo powołać TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY.
Czy ta nazwa Wam czegoś nie przypomina? Tak politycy się z nas śmieją, i jawnie sami powołali taki komitet.
Zatem tu i teraz ja staje do manifestu który chce wygłosić dla was… Głoście go w sądach gdy władza która was wychowywała, później jako twory swoich norm porzuca was. A przypomina sobie o was gdy potrzebuje pieniędzy. Albo waszych głosów.

Zawodowy-polak.pl i kanał na YT Zawodowa Polka – polecam.

MANIFEST

Uroczyście przysięgam, że jestem naturalna istota ludzka. I nie jestem niczyją własnością. Urodziłem sie z przywilejami, i z niezmywalnymi prawami, ktore nie zostaly mi dane, wiec nie mogą mi zostać zabrane. Tak mi dopomoż Panie Boże wszechmogacy i wszyscy święci. Ponadto, oświadczam, iz w tym momencie, zaczynam dzialac z ramienia prawa nadanego mi konstytucyjnie. I przechodzę w tryb działania jako zwierzchnik władzy. Co może zrobić każdy z was. Nie bójcie się. Oni znają prawo karmy, i wiedzą, że nie mogę wpływać na waszą wolną wolę. Sami wybieracie życie w braku wolności. Bez nas są niczym. Na tym polega cały dowcip. 8 lat zajęło mi zgłębianie i połączanie tej wiedzy. Gubiłem się i odnajdywałem. Upadałem i powstawałem. Zjednoczymy ponownie nasze piękne społeczeństwo. Które niegdyś jak nikt inny podczas 2 wojny światowej. Potrafił stawić czoła wrogu z przewagą 40:1 !!! Cześć i chwała Bohaterom!
Pozwole sobie zabrac głos za wszystkich ludzi osadzonych w więzieniach, w imieniu ludzi którzy zginęli za mówienie prawdy. Żyjemy w czasach w których prawo jest w konflikcie ze sprawiedliwościa. Powołujac sie na opinie publiczna, na ludzi świadomych. Na swoje własne poglady. Uroczyscie wygłaszam, że kazdy kto został skazany za kradzieze, matactwa, powinien zostac ułaskawiony z racji tego, ze ” władza wykonawcza ” Czyli obecne głowy naszego państwa, dokonują tego samego na co dzień. Pewnie nawet teraz powierniku gdy czytasz ten list. I nie ponoszą przy tym konsekwencji. Fakty mowia same za siebie, pieniądze z OFE zabrane na jakies inne cele, jest mataczeniem, i lamaniem prawa. Gdyz politycy nie skonsultowali tego z ludzmi, ktorzy cale zycie odkladaja pieniadze na emeryture, nie majac przy tym wiekszego wyboru, majac podsuwane pod nos, jedyne rozwiazanie jakim jest ZUS. W przed dni wyborow, obiecano nam Polakom zmniejszenie podatkow, pierwszy punkt programu wowczas, tamtejszej wladzy. Co jawnie głosza nawet polscy celebryci, miedzy innymi Pan Cejrowski, Pan Kukiz. To powszechne informacje. Gdy zwykly obywatel klamie, kradnie. Jest pociągany do odpowiedzialności mających na celu ograniczenie konstytucyjnego prawa do wolności. Apeluje o zjednoczenie. O Wyciagniecie konsekwencji od winowajców tego stanu rzeczy. My nie ponosimy żadnej winy za nieudolności każdego z nas, każdej jednostki. Zapomnieliśmy, że ktoś już wybrał jak ma wyglądać nasze życie. Ucząc nas od dziecka bezużytecznej wiedzy! Powierniku zapamiętaj ten cytat…

” Polska umiera, wyludnia się. Mamy do czynienia z emigracją na skale nie spotykaną jeszcze nigdy. A w telewizji coraz to nowe seriale. W mediach trwa wciąż kolorowy spektakl, pochód gwiazd. Im trudniej jest nam przeżyc do jutra tym dziksze pląsy urządzają nam celebryci. Titanic tonie, a orkiestra gra dalej…”

