Psychologia zmiany

Zmiany to jedyne stałe zjawisko we wszechświecie, czuję, że każdy się z tym zgodzi.
Widzimy to w naturze, pod postacią czterech pór roku, możemy to dostrzec w fizycznych ruchu, ruch jest pernamentną bezustanną formą zmiany, zmianą jest przebudzenie się ze snu, do wybudzenia się, sięgnięcie po telefon, a następnie odłożenie go, jest aktywną formą zmiany.
Dlaczego więc tak bardzo, jako ludzie boimy się zmian? Gdyż każda zmiana wiąże się z wyjściem po za strefę komfortu, strefę bezpieczeństwa, jest to bezpieczna forma przeżywania życia, lecz nasuwa się pytanie, czy aby na pewno? Czy bezpiecznym jest nie spełniać swoich marzeń? Czy bezpiecznym jest nie wypełniać swoich zobowiązań karmicznych? Czy bezpiecznie jest nie korzystać w pełni ze swojego potencjału? Czy bezpiecznym jest, aby u schyłku życia żałować, że czegoś nie zrobiliśmy?

Zdecydowanie nie! Zwłaszcza, że otoczeni jesteśmy możliwościami, strach przed zmianą bierzę się z wielu czynników, między innymi:

– Strach przed porażką.
– Strach przed oceną.
– Strach przed wyjściem ze strefy komfortu, bezpieczeństwa.
– Strach przed możliwością utknięcia,
gdzieś pomiędzy zmianą a przyzwyczajeniami.
– Szeroko pojęty lęk społeczny.
– Szeroko pojęta edukacja, żeruje na strachu, co budzi do rywalizacji
a rywalizacja, budzi podejrzliwość, z kolei podejrzliwość rodzi konflikty.

Błędne koło.

Wpajano nam na rozmaite sposoby poglądy, które spowodowały strach przed zmianą. Gdy byliśmy dziećmi, wpajano nam lęk, ileż to razy było dane wam słyszeć – Uważaj ! Nie dotykaj tego ! Nie idź tam? Nie zrozumcie mnie źle prosze, to nie czas na to, aby teraz iść z pretensjami do naszych rodziców bądź wychowawców, nie powinniśmy ich za to winić, oni byli wychowani kilkanaście do kilkudziesięciu lat po wojnie, a wojna to czas wynaturzenia, odczłowieczenia. Tu potrzebne jest nam zrozumienie, współczucie, wybaczenie i wiedza w zakresie fundamentów naszych przekonań, gdyż każdy akt dostrzeżenia prawdy, jest sam w sobie uwalniający!
Elementarnym przykładem „starej” szkoły wychowania, jest sytuacja, w której to dzieci czują się smutne i nie chce się przyłączyć z powrotem do zabawy z rodzicami lub wychowawcami i innymi dziećmi, zazwyczaj taki rodzic ma w zwyczaju mówić – „obrażaj się dalej! Masz rację, lepiej się obrażać ! ” Jest dla mnie zrozumiałe, że pod tym wszystkim kryje się chęć, aby przekonać dziecko by powróciło do zabawy, natomiast metoda jest bardzo nieskuteczna, przypatrzmy się takiej treści, przykładowo – „Rozumiem, że Ci smutno bo Wiktoria powiedziała, że nie chcę się już z Tobą bawić, czujesz się odtrącony, natomiast proszę Cię pamiętaj, że w każdej chwili jesteś mile widziany i możesz wrócić do zabawy, a Wiktoria powiedziała to w wyniku emocji, tak jak Ty teraz, w wyniku emocji czjesz się smutny „, czujesz różnicę? Wychowywanie bez agresji, bez odtrącania. Gdy nazywamy emocje, uczucia, które nam lub komuś innemu towarzyszą, ich siła topnieje, łatwiej wtedy przejść do porządku dziennego, jednakże, jest ogromna różnica pomiędzy słowem obrażony, a słowem smutny, nawet ta fonetyczna, obydwa słowa mają zupełnie inny wydźwięk, inny ładunek energetyczny.

Krok w dorosłość, to krok związany z wyzwaniem w postaci oczekiwań społecznych, każdy zna schemat: rodzimy się, dorastamy, chodzimy do szkoły, później na studia, znajdujemy pracę, bierzemy ślub, kupujemy mieszanie, mamy dzieci, czasem domowe zwierzę np. psa albo kota, raz w roku jedziemy na wakacje, nasze dni są bardzo podobne do siebie, a po wielu latach pracy i codziennej rutyny przechodzimy na emeryturę i w ten oto sposób powoli dobiega końca nasze życie.

Czas wypełniony odpowiedzialnością rodzinną i społeczną, których nie można podważać, gdyż są wpisane w nasze potrzeby i pragnienia. Znakomicie ukazuje to piramida potrzeb według Maslova.


U schyłku życia, gdy ludzie są pytani, czego żałują najbardziej? Odpowiadają, żałuje, że nie podjąłem próby, aby zrobić to co pragnąłem robić w życiu, że uciekałem przed marzeniami. Aby spełnić swoje marzenia, potrzebujesz determinacji lub pasji. Jak odnaleźć swoje powołanie? Możesz medytować, możesz przeczytać stosy książek, możesz jeździć na szkolenia, próbując odnaleźć odpowiedź na pytanie „co jest moją misją? moim powołaniem?”, jednakże czas tu na ziemi nieubłaganie leci. Na ratunek przychodzi nam numerologia, która według mojej empirycznej wiedzy, znajduję odzwierciedlenie w swoim psycho-biologicznym podejściu do natury człowieka. Zaprzeczyć sile numerologii, to jak zaprzeczyć sile poznawczej człowieka, a to jak czuję jest awykonalne, gdyż dokonania człowieka są widoczne jak na dłoni.

Człowiek w numerologii jest rozpatrywany pod kątem drogi życia, którą liczymy na podstawie dnia, miesiąca i roku urodzenia. Metody którymi osobiście się posługuje sięgają głębiej, opieram się wiedzy empirycznej i robię analizę, nie separując się od wpływów astrologicznych, korzystając z doniosłej pracy Polskiego naukowca, Jana Starży Dzierżbickiego, niestety bardzo pominiętego w polskiej nauce. Ponadto zatarłem granice pomiędzy prawami natury a numerologią, granice postawione przez człowieka, dzięki czemu mój odczyt jest skuteczniejszy.

Odkryłem ukryte aspekty, takiej jak:

– W numerologii są ”ukryte” pułapki na nasze ego, co oddala nas od rzetelnego pojęcia, zrozumienia tej nauki.
– W numerologii są sprytnie ”ukryte” liczby, energie/wibracje mistrzowskie.
– ”Ukrytym” wymiarem jest fakt, że to nie wibracje mistrzowskie, tylko energie, wibracje przy Mistrzu! Masz szansę osiągnąć mistrzostwo pod warunkiem, że przepracujesz swoją podstawową energię/wibracje.
– Powszechnie znana numerologia nie łączy się ze stylem życia Eco-logicznym. Po moim oczyszczeniu ten fakt, uwydatnia się, i widać go gołym okiem.
– Fakt, że numerologia, jako nauka powinna podlegać zasadom istniejącym w naszym świecie, dlatego, że w naszym świecie została stworzona, prawdziwy wymiar numerologii podlega – prawom natury, fizyki kwantowej. Czego dotychczas nie było widać, człowiek jest dualny. Gdyż żyje w świecie dualnym. Ten dualizm jest przedstawiony, ale jest niczym góra lodowa, widać to co na powierzchni, nie widać tej potęgi, która jest pod zasłoną mistyfikacji
/pod spodem.
– Magia ” Podstawowych ” Liczb/wibracji – 2,3,4,7… ” Ukryte ” Aspekty.
– Tzw rok pracy, w którym to dodajemy do danej wibracji ( 2020 ) tą 4, która jest sumą dwóch dwójek. Ponadto pojawiają się dwa zera, które w zgodzie z zasadą, że energie wzajemnie oddziaływują na siebie, również mają wybitne znaczenie. Numerolodzy na całym świecie, z pewnością nie wszyscy, dodają w przód tą ( 2+2 ) – 4. Tu też jest ” ukryty ” aspekt.
– Oraz doniosła prawda, która stricte na tej płaszczyźnie, jako, że numerologia jest symbolami, a ludzki mózg odbiera symbole bezpośrednio, odkrycie połączenia z prawdą o 10 stanowi o przejściu z 3 wymiaru przez 4 do 5 (3D, 4D, 5D )

45/54
A teraz sobie przypomnij, jeśli śledzisz globalne wydarzenia z roku 2020.
Pamiętasz globalną medytacje? Spójrz na date i czas.