Ponad to, pragne jeszcze raz podkreślić, że ograbiono nas z wlaściwej edukacji. W szkole nas tresowano, uczono zbednych rzeczy, byliśmy zdala od rodzicow, wychowywani w konkurencyjnym systemie, w kulcie braku zaufania do siebie. Co rodzi podejrzliwosc, a podejrzliwosc rodzi konflikty. Wg mnie, za ten stan rzeczy, jest odpowiedzialne ministerstwo edukacji jako niewidzialna ręka prawdziwego decydenta. Pragnę zauważyc, że gdybyśmy w szkole mieli przedmioty takie jak psychologia, psychologia uwaznosci, rozwój osobisty. Brak ocen przynajmniej do 14 roku zycia. Każdy z nas bylby dzis lepszą jednostka. Zyjemy w systemie ktory odkad sie rodzimy wpaja nam jak mamy zyc. Po czym gdy czlowiek popelnia w życiu błędy, władza umywa ręce. Zupelnie nie zważajac na to, że problem nie tkwi w ludziach, problem tkwi w źródle.
Ludzie którzy weszli w konflikt z prawem, zostali wychowani przez system w ktorym żyjemy. Skoro system nam narzuca jak mamy życ, zaszczepił w nas wiele przekonań, programow myślowych, koncepcje. Prawa. A potem system jako twórca tego systemu Cię karzę! Czyż nie jest to błędnym kołem?! I prosze zwrócic uwage, że jako wolni ludzie nie mamy większego wyboru. Co jest nie do zakceptowania. Pragnę też zaznaczyć, ze jestem w pełni przekonany, iż jako społeczeństwo, straciliśmy inteligencje. I jak sie temu bliżej przyjrzeć, to ten system został dokładnie przemyślany. Im więcej nieszczesliwych ludzi, tym latwiej nimi sterowac, co napedza rynek farmaceutyczny, terapeutyczny, szkoleniowy. Który wraz z przejawami depresji jest wodą na młyn machiny do zarabiania pieniędzy.
Tworzy kopie kopii, nie wiemy kim jesteśmy. Co doprowadza do zagubienia, niepewnosci w życiu. I Bycia niewolnikiem. Ten kto sie buntuje jest wolny. Niewolnik, zyje w zgodzie z systemem ponadto broniąc go, wykonując czesto nieszczęśliwie swoją prace. Nie kwestionując ów obyczajów.
Buntownicy tacy jak Pan Korwin Mikke, sa wyśmiewani, sondaże sa przekłamywane, media sa zawładnięte przez narzędzia propagandy. Ale nawet Korwin Mikke jest częścią nich, świetnie opłacaną opozycją by stworzyć pozór tego, że ktoś o nas walczy. A to usypia naszą czujność. I wy szemrane bandy jeszcze macie czelność, oceniać i karać Polskie wspaniałe i niedocenione społeczeństwo?! Sami na co dzień dokonując czynów na wiekszą skalę, trzymając ster państwa kierując nas na mielizne.
Tym samym wypowiedzieć możemy posluszeństwo wszystkim organom państwa, wyciagnięcie konsekwencji lub znalazienie szlachetnego, uczciwego porozumienia. Bazujac na empatii i akceptujac to co powyżej zostalo przedstawione. Wnosze o natychmiastwe zmiany. Odsunięcie od wladzy ludzi niekompetentnych. Gdyz ta niekompetencja jest niczym trzepot skrzydel motyla z teori Chaosu. Trzepot skrzydeł motyla w teksasie, jest w stanie wywołać huragan w Japonii.
Nadchodzi czas uwolnienia serc i umysłów, czas powstania, czas zmian. Dlatego piszę O Zmianach Dla Zmian.

Na koniec chce dodać, dla tych którym nie jestem na ręke, jako, że wierzę, że ORĘDZIE zostanie rozpowszechnione, a Ci którzy mnie poznali, dostrzegą moje ” pióro ” jestem szczęsliwym czlowiekiem, mimo wszystko, mimo zła które wyrządziłem przeplatanego z naukami i inspiracją ludzi których spotykałem, pamiętajcie – czuje się zmianą na lepsze, czuje się częscia R-ewolucji. Jestem swiadomy siebie. Kocham siebie, co za tym idzie, nie zamierzam sie zabijać jak to niby zrobił pan Andrzej Lepper, i Pan Generał Slawomir Petelicki. Co moim zdaniem jest totalna bzdurą. Z tego miejsca przysiegam wam, przodownikom głoszenia prawdy. Ze wasza śmierc nie pojdzie na marne, będzie kamieniem milowym w przed laty zmiany świadomości społeczeństwa jak i ustroju politycznego. Dziekuje, tak mi dopomóż Panie Boże wszechmogący, i Święta wieczna energio.

MODLITWA JAM JEST
JAM JEST Dzieckiem PIERWOTNEGO,
JAM JEST Promieniem Pierwotnego Słońca,
JAM JEST Całością, JAM JEST Miłością.
JAM JEST Prawdą, która przemierza piaski czasu,
JAM JEST Tęczą samego pierwszego Blasku,
JAM JEST Muzyką, JAM JEST Światłem.
Niechaj Światło Spłynie na Mnie, niechaj na drodze mej
prowadzi mnie Złote Światło, Nie będę miał żadnych innych bogów przed sobą, gdyż obejmuję Jedno Prawdziwe Życie…
Narodziłem się, aby żyć… zgodnie z wolą Pierwotnego.
JAM JEST Obliczem Pierwotnego Boga,
JAM JEST Głosem Pierwotnego Dźwięku,
JAM JEST falą na Oceanie Wiecznego Światła.
Wznoszę ramiona pod niebiosa…
Śpiewam… JESTEM – KTÓRY – JESTEM
Obecność Starożytnego
Objawia się na moje wezwanie…
JAM JEST JEDNYM Z BOGIEM…
JESTEM KTÓRY JESTEM.
Taka jest wola moja, niechaj tak będzie.

To jest moimi prawami…

A tu i teraz, powstań powierniku i wybierz… Światło czy mrok? Wolność czy nie-wola?

Cytat rodem z rapu…

” Wybierz pomiedzy dwiema maskami, jedna obojetna jak przeciętna twarz społeczna, druga z ideałami w imię zasad waleczna. „

Dziękuje. To nie koniec, to dopiero początek… Niech światło miłości i zrozumienia tu i teraz wciąż będzie z wami. 11-stka.

https://ozdz11.home.blog/2019/11/18/nieoszlifowany-diament-2/

Cdn…





#1 – Źródła nieporozumień – dezinformacje

Za każdym nieporozumieniem stoją pewne korzyści, dziś przytoczę wam parę ciekawostek które możemy na co dzień dostrzec w społeczeństwie. Zapraszam…

” Po małżeństwie wszystko się zmienia… „

Ile razy słyszeliście to stwierdzenie? Z czego ono wynika? Czy małżeństwom się tylko wydaje?

Otóż nie, i ma to głębokie podłoże naukowe płynące z nauki niekonwecjonalnej, wypartej, wyplemionej z globalnie ze społeczeństw – Numerologii. Która osobiście dla mnie jest jednym z odłamem, jedną z gałęzi Alchemii która brała wiele źródeł pod uwagę w rozumowaniu życia wewnętrznego i zewnętrznego.

Ale jakto? Spytacie…

Każdą wibracje obliczamy na podstawie daty urodzenia jak i imienia i nazwiska. Są one nierozłączną podstawą w obliczaniu naszego powołania, ekspresji, duszy. Mogłoby się zdawać, że to rodzice nam wybierają imie i nazwisko, i tak to wygląda w świecie materialnym. Owszem, niezaprzeczalnie. Lecz decyzja została już podjęta przed narodzinami, przez naszą wyższą jaźń. Zatem pomimo, że decyzja została podjęta przez wyższą jaźń w zgodzie z wizją Stwórcy, paradoksalnie wizja materialna, wizja rodziców ma też racje bytu. Te dwie racje, prawdy idą ze sobą w parzę w odpowiedniej konfiguracji, są jednością. Wibracja z jaką się rodzimy jest nam potrzebna do przerobienia naszej karmy. Którą wyższa jaźń zna bardzo dokładnie. Czuję ją od A do Z i rozumie jak ją przerobić. Każda litera ma przypisaną cyfrę i swoją symbolikę.

Wszystko jest energią…

Tak, zatem jako, że wszysto jest energią, nawet litery nimi są, to pewne pasma częstotliwości które wpływają na inne energie i przyjmują wpływy od innych energii, w zgodzie z prawem równowagi.
Spytacie jak to się ma do Małżeństw?

Na całym świecie, globalnie przyjęto, że Mężczyzna zostaje przy swoim nazwisku a żona przejmuje nazwisko męża, jego rodu.
Jako, że częstotliwość liter wówczas jest zmieniana, zaczyna się zmieniać zachowanie żony, jak i zachowanie mężą gdyż zgodnie z zasadą równowagi, każdy atom/energia/częstotliwość nastawiona jest na – Nadawanie energii jak i jej odbiór. Zatem i mąż zaczyna odbierać wszystko inaczej.
To destrukcyjny rytuał, lecz destrukcyjny tylko z powodu niewiedzy, gdyż świadomość tych wpływów mogłaby znaczącą się przyczynić do wszystkich potencjalnych nieporozumień.
Cały czas poszukuje w sobie odpowiedzi tylko na kilka pytań w tym zakresie, mianowicie:

– Czy po przyjęciu nazwiska wibracja żony zmienia się diametralnie?
– Czy zaczyna wibrować w oparciu o ” starą ” urodzeniową wibrację i tą nowo przyjętą?

Natomiast silnie odczuwam, że nawet w zaistniałej sytuacji w zgodzie z energią/częstotliwością miłości da się pogodzić nawet takie skrajności, czy bliskie sobie wibracje.