Fundamenty

Widzimy tylko dziesięć cyfr podstawowych, dzięki którym powstają inne milionowe liczby.

0,1,2,3,4,5,6,7,8,9

Dotychczas człowiek jest przedstawiany od 1 do 9, od energii jedenastki (11) zaczynają się wyższe wibracje.

Człowiek nie może być 1, gdyż liczba jeden jest jednością = Świat, ziemia, matka natura ! Stworzenie Boże.

Człowiek widziany jest od 2 do 9 ! a 10 to ukryta wibracja przy mistrzu ( mistrzowska ) i to od energii 10 zaczynają się wyższe wibracje.

Aspekty do przepracowania każdej z energii

2 Powinna zrozumieć, że – Unikaj przyciągania innych pochlebstwem i zrozum, że potrzeba odwetu wynika z urażonej dumy.
– Zauważ, że chcesz być osobą bezradną, nie mówisz o tym, co mogło Cię urazić, nie mówisz wówczas ze obawy przed odrzuceniem, o swoich prawdziwych uczuciach i tak trwasz w zawieszeniu.
– Zrozum, że Twoje pierwsze reakcje, z powodu Twojej wspaniałej wrażliwości, mogą być fasadą maskującą Twoje prawdziwe uczucia

3 Powinna zrozumieć, że – Zdarza Ci się mylić wyobrażenia umysłu, z prawdziwymi emocjami.
– Nadmiernie fantazjujesz, przez co nie przeżywasz życia w rzeczywistości, w ten sposób blokujesz sobie aktywność w prawdziwym świecie, snując bezustannie marzenia na jawie.
– Czujesz często, że problemy zostały rozwiązane, skoro zostały nazwane i przedyskutowane, w ten oto sposób, omijasz przeżywanie emocji.

4 Powinna zrozumieć, że – Tendencyjnie wciągasz innych w swoje dramatyczne wydarzenia, fascynujesz się tymi, którzy nie dają się w to wciągnąć.
– Zaakceptuj smutek i porzuć próby osiągania szczęścia na siłę. Uświadom sobie, że masz relatywny wpływ na swój nastrój.
– Liczne zainteresowania i przyjaźnie są Twoim naturalnym lekarstwem na depresję, która jest chorobą 21 wieku.

5 Powinna zrozumieć, że – Potrzebujesz się nauczyć tolerować i akceptować potrzeby i emocje innych ludzi.
– Zwróć uwagę, jak często brak Twojej aktywności zmusza innych do wykonywania pierwszego kroku, doprowadzając do tego, aby przejmowali inicjatywę.
– Zauważ, że chcesz zdobyć uznanie bez wysiłku.

6 Powinna zrozumieć, że – Zdarza Ci się wątpić w cudzą siłę albo słabość drugiego człowieka, oraz możliwość uzyskania pomocy.
– Potrzebujesz dzięki sile wyobraźni, projektować sobie zwycięstwa, pozytywne wydarzenia i sukcesy, aby następnie rozmawiać o nich i obserwować swoje reakcje.
– Bardzo często doszukujesz się drugiego dna ludzkich zachowań, nawet najbliższych, ludzi z otoczenia.

7 Powinna zrozumieć, że – Zdarza Ci się uciekać od emocji do świata zewnętrznego, aby ich nie dostrzegać, przez to możesz być niezrozumiana przez otoczenie, potrzebujesz zrozumieć, że warto jest okazywać swoje uczucia.
– Zwróć uwagę, że bardziej jesteś zainteresowana/y duchową stroną życia, niż materialną, toteż może Ci się zdarzać popadać w problemy materialne, w problemy w relacjach z ludźmi, problemy w związku z dotrzymywaniem obietnic.
– Zrozum, że zdarza Ci się mieć problemy z akceptacją, która jest pierwszym krokiem do zrozumienia innych. Tendencyjnie krytykujesz otoczenie, zamiast obserwować i wyciągać wnioski niosące zrozumienie. Najpierw obserwacja, następnie konstruktywna krytyka.

8 Powinny zrozumieć, że – Twoje naturalne ambicje, czy to duchowe odkrywanie świata i siebie samego, czy też materialne luksusy i bogactwo, sprawiają, że zapominasz o tym co masz, przez co przez brak wdzięczności, możesz przeobrazić sukces w porażkę.
– Zrozum, że zdarza Ci się często nie ufać ludziom aż do przesady, przez co bezustannie badasz wiarygodność ludzi, co może rodzić niepotrzebne konflikty, oraz dyskomfort związany z bezustannym lękiem społecznym, co z kolei może prowadzić do wyparcia swojej siły woli, z czasem możesz się zmienić w osobę wycofaną i mającą dużo obaw.
– Potrzebujesz zauwazyć, że Twoja silna wola i silny charakter, może być pokusą do nadużyć, potrzebujesz słuchać innych, a nie tylko słyszeć, spróbuj znaleźć równowagę w sobie, a dostrzeżesz równowagę na zewnątrz.

9 Powinny zrozumieć, że – Zwróć uwagę na to, kiedy prawdziwe uczucia i pragnienia zastępujesz natrętnym rozpatrywaniem za i przeciw.
– Naucz się doprowadzać rzeczy do końca, bez rozpraszania uwagi na inne sprawy.
– Naucz się narzucać sobie limity czasowe i ograniczać liczby zobowiązań, gdy uwaga rozprasza się na sprawy nieistotne.

10 Powinny zrozumieć, że – Zauważ, potrzebę poszukiwania wad innych, zasłaniając w ten sposób swoje, odwracając uwagę od siebie, zrozum, że robisz to dla zrównoważenia krytyki wobec siebie samego.
– Potrzebujesz zrozumiec, że nadmiernie komplikujesz sprawy proste lub oczywiste, wszystko po to, aby odsunąć ostateczne decyzje.
– Nabądź umiejętność wyobrażania sobie negatywnych i pozytywnych emocji i przeżywania ich tak, zamiast odsuwania na nieokreślone – potem.

Tych aspektów do przerobienia jest więcej, poszczególnie dla każdej energii/wibracji. Pomagam na co dzień omówić każdy z tych punktów, podkreślając co się za tym kryję, w jaki sposób może to pomóc danej osobie, w oparciu o pogłębiony dialog doszukuje się ukrytych motywów na podstawie empirycznej wiedzy, którą zdobyłem dzięki poświęceniom płynącej z pracy z ludźmi.
Tworzę portrety numerologiczne oczyszczając układ numerologiczny z niepotrzebnych liter/symboli energetycznych dobierając właściwe, wspierające imię, jak i pomagam przepracować podstawy, aby wydobyć naturalne zdolności, które korzystnie prowadzą do pożądanych zmian. Często dzięki mojej analizie ludzie przerabiają swoje od dawna niezrozumiałe problemy.
A to dopiero początek moich planów, zapraszam ❤ Alchemik, numerologiczna 11.

„Duża część postępu w nauce była możliwa dzięki ludziom niezależnym lub myślącym nieco inaczej.” ~ – Chris Darimont











To, czego szukasz, szuka też Ciebie…

To, czego szukasz, poszukuje Ciebie…

Szukałem Boga i Bóg szukał mnie, odnaleźliśmy się. Już od pewnego czasu pracuje nad swoim słownictwem, które określa to szeroko niezrozumiane zjawisko jakim jest Źródło, Wszech-duch.
Szukałem mistycznej wiedzy, fascynujących i klarownych informacji, ta wiedza, szukała też mnie.

Prawo akcji i reakcji = Dualizm. Zgłębiam dualizm, a dualizm zgłębia mnie, tak oto, powstała teza, że nawet dualizm, jest sam w sobie, jako prawo/wzór – dualny.
Suma efektów dualizmu, jest pięknie przytłaczająca. Coś dobrego, w tej dualnej rzeczywistości, jest w stanie wyrządzić nie raz krzywdę, a coś złego może wyrządzić dobro.