Zadajcie sobie pytanie po co to wszystko powstało? Myślicie, że nie-świadomie? Czy świadomie? Jeśli śledzicie mojego bloga, znacie już odpowiedź.

Wegetarianizm…

W okół wegetarianizmu krążą różne mity, legendy np:

Tłuszcze zwierzęcę powodują choroby przeróżnych organów w naszym ciele.
Wegetarianie żyją dłużej i mają więcej energii.
Ludzie są z natury wegetarianami.
Wegetarianie są anemiczni.

Albo najlepsze, że Wegetarianizm to choroba psychiczna!


Wszystkie z wyżej wymienionych przykładów to racjonalizacje, nie biorące pod uwagę karmy z którą przybywamy na tej świat, jak i po drodze w życiu jaką karmę zbieramy. Innymi słowy…

Co zasiałeś to zbierzesz…

Zatem długość życia nie ma wiele wspólnego z trybem życia jaki prowadzisz. Ile masz energii, czy masz anemie.

Jeśli chodzi o to czy z natury jesteśmy wegetarianami, przytocze po krótce mistyczną opowieść. Na którą proszę spojrzeć bez uprzedzeń, przyjętego punktu widzenia, zaszczepionego, wypartego, lub co najbardziej wskazuje na ” problem ” Zabranego ludzkości wglądu w Cud stworzenia.

Opowieść biblijna o Adamie i Ewie jest naiwnie przedstawioną metaforą, lecz prawdziwie zawiera esencje stworzenia i opis tego mistycznego raju.

Początkowo duszę były z Bogiem, były częścią tego oceanu, kroplą w jego majestatycznej głębi.
Nie posiadając żadnej tożsamości i indywidualności. Były stopione razem z stwórcą w nicości, w bezkresie. W bezgranicznym potencjale. Księga Genezis ukazuje moment w którym dusze pod wpływem szatana, szatana nie w sensie ujmującym temu Boskiemu stworzeniu, gdyż jest można go nazwać namiestnikiem Boga w świecie materialnym. Nieprzekupialnego pana, władcy narzędzia przyczyny i skutku zwanego KARMA.
Dusze złamały zakaz Boga zjadając owoc z drzewa poznania różnorodności czyli dobrego i złego. Tym samym wchodząc w jego dualistyczne dominium. Zjedzenie ów owocu – wyjście z biblijnego raju, rozbudziło w nich zdolność postrzegania, rozróżniania. Do tej pory egzystowały w jedności. Do której de facto na co dzień możemy się zbliżyć, odczuć ją, lecz nigdy w pełni. Lecz dana nam jest możliwość przez medytacje, jogę, odmienne stany świadomości na posmakowanie tego stanu, wszystko po to aby zatęsknić za Bogiem i jednością z nim.

Jest to tzw grzech pierworodny, innymi słowy pierwsza karma. Jak to się wszstko ma do wegetarianizmu? W tym biblijnym raju zawsze istniały zwierzęta, do tej pory były nietykalne, w jedności były niczym my sami. A one niczym My. Czy wierzysz w to, że dobrym jest jedzenie mięsą?
I żeby było jasne, jestem bardzo obiektywny. Gdyż sam jem mięso, ale jako, że wszystko jest energią. A zwierzęta dziś są chodowane w bestialski sposób. Nieprzyzwoity wręcz. Pamiętaj, że one też odczuwają. Ich nagła śmierć powoduje osadzenie się głęboko w włókach mięsniowych pamięci depresyjnego stanu śmierci.

Przepraszam, za posłużenie się drastycznym przykładem, ale czy gdy umiera człowiek, jemy jego zwłoki? Nie. Przyjęliśmy, że pewne mięso jest jadalne a inne nie.

I nie chodzi o to czy żyjemy dłużej przez to czy nie. Jeśli mamy cel w życiu i pasje, prawdziwą radość z życia, modlimy się do Boga jak i błogosławimy życie. Możemy żyć bardzo długo. Chodzi o to, że wówczas z każdym mięsnym posiłkiem bierzemy na siebie kolejne zoobowiązanie karmiczne. A przychodzimy na ten świat by przerobić całą nagromadzoną karme i wrócić do istoty Boga.

A teraz ciekawostka… Zauważycieliście pewną nieścisłość? W dniu Bożego narodzenia globalnie mówi się, że to dzień bez mięsa i, że tego dnia…

Zwierzęta mówią ludzkim głosem…

A cała tradycja z tym dniem podyktowana jest właściwie tym co odnajdziemy w biblii. Zatem skąd się to wzięło? Otrzymałem wgląd. Który znają elity. A z dobrych źródeł wiem, że wielu z Illuminatów to wegetarianie.

Wyrażenie zwierzęta przypisują nam, tym samym śmiejąc się z naszej nie-wiedzy wolno-mularskim kodem jest układanie stwierdzeń na opak, tak aby zmienić ich sens. Wówczas tylko wtajemniczeni wiedzą w czym rzecz.

W ten dzień w tym aspekcie życia w zgodzie z jednością i poszanowaniem życia, zmieniamy się w ludzi…

Cdn…



O zagubieniu i odnajdywaniu się…

Tak Cię widzę… Wróć…

Piękny tekst który przepłynął pewnego czasu w tu i teraz, przez równie piękną duszę…

Ivi dziękuje, że jesteś…

” Czy naszym przeznaczeniem jest przemijanie w pogoni za stabilizacją i dobrobytem? Czy ktoś pragnie, aby w życiu nie mieć nic, a w zamian mieć wszystkie uczucia, jakie ludzkość zdołała w sobie zebrać? Marzyła o uczuciu, które zawładnie całym jej życiem, ale tak niewielu potrafi mu się oddać zapominając o codzienności. Czy to miała być ta nadrealność, na którą czekała? Marzenie, że zbliży się do nieba, do którego żadna ręka nie sięga. Czekała na dzień, kiedy zamiast słońca obudzi ją gorące uczucie.
Można przemierzać świat szukając przygód, poznając nowy wymiar kultur i filozofii. Można piąć się do celu po drabinie kariery. Można w domowym zaciszu codziennie brudzić się mąką i śmiać się ze zbitej szklanki. Można dolecieć na księżyc, a można co wieczór na wilgotnej trawie oglądać gwiazdy. Czy to właśnie szczęście ? Czy to droga, którą nazywała prawdą do przeznaczenia? Ona jest naszym przebudzeniem, darem jak dla ślepca wzrok. Wydawałoby się, że czymś zwykłym jak każdy wschód słońca, jak latem kwitnąca i pachnąca łąka. Niedostrzegalna, bo zbyt naturalna. Niedoceniana, bo powtarzalna.
A gdyby kwiaty przestały zakwitać, gdyby wschód słońca zastąpiła niemoc i mrok? Mały stałby się nasz świat i wszystko co przedtem byłoby szczęściem, wszystko co potem nadzieją przeszłości. Jak mała i krucha się stała, po wielkiej i wzburzonej rzece pływa. Wyciąga drżące ręce do przodu i szuka silnej ręki, która ją pociągnie i zaprowadzi w nieznane, gdzie być może jeszcze gorzej. Drży, sama, bezradna, czeka aż zacznie się przedstawienie. Aż ktoś stąd ją wyciągnie. Naiwna, ufna, już bez lęku, gotowa na podróż w najdalszą krainę – w otchłań życia.
Widzieć wciąż opadające liście, pozwolić by wszystkie kwiaty przekwitły, by słońce schowało się za horyzontem. W ciemnej Sali ludzkiego losu wypatrywać pierwszego światła, drobnego gestu, który wszystko rozpocznie. Na nowo się zacznie. Szczęście, które na chwilę umarło.
Czasy dla marzycieli zawsze są trudne. Chciała zamknąć się w świecie imaginacji, nieuzasadnionej zmysłów konstelacji. Być nierealnym i niewidzialnym, topić się w zdarzeniach nieracjonalnych – zamknąć się tak, by nikt jej nie widział. Unikać spojrzeń. Schować głowę w błękitne chmury, iść za rękę z promieniami słońca – wtopić się w bezosobowy tłum dwunogich istot. Nie było dla niej szarości dnia, tupotu stóp, zmarzniętych spojrzeń. Kolorowała świat, lecz z tak niewieloma osobami podzielić się nim chciała. Z radością lęk mieszała, że ktoś inaczej farby rzuca, barwy zmienia. Wchodziła i szybko odchodziła. Czuła ciepło, ale nigdy nie gorąco uczucia. Wolność i niezależność lecz niewolę własnego umysłu. Wymykała się po cichu, gdy tylko coś mogło ją zatrzymać, a przecież tak bardzo pragnęła Tej ręki, która zaprowadzi ją tam, gdzie jeszcze nie była. Przeczyły słowa myślom, rzeczywistość wyobrażeniom.
Czasem wydaje się nam, że jakaś wewnętrzna siła karze nam czuć tak a nie inaczej. I nawet gdybyśmy bardzo chcieli i pragnieniem tym wszystko przezwyciężyli, nie potrafimy – ugiąć się przed tym co w nas, a może obok nas zupełnie. Czy to medium wywiera na nas taki wpływ, czy to właśnie powodowało, że wszystko wydawało się jej takie inne, choć tak prosto wyglądało. Wpadamy na ludzkie ciała, ocieramy się o siebie, czujemy ich drżenie, ciepło i delikatne muśnięcie. Zostajemy z pragnienia, ale wiecznie czuwamy tylko, gdy …
Urwały się jej słowa, łzy spłynęły niezauważone, powróciły krótkie obrazy, jak czarno – białe zdjęcia.
Wciąż uciekała, wciąż coś chowała, wciąż czekała, ale czy nadrealność, której wypatrywała w ogóle istniała?
Miłość szalona, harmonia pragnień i rzeczywistości. Doskonałe połączenie, które pozwala sięgnąć świata absolutu. Nie potrzeba definicji, bo w każdym twierdzeniu zbyt dużo racjonalności. Tylko to mogło uwolnić ją od lęków, snów przedziwnych, samotnego echa bijącego się we wnętrzu upadłego ciała. Ubrani jesteśmy tylko w szaty ze skóry, które się zedrą, stracą blask nowości, a pozostanie byt wieczny – światło wszechświata. Pragnienie równowagi z nim, dialogu słów zrozumiałych to zaprowadzić ją miało do prawdy . W niesłyszalnych szeptach nas samych kryje się lekarstwo zrozumienia istnienia i naszego przeznaczenia. Bezszelestnie siadała i słuchała.
Wyspo bezludna naszego jestestwa, drzewie co szumisz, deszczu co od ziemi się odbijasz, wodo co o brzegi się obijasz mów, mów głośniej i wyraźniej. Czymże są twoje odgłosy, gdzie duszy mej skrawek schowałaś ? Prowadź do miejsca, gdzie światło umysł oślepi. Roso poranna co nagie ciało spowiłaś, ptaku co świergotem swym świat okrążasz, nadziejo upragniona.
Tracę balans z rzeczywistością !
Była w tych chwilach gdzie indziej, gdzie materialny świat nie sięga. Forma czysta – bez kanonu zasad, rygoru symboli interpretacyjnych – wyzwolona.
Biegła coraz szybciej, stopą bosą, po trawie wilgotnej. Wiatr ją porywał. Aleje drzew, coraz wyższych, ponad niebo sięgających, drogę zaczęły okrążać. Światło pomarańczowe przez zielone liście się przedzierało. Wrzosowisko w barwach tęczy się iskrzyło. Rzeka spokojna z koryta wodę zaczęła wylewać. Krainę ludzkości nadrealność spowiła. Istot żywych powieki zamknęła i przemówiła. Ciiiii.szszszszsz.aaaaaaaa. Melodia, której barwę kolorowy niesie wiatr.
Czuła na dłoniach chłodny powiew nieznanej przyszłości . Myśli rozdarte, czarami zaklęte. Magia teraźniejszości przedmioty odkrywa, zrozumiały głos z nich wydobywa. Biegła ulicami, w myślach kroki gubiła. Jak niewolnicy losu wciąż tą samą ścieżkę przemierzamy. Tam. I z powrotem.
Jak sznurkiem przywiązana, wciąż w to samo miejsce wraca. „