Nadmierne asystowanie, pomoc przyjacielowi, może mu wyrządzić krzywdę, dlaczego? Bo nie nauczy się sam, nie przerabia wtedy swoich lekcji. To sztuka wiedzieć, kiedy zainterweniować, pomóc, we właściwym momencie lub odwrotnie, wiedzieć kiedy nie interweniować i odmówić pomocy, co może być postrzegane jako zło, które przynosi dobro. Skomplikowane? I tak i nie.

Prawo przyciągania

Pustka = świadomość/podświadomość

Tym właśnie jest prawo przyciągania ! Wokół którego, narosło wiele nie-zrozumienia. Nie ma przypadków, wszystko jest ze sobą połączone, wizualizując sobie, to połączenie, wyobraź sobie pajęczą sieć. Niektórzy lubią, to połączenie, nazywać Boską matrycą. Ja nazywam to po prostu, połączeniem ze źródłem!
Im więcej się modlisz, medytujesz, tym samym aktywujesz czakrę trzeciego oka, która jest odpowiedzialna za Twój wzrost duchowy, w tej materialno-duchowej rzeczywistości, im więcej, tym bardziej, lepiej, komunikujesz się z Pustką/Świadomością/Podświadomością/Źródłem/Wszechduchem – Niektórzy będą jeszcze nadawać, tą personifikacje – Pan Bóg. Innymi słowy, słowo Bóg, jest zbyt spersonalizowane, co na pewnej płaszczyźnie sprawia wrażenie, ograniczonej siły, a jest wręcz odwrotnie.

Wszechduch, źródło = Starszyzna

Pajęcza sieć fraktalna, wiążąca wszystko ze sobą, wizualnie rzecz biorąc, może wyglądać tak jak poniższy obrazek.

Swoista fraktalna pajęczyna

Dlatego módl się, szukaj, komunikuj się ze źródem, uspokój umysł, obserwuj lęk. Zmów modlitwę, aby zmalał jeśli tego potrzebujesz. To nie nasza ciemna strona nas przeraża, człowiek jest w stanie, przyzwyczaić się do cierpienia, do bólu, łez. Natomiast naprawdę, najciężej jest zaakceptować ludziom wolność wyboru, dlatego to nasza jasna strona, nas najbardziej przeraża, ta światła strona nas samych. Przerażają nas możliwości, nie nasze ograniczenia. Przez to właśnie, wiele osób stoi w miejscu. Lecz ten pierwszy, drugi, trzeci krok, sprawia, że rozpędzasz się, a później jesteś niczym kula śniegu, turlająca się w dół, nie do zatrzymania.

Osobiście, dla mnie upadł mit zwany weną ! Ludzie nie raz wpadają w pułapkę myślenia, jak zrobie to, to zrobie tamto, dzięki czemu osiągnę to i to. Przygotowują się bez przerwy, w efekcie nie robią nic. Tworzą tylko iluzje, lecz nawet te iluzje mogą być pomocne, paradoks tej dualnej rzeczywistości.
Lecz potrzebujesz iść naprzód, dlatego lekcja nie może być przyswajana wiecznie.
To sposób aby oddalać w czasie, to czego pragniemy, dlaczego? Ze strachu, że może nam się to udać.
Lecz co kryję się pod strachem? Pragnienie, pragnienie rozwoju, a gdy już rozpoznasz, bez zbędnej racjonalizacji, że to pragnienie rozwijania się, wnet dojrzysz, że bałeś się rozwoju, tkwiąc w strefie komfortu.

Strach to wyparta pewność siebie, a pewność siebie to wyparty strach.

Kluczem jest podążanie w równowadzę, dlatego obserwuj siebie, jeśli czujesz strach, pomódl się. Obserwuj dalej, modlitwa nie pomogła? Oczyść umysł, niech modlitwa stanie się bardzo wyraźna.
Dlatego najlepiej modlić się na głos, nie w duszy. Zacznij mówić bardzo wyraźnym, głośnym głosem, donośnym, nie krzycz, po prostu wymawiaj słowo bardzo wyraźnie, mocnym tonem głosu, niech wychodzi z przepony. Spróbujesz? Kiedy? Spróbuj teraz ! Ktoś jest obok? Znajdź ustronne miejsce. I spróbuj, nie ma w tym nic wstydliwego, czuję, że jeśli coś można ubrać w ramy wstydu, to, jest to wstyd, aby się modlić.

Gdy idziesz w równowadzę, nie tłumisz, problemem ludzkości na chwilę obecną, jest wyparcie.
Wypieramy strach, który przeradza się w nadmierną pewność siebie, albo wypieramy pewność siebie, który następnie, przeradza się w strach = błędne koło.


Spójrz, na powyższe Yin Yang i wyobraź sobie, że pewność siebie jest biała, a strach czarny.
Wypierając, tłumiąc, skaczesz z jednego w drugie.
Na czym polega droga w równowadzę? Wyobraź sobie, że pomiędzy czarnym a białym, widzisz drogę, krętą drogę, bądź tą drogą albo ujmując, to zjawisko jeszcze inaczej, bądź tą drogą która rysuje się, dookoła tych dwóch pól. Wtedy odnajdziesz równowagę. Gdyż tłumiąc, wypierając polaryzacje zjawisk – Pewność siebie/strach, tracisz rozeznanie w życiu i przestajesz żyć życiem, a zaczynasz żyć w umyśle. Nie przeżywasz życia jego pełnią, nie doświadczasz życia, w równowadzę.
Równowaga = Potencjał możliwości, nasza Światła strona, gdzie niemożliwe to tylko wielkie, niezrozumiałe słowo.

Jeśli czujesz przygnębienie, to dlatego, że żyjesz w przeszłości. Jeśli czujesz niepokój, to dlatego, że żyjesz w przyszłości. Jeśli czujesz spokój, to dlatego, że żyjesz w teraźniejszości. ” ~ Lao Tzu

Zatem, czego dziś szukasz? Lęku, obaw? Pewności siebie, stabilności? A może czas zacząć poszukać zaufania?

Zaufanie wprowadza spokój, równowagę, wtedy jesteś tą drogą która, nie skacze z jednego pola w drugie. Szukałem inspiracji by zainspirować przyjaciela, okazało się, że inspiracja szukała też mnie, dlaczego? Bo przyszło do mnie to:

Ten kto jest pewny zwycięstwa, jest pewny swego, czuję, że jest tak pewny, że nic go w życiu nie zaskoczy, jest największym przegranym !
Ten kto ufa, że może wygrać, czuję się ufny, w komunikowania się ze źrodłem, że nawet gdy go coś zaskoczy, ufa, że poradzi sobie z tą emocją, bo przecież może się pomodlić, jest największym wygranym.

Zaufanie, jest jak podążanie z falą, przypływ i odpływ, bez stawiania oporu. Gdy jesteś pewny siebie, to tak jak byś chciał być przypływem w odpływie i odpływem, w przypływie fal.

Czego dziś będziesz szukać? Cokolwiek nie postanowisz, bądź świadomy, że to czego szukasz, poszukuje też Ciebie.

” Jeśli nie zmienisz kierunku, w którym podążasz, możesz skończyć tam, dokąd zmierzasz. „ ~Lao Tzu




Domniemane/Właściwe – New Age

Ja jeszcze przed śniadaniem zmieniam sześć przekonań.
L. Caroll, Alicja w krainie czarów.

Witajcie nie będzie to typowy wpis wyjaśniający postrzeganie i myślenie o ” New Age „, chcę pokazać inne spojrzenie, spojrzenie apelujące o pokój ku zmianom, o zaufaniu wewnętrznemu przewodnikowi, o zdystansowanie się do zjawiska widzianego w formie aktywiści vs aktywiści. Apeluje o spojrzenie na siebie z wyższej i głębszej perspektywy. Ukażę to w tej publikacji zupełnie z innego punktu widzenia. Zapraszam Cię do świata nauki – nauki o nauce, jaką jest życie w życiu. Spojrzymy głębiej na pewne zagadanienia, jak i spróbuje załagodzić pewne konflikty. Nauka jest wszędzie, nauka porównuje, bada, szuka i myli się! Tak, nauka się myli, gdyby się nie myliła, nie brnęła by naprzód – wszystko to przez sumę istnienia dualnej rzeczywistości. Nauka widziana jest pod postącią idei, zaangażowania społecznego, nawet tej prostej wymiany informacji na co dzień, pomysłów, projektów, czy totalnego przeciwieństwa apatii, aspołecznego stylu bycia, negacji, separaacji, braku współodczuwania. Zastanawiasz się dlaczego zakończyłem to zdanie – brakiem współodczuwania? A czy możesz stworzyć jakikolwiek projekt? Czy może Cię natchnąć idea? bez współodczuwania? Współdczuwasz przeszywające Cię życie, atomy, wibracje, fizyka kwantowa mówi przecież, że wszystko jest w ruchu i jest ze sobą połączone, czy jesteś oddzielony/a od tego co opisuje fizyka kwantowa? Absolutnie nie! Jesteś istotą duchową pernamentnie doświadczającą istnienia które bada, opisuje, uczy się, myli się w swej własnej nauce siebie lub nauce istnienia w istnieniu, raz na zewnątrz, raz wewnątrz, pernamentnie w odnowie i cyklu. W ruchu ( Yin Yang ).

Modlitwa Indian Nawaho o pokój

Rdzenne kultury otwarcie przyjmują istnienie świata ducha.
Czerpiąc z jego darów, pokoju i mądrości.

Przede mną pełnia pokoju.
Za mną pełnia pokoju.
Pode mną pełnia pokoju.
Nade mną pełnia pokoju.

A teraz wyobraź sobie, że to co przeczytasz przyjmujesz takim jakim jest, bez uprzedzeń, spójrz na to proszę świeżym okiem…

Z punktu widzenia kwantowego, Ty sam drogi czytelniku, droga czytelniczko jesteś nieodzowną częścią tej publikacji, w tym momencie jesteś częścią sensu istnienia tej publikacji, gdy przyjmiemy, że fizyka kwantowa mówi nam, iż wszystko jest ze sobą połączone, aby móc to właściwie zrozumieć, potrzebujemy zaakceptować prawa które głosi nauka jaką jest fizyka kwantowa. W przeciwnym razie, nie widzimy tej nowej odsłony. Lotny, błyskotliwy umysł jest w stanie poczuć chwilę po akceptacji, swoistego przyjęcia świeżego punktu widzenia, by następnie poczuć, zobaczyć, przełożyć na proces myślowy – głębszy-wyższy wgląd. Dla umysłu z zatartymi już granicami ( Granice = separacja, bezpieczeństwo, komfort-dyskomfort – swoiste Yin Yang ) są w stanie się wydarzyć w zaledwie kilka sekund, minut, jeśli wzbogacone o modlitwę, kontakt z wyższym Ja, połączenie staje się co raz bardziej i bardziej głębsze, subtelniejsze, współodczuwające. Czy to czyni kogoś lepszym/gorszym? Absolutnie nie, z tej prostej przyczyny, że jesteśmy sobie równi, i w każdym jest ten potencjał, umożliwiający sposobność by stać się zrozumieniem, by zrozumieć. W ten o to sposób głosimy podświadomie bądź świadomie pokój, miłość, akceptację. Fakt występowania nie-zrozumienia jest efektem napędzającym czyjeś zrozumienie. Dlaczego? I tu po raz kolejny pojawia się Prawo Natury Istnienia Dualna rzeczywistość, w której istniejemy, żyjemy, czujemy. Ów dualizm jest prawem, które wpływa na nas, czy tego chcemy czy nie. Jest tak namacalnie widocznym prawem jak zjawisko grawitacji. Spróbuj podrzucić jabłkiem tak by nie spadło w kierunku z którego uniosło się w górę, dasz radę? A czy widzisz, że nawet w tej czynności widać dualizm? Góra/dół. Tak o to można w najmniejszym elemencie naszego życia dostrzec to Prawo Natury. Nie ma zrozumienia bez nie-zrozumienia, nie ma dobrego bez tego złego, nie ma poznania szczęścia bez cierpienia. Potrzebujesz porównywać, inaczej niebylibyśmy w stanie wiedzieć co to znaczy wysoki albo niski, zatem potrzebujesz porównywać, gdy umysł podsuwa Ci porównania, wiedz, że są one odzwierciedleniem, biegunowością Twoich przekonań. Adekwatnym lustrzanym odbiciem Twojego stanu istnienia/świadomości.

Stwórco, użycz mi pogody ducha, spraw, abym rozpoznawał/a swoje potrzeby. Potrafił/a kochać bezinteresownie, dawać ludziom właściwe dla nich dobro, miłość, radość. Właściwe dla nich dobre samopoczucie, szczęście i sam/a tego doznawał/a od nich, dziękuje, że mnie słuchasz Boże, dziękuje, że czuję się wysłuchany. Błogosław tym którzy żyją bez milości.

Wokół ruchu, filozofii – New Age utarło się mnóstwo wielorakich, różnorodnych pojęć. Zdarza się, że gdy ktoś nie rozumie odmiennych punktów widzenia, podpina to automatycznie pod ” New Age „.
Kościoł katolicki bardzo wyczula ludzi na tą nową erę, erę wodnika. W internecie aż roi się od rozmaitych pojęć, dyskusji, punktów widzenia, ataków, ideologicznej walki. Życzyłbym sobie by każdy po przeczytaniu mojej publikacji, zastanowił się tak prawdziwie, właściwie czym jest dla was New Age?

Wikipedia dostarcza nam takich o to informacji:

New Age (wymowa: [njuː eɪ]), Nowa Era, Nowy Wiek[1]) – złożony i wielowymiarowy alternatywny ruch kulturowy[2], zapoczątkowany w latach sześćdziesiątych XX wieku[1], wyrosły z przekonania, że ludzkość, pogrążona w głębokim kryzysie, znajduje się w punkcie zwrotnym między dwiema epokami (erami)[3].

Uwaga: jest to termin bardzo wieloznaczny[a], często będący etykietą (zachęcającą lub zniechęcającą) służącą do oceny zjawisk, a nie do ich nazywania[5]. Często służy także do prowadzenia walk ideologicznych[b].

Zarys poglądów

Część zwolenników ruchu New Age uważa, że dzisiejsze czasy to ostatni etap świata, jaki znamy. Po przejściu tego świata w nową rzeczywistość (Nową Erę), ma nastąpić złoty wiek ludzkości[1]. Bliżej nieokreśloną, ale raczej niedaleką przyszłość zwolennicy New Age wyobrażają sobie jako czasy, w których nie będzie konfliktów, granic państwowych, zaś ludzkość będzie żyła w ogólnoświatowej wspólnocie kierowanej przez wspólny Rząd Światowy[1]. To czas, w którym ludzie całkowicie przewartościują swoje spojrzenie na otaczający ich świat. Zgodnie z tym przekonaniem nastanie wtedy kres wszelkich systemów religijnych oraz ich instytucji, zaś ludzi będzie jednoczyć wzajemnie zrozumienie, pozbawione wszelkich podziałów[1].

Według niektórych głosicieli New Age dobiega końca tzw. era Ryb (interpretowana między innymi symbolicznie jako epoka chrześcijaństwa), zaś na jej miejsce ma nastać era Wodnika[1]. Wyznawcy tej doktryny wierzą, iż ludzkość doznaje duchowego wejścia w nową epokę, przypisane konkretnemu znakowi zodiaku, co ma według nich następować co około 2150 lat[1].

Aktywiści vs Aktywiści

Gdy spojrzymy czy to na ruchy aktywistów działających dla szeroko pojmowanego dobra społecznego, czy na polaryzacje, skrajne przeciwieństwo tego ruchu, ludzi działających przeciwko dobru.

W tej żarliwej dyskusji, można zauważyć wytykanie się palcami, głosząc, oczerniając osoby postronne, że głoszą filozofie New Age – jest to pewnego rodzaju dyskredytacja. Gdyż wokół tego terminu zrodziło się mnóstwo opinii które są uwłaczające i zniesławiają daną osobę, tak się o to przyjęło.

W pewnym sensie, z innego punktu widzenia, to wygląda jak symboliczna walka dobra ze złem.
Idąc tokiem myślenia który na potrzeby nauki przywołuje powyżej, jest to walka nie-zrozumienia ze zrozumieniem = Nauka. Ten punkt widzenia wprowadza w moją osobistą przestrzeń ulgę, spokój, gdyż patrząc na to pełnym swoim jestestwem, nie gloryfikując i nie potępiając, widzę w tym wyższą/głębszą naturalną powinność.