Wezwanie do przebudzenia…

Źródło – jasnowidzjacek.blogspot.de
Przepowiednia Indian Hopi

Tu i teraz z dezinformacją walczę, z protekcją światła intencje w wszechświat wysyłam, co zrozumienie wam do serc nadsyła…

Wszechświat… Bezmiar, potencjał, Istnienia w Istnieniu… Jeden organizm, Bóg.
Jako żyjące istoty doświadczamy życia, w żyjącej istocie. W jedności. Lecz ów jedność rozpada sie, w wyniku kładzenia nacisku na myślenie, a nie odczuwanie. Uczono nas co myśleć, i widzimy tego konsekwencje… Gdyby nas uczono jak myśleć, żylibyśmy w harmonii. W połączeniu, w równowadze pomiędzy światem widzialnym i niewidzialnym. Naszym naturalnym stanie istnienia, jakim jest zapomniane. I mistyczne – OŚWIECENIE. Zerwanie Jabłka przez Ewe to metafora, mówiąca o wyjściu z raju. Innymi słowy, wyparcia sie naszej Boskości. Biblijne pojęcie o wieży babel, to nic innego jak podział jedności. Przejaw Ego. A co za tym idzie, separacja na poziomie języka. Kto wie, może będzie nam dane, dostąpić zaszczytu globalnej wspólnoty, dzięki czemu będziemy się komunikować uniwersalnym językiem. A z czasem, gdy ewoluujemy, słowa będą zbędne. Co umożliwi nam komunikacje uczuciami, i obrazami.

Dualizm jako naturalny efekt uboczny

Duchowość jest zjawiskiem z którym globalnie, jako ludzkość utraciliśmy połączenie. Wolna wola która nie zostala nam dana, więc nie może nam zostać zabrana. Jest impulsem do ewolucji. I owszem, ewoluujemy, lecz zbiorowo, globalnie, duchowo jesteśmy w żłobku, wiemy tak wiele o otaczającym nas świecie. A tak malo o nas samych. Ów głęboko zakorzenioną wiedzę, informacje wyraźnie widać jak efektywnie przeklada sie na poziomie technologicznym który jest doceniany i jako materialny stan rzeczy, przyjmowany przez masy, jako to czym jest właściwe życie. Skutecznie odwracając uwagę od tego co wewnątrz nas. Ewoluujemy na poziomie materialnym w zastraszającym tępie. Konsumpcjonizm, Finanse, Zaawansowana inżynieria. Prawo. Przemysł. To wszystko efekty tej globalizacji. Odczuwamy pełną gamę konsekwencji – skrajności. A pomiędzy nimi brak równowagi. Gdyby balans byl namacalny, nie borykalibyśmy się z licznymi problemami, rozbieżnościami, przewartościowaniami na poziomie widzialnym. Świat niewidzialny jest jego naturalnym wypełnieniem. Gospodarz nie zajmuje prawowitej funkcji. Sługa jest u sterów. To zupełnie jakby w królestwie, zamiast Króla, na tronie zasiadal wynalazca. A król zajmowałby się odkrywaniem i tworzeniem wynalazków.

Tajemnicą owiana jest geneza, początek. Jak to wszystko sie rozpoczęło? W którym momencie globalnie uznaliśmy ego i jego przejawy, za naczelny byt. I jak duchowość zostala nam nikczemnie wyrwana?

Czuję, że ważne jest dokąd zmierzamy, a nie skąd przychodzimy…

Tu i teraz to już nie istotne, gdyż Bóg przywraca zachwianą równowagę, przejawia się ona w sposób fali przebudzania się ludzkości. Z prostego powodu, jak mniemam, to zostalo nam obiecane. Dlatego dostrzegam co raz większe zainteresowanie naszym naturalnym stanem istnienia. Duchowością/Jaźn z jej oddanym przyjacielem Umysłem/Ego. Stanowią jedność wspólnie ze sobą. Zdezintegrowane i przewartościowane, powielają globalne problemy. Dlatego tkwimy niczym w letargu, uśpieni, nie zdolni do wolności. Bojący sie na co dzien swojej jasnej strony. Akceptujący zło, które przeniknęło do kultury i środowisk jako styl życia. Mainstream, ten główny nurt spolecznościowy, czy telewizyjny, propaguje przemoc psychiczną, słowną. Fizyczną, rekoczyny. By następnie ów przemoc potępić, gdy ludzie karmieni tym co społecznie w wyniku tresury – edukacji wpojono nam po cichu, przekonania z których wynikają dzialania wytykane są palcem przez to samo źródło. Błędne schorowane koło nieświadomych wyborów ludzkości.
Jednak w dobie przebudzania się ludzkości, kwestionowania, co raz częstszego nie podążania za stadem przez jednostki natchnione Boską inspiracją, możemy się czuć spokojni, prawda?

Nie, nie wydaje mi się. Obawiam się, że do samego końca wszystko będzie w rękach Boga. A dziś walka toczy się już tylko o ludzkie dusze. Świadomie/nieświadome elity. Doskonale znają prawa z którymi się rodzimy. Posiadają informacje o wolnej woli. O działaniu praw wszechświata. I skrupulatnie to na co dzień wykorzystują. Żyjemy w czasach dezinformacji, post-prawdy. Gdzie duchowość zostaje podmieniana na ezoteryke. Z ezoteryki na jej nowatorskie wzorce Fałszywych Proroków.

Wystarczy wejść na kanały na YouTube. Których nie bez powodu tu nie wymienie. Jeśli ktoś chce zacząć je badać, mam niepodważalne dowody na hipokryzje, rozbieżności pewnych popularnych pseudo-uduchowionych liderów na czele swych zagubionych owieczek.

Którzy przykładowo, negują ezoterykę, okultyzm. A sami sprzedają amulety z marżą czy to na srebrze, czy na złocie rzędzu 400-500 % plus koszta robocizny. Wmawiając ludziom ich wspaniałą moc.

Jeden z największych geniuszów, który czerpał wiedzę z Biblii, był uduchowionym wynalazcą Nikola Tesla. Powiedział, że wszystko czego potrzebujemy by siebie lepiej zrozumieć, jest zapisane w Biblii. I z autopsji wiem, gdyż jestem w posiadaniu Biblii z przed II wojny światowej. Że współczesne wydania różnią się od pierwotnych. A palenie książek podczas okupacji Europy. Nie było przypadkowe. Lub z powodu, braku opału.