Lecz…

Rodzi się przestrzeń dla kilku pytań:

Czy to oznacza, że wszystko w istnieniu ma swój sens?
Czy wszystko wydarza się tak jak powinno się wydarzać?
Czy to oznacza, że powinniśmy nie korzystać z naszej wolnej woli?
Jak rozpoznać kiedy działamy wbrew naturze?
Jak kierować się w zgodzie z karmicznymi zoobowiązaniami ludzi których spotykamy?


Czuję, że odpowiedzią na te pytania jest Percepcja Serca. Wtedy to, postrzegamy Istnienie naszym pełnym jestestwem. Zachęcam do postrzegania pojęcia New Age, w nie ścisły, w nieskrępowany sposób. Gdyż jest to zbiór symboli ukazujących pewne naturalne zjawiska zachodzącę w naukach opisujących ten świat, tą rzeczywistość. Postanawiam apelować o pokój w związku z tymi zjawiskami i walkami ideologicznymi, zewnętrzynymi przejawami nie-zrozumienia/zrozumienia = Nauki. I zachęcam do pewnego rodzaju separacji od często doniosłej, bardzo wspierającej i wartościowej wiedzy zewnętrznej ( książki, filmy, publikacje ). Zapraszam do spojrzenia wgłąb siebie, a następnie zapytanie siebie – co właściwie ja sama/sam o tym myślę?

Tak o to powstaje separacja która jest wartościowa, łatwo dostrzec, że istnieje separacja niezdrowa = Dualizm.

„Istnieje różnica między znajomością drogi a podążaniem nią” – Rzekł raz pewien mędrzec, gdyż źródło szeptachło mu to do serca.

” Nie chodź na rynek, wejdź w siebie, we wnętrzu człowieka mieszka prawda. ” Rzekł Mentor znający drogę, podążał nią wprost do serca, i tak odnalazł właściwy rozwój.

Teoria potrzebuje iść w parzę z praktyką, i stosowaniem się do przyswajanych lekcji w działaniu, w przeciwnym razie, popadamy w iluzję zrozumienia lub nie-zrozumienia. Która jednocześnie jest najwspanialszym fundamentem do startu, od was zależy czy będziecie stali w miejscu i wciąż przyswajali lekcje, czy uwolnicie się w działaniu, w przysłowiowym rzuceniu się na głęboką wodę. Niczym surfer, nie pokaże swoich sztuczek bez fali.

Schodząc do swojego wnętrza, jesteście na fali – świadomości. Przemawiacie z głębi, nie z pamięci umysłu.

Natomiast umysł i jego pamięć, współpracuje z świadomością, tym czystym oceanem pełnego potencjału, potencjał pełny możliwości.

Niczym w języku Chińskim:

Jedno słowo reprezentuje – Kryzys: Stanięcie w oczy z prawdą, upadają przekonania, i widzimy jak bardzo byliśmy w błędzie.

I jednocześnie jest słowem okazja:

Okazja: Symbolizuje nowy start, przypływ fali, odnalezienie właściwej drogi, początek, nową możliwość.

Tak na zakończenie, przeczytaj definicje ” New Age ” a następnie po przeczytaniu poniższych 10 przykazań rdzennych Amerykanów, które jak czuję wspierają Percepcję Serca. Spróbuj na nowo zdefiniować co dla Ciebie znaczą te rozświechtane dwa słowa, w okół których jest tyle zamieszania. Dziękuje ❤ Alchemik.


” Fizyka kwantowa udowodniła, że w próżni, w formie ukrytej są obecne cząsteczki i antycząsteczki, a kwant swoją energią tworzy parę (elektron – pozytron), daje jej możliwą do zaobserwowania i – jakby to ująć – legalną, pozycję w świecie. „

Bądź blisko Wielkiego Ducha.

Okazuj szacunek swoim bliźnim.

Udzielaj pomocy i okazuj życzliwość zawsze gdy jest to potrzebne.

Bądź prawdziwy i szczery przez cały czas.

Rób to, co uważasz za prawe.

Dbaj o dobre samopoczucie ciała i umysłu.

Traktuj Ziemię i wszystko, co na niej żyje z szacunkiem.

Bierz pełną odpowiedzialność za swoje czyny.

Ofiaruj swoje czyny dla większego dobra.

Współpracuj na rzecz całej ludzkości.

Żyj w zgodzie z Naturą – Jednością bytu.

Tam gdzie kierujesz swoją uwagę, tam płynie energia…

Energia podąża za Twoją uwagą. Dlatego zastanów się dwa razy w jakim kierunku ją kierujesz. Dobrze jest znać samego siebie od podszewki, dlatego jeśli nawet skupiasz się na swoich ideałach, a w dalszym ciągu wykonujesz te same czynności, skup się na rozpracowywaniu percepcji na którą składają się przekonania – to dzięki przekonaniom zachowujesz się w określony sposób. Czy tego lubisz czy nie, te przekonania na Ciebie pracują. Stąd swoiste niespodzianki.

Czy skupiasz się na przykrym rezultacie widzianym w otaczającym Cię świecie? Czy skupiasz się na idei uwolnienia świata od tego rezultatu? Widzicie, z doświadczenia wiem, że skupiając się na przykrym fakcie, skupiacie się tylko na przykrym fakcie. Korzystniejsze do wzniesienia wibracji tego świata, jest skupianie swoich wysiłków na ideach uwalniających, rozwiązujących, wprowadzających ład. Natomiast rozumiem potrzebę i motywacją skłaniającą nas, do wysyłania informacji przebudzających społeczeństwo. Naprawdę to rozumiem. No bo jak inaczej przekazywać sobie informacje? I tu powstaje paradoks! Coś jest dobre i złe, samo w sobie, wszystko zależy od naszych intencji – Czy to egoizm? Czy altruizm? Pierwsze i drugie zjawisko widzialne w naszej osobowości to polaryzacje, przeciw-waga.

Socjocentryzm

Egoizm – Służba sobie, kreowanie świata pod swoje potrzeby, chciwość, mściwość, inwazyjne wskazywanie drogi. Separacja. Unikanie bólu.

Atruizm – Dobro, służba komuś, często po to, aby poczuć się samemu lepiej. Unikanie bólu. Ukazywanie drogi, gdy ktoś jednak odmówi, jeśli duma nie jest jawnie zlokalizowana, a jej motywy nie przepracowane, może prędko zamienić się w egoizm – I tak o to powstaje błędne koło.

Socjocentryzm – Służba bliźniemu, pomaganie bezinteresowne, traktowanie innych tak, jakbyśmy sami chcieli być traktowani, propagowanie rozwijających idei, kierowanie wspólnym dobrem słuchając serca, a słuchanie serca bardzo często, kieruje się intuicją jest drogą w równowadzę która balansuje pomiędzy egoizmem a altruizmem. Poświęcanie swojego czasu na rzecz innych. Ukazywanie możliwości nie wypierając tym samym ograniczeń, biorąc je pod uwagę – Pełna gama emocji. Reagowanie na ból. Akceptuja w celu by mięsień Świadomości rósł w siłę.

Aby poznać te ukryte motywy, należy kierować swoją uwagę/energię ku percepcji, ku przepracowaniu jej. I z pewnością wkrótce opiszę ku temu podstawy – fundamentalne wskazówki.

Pomocne mogą być te publikacje które kiedyś napisałem:

https://ozdz11.home.blog/2019/10/15/myslenie-po-za-pudelkiem/

https://ozdz11.home.blog/2019/10/26/1-glebia-tu-i-teraz/

https://ozdz11.home.blog/2019/11/18/co-to-znaczy-miec-racje/

Św Augustyn powiedział by nie szukać na zewnątrz, bo prawda mieszka we wnętrzu człowieka. Czy naprawdę aby się wzruszyć, przejąć, poczuć cierpienie które jak czuję, może być motywujące, potrzebujesz szukać przykładów, lustrzanych odbić tych emocji?