Oto kilka cytatów, które wiem, że z trudem dzis znajdziemy w współczesnej biblii:

– Nasze pragnienia zawsze się modlą, choćby wargi milczały. – Intencja i samoświadomość.

– Łzy są kroplami krwi duszy. – Miłość.

– Gdzie Bóg jest na pierwszym miejscu, tam wszystko jest na swoim miejscu. – Gospodarz zasiada na prawowitym tronie.

– Tam gdzie jest miłość, nie ma cierpienia, a jeśli nawet jest, to samo staje się przedmiotem miłości. – Oswiecenie.

– O tyle stajesz się z dnia na dzień piękniejszy, o ile wzrasta w tobie miłość. Bo miłość jest ozdobą duszy, jest jej pięknem. – Zdrowie

– Dokąd mogłem uciec od siebie samego? – Uciekanie od swojej jasnej strony. Duchowości.

– Nie chodź na rynek, wejdź w siebie, we wnętrzu człowieka mieszka prawda. – Wewnętrzny Boski autorytet. Uczucia. Nie proces myślowy.


Św Augustyn.

Po owocach ich poznacie…

Zatem wynaturzona parada, propagująca zamiennik duchowości, zarabiając krocie na seminariach. Podczas gdy jest wiele blogów w internecie, stron poświeconych Zen, Filozofi Huna. Jasne i klarowne informacje. Z odpowiednimi wskazówkami. Bez rozbieżności i hipokryzji. Lecz do ludzi szczerze poszukujących intuicyjnego połączenia ze światem duchowym. By scalić się w istote idealną. I dopomóc wszechświatu wznieść sie wibracyjnie. Byśmy dostąpili zaszczytu ewolucji. Docierają fałszywi prorocy.

Moje obiektywne komentarze pod filmami tych oszustów, zostały przez nich samych pousuwane. Kontunuują swoje imperium oparte na utopii. Docierając do Mas.
Powielając, wrzucając cały czas to nowe materiały, kręcąc się w koło. Dzieląc duchowość na kategorie, odłamy. I w dodatku robią to jawnie. No cóż paradoks wolnej woli…

Choć wszystko co opisuje ma gorzkie barwy. Pamiętajcie… Światło zawsze przeniknie mrok, mrok nigdy nie może przeniknąć światła. Jest to niczym ten sam wzór pod inną postacią na poziomie naszych energetycznych organizmów. Swiadomość/jaźn/Światło. Jest prawowitym gospodarzem, który operuje umysłem, swoim oddanym przyjacielem, z którym idzie przez życie czyli Nieświadomym/umysłem/Ego. Zatem, jeśli nawet obecnie na poziomie tych wzorców panuje brak równowagii. Czuję, że i w tym doświadczeniu jest jakiś tajemniczy cel.

A jeśli przyjdzie nam ” przegrać ” z kretesem, tą bitwe dezinformacyjną, to nic. My już wygrawamy. Bedzie to poteżny zapis w ludzkim kodzie DNA. W pamięci dusz. Dla przyszłych pokoleń. I kto wie, może jest to normalny bieg ewolucji, dlaczego? A czy dalej postrzegasz Progress i regress jako osobne procesy? Jeśli tak, to postrzegasz to zjawisko z poziomu ego. I to wskazówka dla Ciebie mój drogi, moja droga. JEDNOŚĆ. Nawet jeśli na poziomie widzialno-niewidzialnym odczuwamy podział, pamiętaj, holistycznie, w bezmiarze. Jesteśmy niepodzielni. I niesmiertelni.

Tu i teraz proszę Cię wieczna doskonała energio o inspiracje, i ochrone… Czuję, że przeprowadzasz mnie przez życie w jedności i spójności z Światłem, gdzie i dla Mroku wyłania się miłość i zrozumienie. Niech stanie sie wola moja.

Gdy ciemność swój oręż nikczemnie dobiera, przeciwko światłu, widząc nas jako nie przyjaciela, pojawiam się wnet, bluźnierstwa przeciw Bogu?! Swe białe szaty ubieram, bramy swego serca otwieram, wasze ostrza miłością obdarowuje, doznajecie zrozumienia. Manifestuje wam spokój, w gęstości energii mroku. Gdzie równowaga panuje, od świtu do zmroku.

” Rzeczywistość, Bóg, boskość, prawda, miłość są niepoznawalne, to znaczy nie mogą być pojęte przez myślący umysł. „ ~ Anthony De Mello