Nawiązuje do tego, gdyż rozumiem, że czasami potrzebujemy podzielić się z ludźmi szokującymi informacjami, czując trwogę, bezsilność i wtedy odnajdujemy tą siłę w przykładzie z życia wziętym. I z pewnością, spotykamy na swojej drodze charaktery które zareagują na – Filmy, relacje, memy, wszystko to co nas zmotywowało do ukazywania bolesnej prawdy. Lecz obawiam się, że będzie też wiele takich osób które zrobią krok w tył, wtedy nieświadomie wyrządzamy im krzywdę.
Naprawdę czuję, że możemy zbawić ten świat, nie manifestacjami skandując hasła, ukazując symbole które nas zmotywowały aby stworzyć pożądane przedsięwzięcie.
Czuję, że odpowiedzią na ból tego świata są globalne medytacje jakiej świadkami byliśmy – 5 kwietnia 2020. ( jeśli dobrze pamiętam – 05.04.2020 )
Wyobraź sobie co by mogło się stać zamiast skandując na ulicach propagowalibyśmy grupowe medytacje? Wysyłając miłość tym których nienawidzimy! Wow, aż mi dreszcze przechodzą ponownie, dreszcze niosące inspiracje!

Celem tej publikacji jest otworzenie Cię na właściwe, korzystne z możliwości, ku przepracowaniu siebie samego. Nawet jeśli to będzie przez chwilę bolało, możesz tylko wzrosnąć. Prowadzę zajęcia z ludźmi w tym kierunku, widząc jakie postępy robią, jaką ulgę im przynosi przebaczenie sobie. Nie mam wątpliwości, że tworzą przestrzeń, dzięki której potencjalne obejrzany film, mem ukazujący gorzką prawdę – Nie wpłynie na nich nie-korzystnie.
Jeśli teraz czujesz poczucie winy, gdyż odbijasz się wspomnieniami w tej publikacji. Złap oddech, poczuj to narastające uczucie. A następnie poczuj jak maleje. Nie tędy droga drogi czytelniku/czytelniczko. Jesteśmy tak pięknie skomplikowany jednostkami, mamy w sercach chęć czynienia dobra – poczucie winy przysłania nam to. I wtedy wpadamy w błędne koło.

Odczuwanie poczucia winy – złe samopoczucie – wina, żal, smutek – złe zachowanie, złe myśli.

A wtedy już tylko jeden krok, aby stworzyć przekonanie które zaistnieje w percepcji i zacznie kreować działania w oparciu o to przekonanie.
Zwróć uwagę na to błędne koło. Wina sprawia, że się źle czujesz, wtedy martwisz się tym, pogłębiasz winę, powstaje żal – W efekcie nawet nie zauważasz jak prędko przechodzisz do zachowania które można opisać tak.

Czuję winę, źle się czuję, martwie się. I zaczynasz się martwić w oparciu o to, że zaczynasz się martwić. = Martwisz się bo się zacząłeś martwić. Pogmatwane, lecz prawdziwe.

Zmartwienie – Zmartwienie
Wina – Wina
Żal – Żal

Spójrz na zwierzęta, kiedyś żyliśmy z nimi w większej w zgodzie, w swojej naturze są pięknie i efektywnie pragmatyczne. Nie odczuwają winy, nie wachają się, przeżywają pernamentnie to kim są na podstawie tego co czują.

Człowiek trwa w programach myślowych które sam pozwolił stworzyć, i choć geneza sięga do szkolnych pseudo-edukacji. I tam jest ich źródło. Otacza nas tak wiele dobra, wiele wspaniałych wartościowych filmów. Widzimy wiele zwycięstw w oparciu o właściwe myślenie, przebudowane wzorce, a ludzie i tak dalej tkwią w szkodzących im przekonaniach.

Pamiętaj, tam gdzie kierujesz uwagę, tam płynie energia – Zatem uważaj co myślisz, a następnie odczuwasz, bo jeszcze się spełni. I co wtedy? Zwolnij, odczuwaj, baw się i raduj. Módl się i medytuj.
Szukaj inspiracji, nie tylko tu na blogu. Jest wiele wybitniejszych ludzi niż ja sam 🙂

I pamiętaj, że przed każdą wielką inicjatywą, idą te małe inicjatywy, stawiają małe kroki. Lecz aż zdają się krzyczeć – Choć jesteśmy małe, za nami idzie większa, dużo większa inicjatywa – Jesteśmy jednością.
Jednością widzialną etapami.

Dziękuje ❤
Cdn…

P.S na koniec cytaty od Lao Tzu, wspaniały mistrz, mentor i pokorny nauczyciel.

” Spokojnemu umysłowi poddaje się cały wszechświat. – Kto umie się zatrzymać, ten potrafi nieszczęściu zapobiec. – Tylko kochający człowiek jest odważny, tylko skromny jest wspaniałomyślny i tylko pokorny jest zdolny do panowania. – Podróż tysiąca mil zaczyna się od jednego kroku. – Jeśli nie zmienisz kierunku, w którym podążasz, możesz skończyć tam, dokąd zmierzasz. – Wiedza o innych to mądrość, znajomość siebie to oświecenie. „

” Vi veri universum vivus vici – Mocą prawdy żyjąc, żywy podbiłem świat „

Mistrz przy mistrzu.

Koniec Kalendarza Majów? 2012?

Celem tej publikacji jest symboliczne cofnięcie się do przeszłości do roku 2012 i opisanie poszczególnych wydarzeń, które teraz układają się w całość. I są bardzo czytelne.
Rok 2012 wywował falę zniesławiającą wszelakie przepowiednie. Ludzie się zastanawiali nad tym wszędobylskim ” Końcem świata ” Pytanie jakiego świata? I skoro Koniec = Początek. Początek czego?

Weźmy sobie słowo – Maya co oznacza?

[czytaj: maja] w filozofii buddyjskiej: iluzja, złudzenie, potężna siła tworząca kosmiczną ułudę rzeczywistego bytu świata materialnego; maja
Źródło – sjp.pl

Koniec świata = Koniec ŚWIATA iluzji

Iluzji która osobiście dla mnie upadła w roku 2002 kiedy postanowiłem pójść za głosem intuicji i rzuciłem szkołe, liceum ogólnokształcące po kilku pojawieniach się w niej. Głos intuicji mi podpowiadał, aby zakończyć tą mecząrnie. I wtedy odżyłem czułem się niczym pustelnik jeszcze tak siebie nie nazywając. Jeździłem po Warszawie i czytałem książki wszelakiej maści. To był pierwszy przebłysk który przeprowadził mnie przez wiele ważnych lekcji. Rok 2011 był przełomowym dla mnie. Wówczas byłem w bliskim kontakcie z wiedzą głoszącą przeróżne przepowiednie. Nigdy żadnej nie odrzuciłem i nie przyjąłem za pewnik. One po prostu sobie przebywały w mojej przestrzenii. Dziś rozumiem czemu, i to co dla wielu mogłoby się stać przekleństwem, ja traktuje jak największe błogosławieństwo.

Esencja iluzjii

A jest nią to, że do roku 2012 ludzie żyli w podświadomym przekonaniu, że substancją budującą wszechświat jest materia. Tymczasem jest na odwrót materia powstaje w oparciu o siłe zwaną Świadomością. Wieczną energią, która jest w bezustannym ruchu. Z niej powstaje wszystko i nic.
Mowa o tym w przeróżnych przepowiedniach nawet biblijnych.

” 18 [Tacy] nie mają świadomości ani zrozumienia, gdyż [mgłą] przesłonięte są ich oczy, tak iż nie widzą, i serca ich, tak iż nie rozumieją. 19 Taki się nie zastanawia; nie ma wiedzy ani zrozumienia, żeby sobie powiedzieć: „Jedną połowę spaliłem w ogniu, nawet chleb upiekłem na rozżarzonych węglach, i upiekłem mięso, które zajadam, a z reszty zrobię rzecz obrzydliwą. Będę oddawał pokłon kawałkowi drzewa

Jestem naocznym świadkiem wielu zjawisk na niebie. Najbardziej były czytelne i jasne te z 25:03:20 zaledwie 6 dni temu. Kiedy to w Wielkiej Brytanii zabroniono ludziom wychodzić z domu. Czas kwarantanny miał sprawić by ludzie nie dostrzegli tych znaków. Poczuliśmy tego wieczora z przyjacielem, że należy wyłączyć wszystkie urządzenia elektryczne, które mogą rezonować z promieniowaniem tych asteroid. I tak też się wydarzyło, mieliśmy miernik częstotliwości elektro-magnetycznych który był naszym zbawieniem. Gdyż jest urządzeniem działającym na baterie. Wyłączyliśmy wszystko, Tv, lodówke, laptop od kontaktu, światło, internet totalnie odłączony. Zapaliliśmy świece. A promieniowanie o dziwo wzroslo. Podłoga zawsze wskazywała – 0.00 tymczasem tej nocy wartość wachała się od 9,10,11+ do 21,22,23 plus minus ( +/- ) Odczuwaliśmy na ciele oddziaływanie tego, że widziane przez nas asteroidy właśnie gdzieś obok nas się poruszają.

„Pojawią się znaki na słońcu, i księżycu, i gwiazdach, a na ziemi udręka narodów z powodu bezradności wobec szumu morza i naporu fal” – pisze ewangelista św. Łukasz, 21:25

W dodatku zmieniło nam to postrzeganie tego, że żyjemy w układzie słonecznym jakim znamy. Gdyż ów asteroidy, które miały wyraźnie widoczny promieniujący niczym ognisty ogon ciągnący się za sobą. Raz zdawały się być bliżej raz dalej, raz wyżej raz niżej. A przecież zjawisko to postępowało.

Od razu przypomniał mi się wspaniały nowatorski punkt widzenia Nassim’a Haramein’a. Zapraszam do zapoznania się z wizją którą on sam pięknie uchwycił jako, że doświadcza wspaniale synchroniczności, co można określić pogłębioną komunikacją z egzystencją, naturą, wieczną energią.

Następnego dnia gdy obejrzyliśmy to nagranie, pojęliśmy przestrzeń w jakiej funkcjonujemy. I to spojrzenie rzuciło światło na doświadczenie poprzedniej nocy.

Nie mogę się oprzeć wizji, wglądu którzy otrzymałem, gdyż połączenie popłynęło w strone tzw Czterech Jeźdzców Apokalipsy. Któremu są przypisywane w mylący sposób historie stricte materialne, religijne, są postaciami ucieleśnionymi. Tymczasem wydarzenie tej nocy idealnie się wpasowuje w ramy tego doświadczenia. Istoty te są nazywane bestiami. Pomyślcie, widzicie asteroide na niebie która jest niebywała i widzisz jak się przemieszcza, czyż nie opisalibyście jej mianem Bestii? To takie proste.

A teraz cofając się do roku 2012. Kto z was pamięta ” dziwne ” dzwięki? Dochodzące niczym spod ziemi, nad ziemi? Niczym trąby?

A tu kilka cytatów rodem z Biblii, które ewidentnie pokazują, że ziemia przechodzi przez czas odnowy.

I drugi anioł zatrąbił: i jakby wielka góra płonąca ogniem została w morze rzucona, a trzecia część morza stała się krwią i wyginęła w morzu trzecia część stworzeń – te, które mają dusze – i trzecia część okrętów uległa zniszczeniu.

Ap 8:8-9

I siódmy anioł zatrąbił. A w niebie powstały donośne głosy mówiące: Nastało nad światem królowanie Pana naszego i Jego Pomazańca i będzie królować na wieki wieków! A dwudziestu czterech Starców, zasiadających na tronach swych przed tronem Boga, padło na oblicza i pokłon Bogu oddało, mówiąc: Dzięki czynimy Tobie, Panie, Boże wszechmogący, Który jesteś i Który byłeś, żeś objął wielką Twą władzę i zaczął królować. I rozgniewały się narody, a nadszedł Twój gniew i pora na umarłych, aby zostali osądzeni, i aby dać zapłatę sługom Twym prorokom i świętym, i tym, co się boją Twojego imienia, małym i wielkim, i aby zniszczyć tych, którzy niszczą ziemię.

Ap 11:15-18

Źródło – https://pl.wikipedia.org/wiki/Siedem_tr%C4%85b

Nazywaj to ewolucją, r-ewolucją, jak chcesz. Ja jednak dostrzegam w tym Boski Plan. I przywrócenie zachwianej równowagii. Indianie Hopi mawiali, że ewolucja to nic złego, to czas przemian i zmian. I gdy popatrzmy na to co się dzieje na świecie. Nadchodzi najwłaściwszy czas.

– Przeramowanie wartości i ich monetyzacja.
– Dyzonans poznawczy wszelakiej wiedzy z racji na przemieszanie prawd z kłamstwem.
– Bezsilność wobec przekrętów ” władzy ” i ich nietykalność. Bowiem gdy ” zwykły ” człowiek dokona podobnych występków jest karany i osadzany w więzieniu.
– Pernamentnie są łamane prawa człowieka.
– Konsumpcjonizm osiągnął apogeum, kąpiemy się w oceanie możliwości technologicznych.
– Religia zastąpiła duchowość. Na szczęście od r 2012 wszystko wraca do normy.
– Rytuały zastąpiły poznanie, doznanie Boga. A dostrzeżesz go prędzej w wymiarze, opowieści, mistycznych Bajek, poprzez medytacje. Poprzez uwolnienie się od Jarzma umysłu, zbiorowego czy indywidualnego.
– Ekspansja naszej wolności, przyczynia się do ograniczania wolności naszej rodziny. Którą postrzegam globalnie. Dlaczego?

A słowo ciałem się stało…

Bóg stworzył wszystko co widzisz, i doświadczasz, wszystko co wypłynęło z jego słowa i ciałem się stało. Jest naszą rodziną.

Co?! Co za głupoty wypisuje ten alchemik?!

Matka natura, drzewa łąki, lasy, święta woda, która już tylko gdzie niegdzie nadaje się do picia.
Indianie hopi mówią, że mamy wspólne przeznaczenie z drzewem. Bo skoro to co wydychamy my, drzewa wdychają, a to co wydychają drzewa, wdychamy my. Zatem na zupełnie innym poziomie postrzegania jesteśmy rodziną.
Tak samo zwierzęta. Są naszą rodziną. I jeśli Ci to w niesmak, tzn że jeszcze nie rozpuściłeś/aś znaczenia słów. I patrzysz poprzez pryzmat ich definicji.
A czy wiesz, że elity tego świata są wegetarianami? Nikt Ci tego nie powie. Oczywiście.
Znacie takie wigilijne powiedzenie na pewno, że w Wigilie 24 grudnia na całym świecie, zwierzęta mówią ludzkim głosem. Widziliście abykiedykolwiek jakieś zwierzę ludzkim głosem przemówiło?
No nie, bo nie chodzi o zwierzęta tylko o nas, o ludzi. Globalnie ( nie wszędzie ) to dzień w którym nie jemy mięsa. Zatem to my wtedy przemawiamy pierwotnym, ludzkim głosem. Nie wierzcie w to co wam mówią o człowieku pierwotnym. Wierzę, że rodowód ludzkości został sfałszowany.

Czuję, że to czas przemian, czas aby zastanowić się nad swoją duchową relacją z samym sobą. Jak i z Stwórcą, wieczną energią. Zrozumieć przed samym sobą swoje grzechy wobec rodziny. Nie wytykać nikogo palcem, kto skłamał, kto zrabował, kto źle uczynił. Dopóki nie wyleczymy się globalnie z negowania naszej ciemnej strony, mrocznego ja, ludzie dalej będą kłamać, rabować itd. Kłamstwo jest kłamstwem, niezależnie od jego skali. Ile raz dziś sama siebie okłamałaś/eś? W najdrobniejszych sprawach. Skoro wiesz, że zdarzyło Ci się okłamać siebie? Jak możesz mieć pretensje o to samo do kogoś innego? Negatywy to sfery naszej psychiki które też chce nam wiele przekazać. Najlepiej wiedzą o tym wielcy biznesmeni. Gdyby słuchali tylko pozytywnych informacji. Nie byliby tu gdzie są. Co jeśli pełna gama emocji determinuje sukces człowieka?

Bo czas przyśpiesza, a ewolucja, Boski plan się wkrótce wypełnii. Dlatego nie bójcie się już elit, niech autorytetem stanie się ten kto dotychczas nim nie był. Niech każdy człowiek z odwagą spojrzy na to co w nim mroczne. I niech wie, że to co mroczne i nierozumiałe jest efektem systemu w którym przyszło nam żyć. Odebrano nam informacje jak komunikować się z samym sobą, i jak odnaleźć wewnętrzne porozumienie. Ale cykl się ponawia, więc chwytaj swoją szansę.

A jeśli coś dla Ciebie jest niezrozumiałe, ja zawsze odpowiem. Na każdy e-mail, komentarz. Czy możliwość aktywnego wspierania ruchu społecznego. Gdyż każdy taki akt, jest kolejną kroplą którą drąży skałe. Wspierajmy zatem ewolucje. Jak? Skieruj swoją uwagę do wewnątrz. Nie na zewnątrz.
A wtedy poczujesz swoje grzechy, swoje obawy, dasz im wyraz, przeżyjesz je, co stanie się aktem skruchy. Albo problem na ktory napotkasz, rozwiążesz nie dzięki Wikipedii, nie dzięki YouTube tylko dzięki potencjałowi który kryje się w Tobie. A wtedy żadna choroba nie będzie Ci straszna.


” Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw, ani nic tajemnego, co by się nie stało wiadome. Dlatego wszystko, co powiedzieliście w mroku, w świetle będzie słyszane, a coście w izbie szeptali do ucha, głosić będą na dachach. ” Nowy Testament Ewangelia wg św. Łukasza Kwas faryzeuszow. Mestwo w ucisku.


Cdn…

R-ewolucja w postrzeganiu…

Rewolucja Prawd Karmy

Witaj droga czytelniczko, drogi czytelniku. Ostatnie dwa tygodnie to czas przemian, czas wglądu, podążanie za objawieniami, poświęcenie dla rodziny, którą postrzegam nie lokalnie, nie więzami którymi jestem powiązany z ludźmi wśród których stawiałem swe pierwsze kroki w ziemskim wymiarze. To czas przemian, uwolnienia, niech ten przekaz niesie nadzieje i świeże postrzeganie.

Dziękuje Ci Stwórco, Wspaniała wieczna, pierwsza Energio. Która budzi do życia. I to Życie daje. Nie przestaje się dziwić w oparciu o to co dzięki Tobie się wydarza.
Podążając za komunikatem który odmienił wszystko i nic. Nic i Wszystko…

Panie Boże niech stanie się wola Twoja… Nie moja. Dziękuje, że mnie słuchasz, dziękuje, że zostałem wysłuchany. Dziękuje za wgląd i inspiracje, to ku Twojej chwale poniższe/powyższe adnotacje.

Potrzebuje podkreślić, jak ważny dla mnie był wpis jednej z koleżanek po fachu. Zapraszam do czytania jej przemyśleń – Coś się wali…

https://refleksjeniesymetryczne.com/2018/08/20/cos-sie-wali/

To niesamowite jak zdjęcie, grafika którą ujrzałem połączona z tekstem wyzwoliła we mnie wgląd który miał swój początek ok dwa tygodnie temu, a zakończył się tej nocy, przynosząc ukojenie. I tworząc przestrzeń na ten o to wpis. Dziękuje.

Tak bardzo zakwestionowałem swój rozwój, drogę którą kroczę, ponieważ łączyłem i zacierałem granice pomiędzy różnymi źródłami – Warsztatmi na podstawie których poszukiwacze, badacze odnajdywali swój subiektywnie fascynujący kontakt z Egzystencją – Bogiem.
Był to powiew świeżości ustawił tak wielką granice przedemną, w której nie odczuwałem możliwości przetarcia tych granic i połączenia ich z nowym dla siebie nurtem.
Mistycyzm który wykracza po za umysł jednocześnie opisując go umysłem. Lecz na głębszym a jednocześnie wyższym poziomie. Odebrał mi pewność gdy poszerzyłem informacje w nim zawarte oddając się namiętnie lekturze. Odebrał mi pewność która była motorem napędowym projektu i kierunku który obrałem. Upadło wszystko – Alchemia, Numerologia, Fizyka Kwantowa, Nauka, Etymologia, Biblia. Było to przerażające doświadczenie. Granice które dotychczas w odczuwaniu tych energii byłem w stanie przetrzeć i połączyć ze sobą. Napotkały na mur nie do przejścia.
Smutek, żal, ale jednocześnie bardzo cicha i subtelna nadzieja iskrzyły się w dramatycznym dla mnie tańcu tych emocji. Kurtyna upadła, stałem sam przed sobą niczym nagi. Gotowy porzucić wszystko co do tej pory zgłębiłem. Uroniłem nawet łzy. I ten moment zaważył, oświeciło mnie, postanowiłem tego dnia oddać wszystko jego majestatowi. Modląc się, komunikując się z wieczną energią, przepraszając jednocześnie za zbytni egocentryzm, za wszelakie grzechy które popełniłem na tej wspaniałej uduchowionej drodze.

Czas i przestrzeń

Te dwa aspekty wypełniały mnie i zdawały się oddalać nadzieje. Lecz każdy akt choćby cichych wątpliwości wskazywał mi dualistyczną różnorodność i zatarł granice gdzie jest przestrzeń na naszą wolną wolę. A gdzie zaczyna się Jego Wola. Nie pamiętam ile czasu minęło, wydaje się to być teraz względne. Doświadczenie które otrzymałem, wydarzyło się i poczułem… Znowu uroniłem łzy, dziękując za ten akt łaski.
Wyobraź sobie tylko… Pracujesz nad czymś przeszło 11-12 lat choć spokojnie mógłbym podpiąć te lata w których rzuciłem liceum ( 16 lat ) pod ten przełomowy dla mnie okres. Nagle wszystko upada, już nie ma w sobie tej cząstki by jak niegdyś dynamicznie wzrosnąć na nowo. Kwestionowanie zawsze odczuwałem jako moją mocną stronę. Nawet samego siebie. To otwierało przestrzeń na akt dostrzegania siebie jako wiecznego ucznia. Doskonalącego innych, ale przede wszystkim doskonalącego siebie. Byłem gotowy rzucić to wszystko, nie dlatego, że przestało mnie to interesować, praca ta jest dla mnie jednym z najwspanialszych darów od Boga. Chciałem to zrobić, by potencjalnie uchronić innych przed złym kierunkiem rozwoju dla tych których było mi dane spotkać w swojej przestrzenii. Nie robiłem tego dla siebie, chciałem uchronić innych myśląc, że nie jestem godzien aby zatrzeć kolejny aspekt egzystencji. Teraz wiem, że to poświęcenie i modlitwa wyrażajca skruche. Uwolniły mnie, a jednocześnie połączyły na nowo.

Dziękuje, że tu i teraz jest mi to dane. Jest odczuwalne, wydarza się.

Docendo discimus – Nauczając uczymy się = Pokorna postawa.

Przetarłem tę granicę tej nocy. I to bardzo subtelna prawda, nie opisałem jej. Odczułem to. Słowa przed okazałością tego jednoczącego uczucia, odczucia, uginały się pokornie przed majestatem Istoty Natury.

Czy znasz może odczucie które uchyla Ci zrozumienie nie konceptualne, nie intelektualne?

Myślę, że to co przytoczę, choć wyrażane słowem. Pozwoli Ci odkryć to połączenie które było tu na długo przed nami. I paradoksalnie, z naszym prawdziwym wymiarem.

– Jest ponad tym, co jest, jest ponad tym, co myślisz, że jest, ponad tym czym jest ona sama, zawsze obejmuje to co jest.
– Wychodzi ponad wszelką definicje i wymyka się z jakichkolwiek ram. Nie może zostać objęta, ale może obejmować wszystko i nic.
– Ma przenikliwą naturę, penetruje każdą myśl, każdą emocje, każde zachowanie.
– Budzi do teraz, budzi od teraz. Zawsze ściąga Cię do tego co jest. Do tego co prawdziwe.
– Oczyszcza i pozwala wrócić do pustki. Sama jest pustką a nawet czymś więcej niż pustką. Jest też wszystkim bo po za nią nie ma niczego innego.
– Nie ocenia, nie krytykuje, nie adoruje, nie pomaga ani nie odbiera pomocy. Nie jest żadna, a jednak jest każda. Należy do każdego nie będąc niczyją.
– W niej rodzi się wszystko każdy staje się ojcem i matką, dla samego siebie.
– Jest spokojem choć z niej dopiero ten spokój wyrasta.
– Pozwala rozróżniać rzeczy od siebie nie separując ich i nie niszcząc.
– Jest największym z możliwych darów, i niemożliwych także.
– Jest zawsze niedościgniona, choć nigdy nigdzie nie ucieka. Po prostu jest.
– Niczego nie potrafi, a umożliwia wszystko.
– W niej wszystko się rodzi i umiera.

Majestatyczna natura Boga który jest każdą z energii, dodatnią i ujemną, a jednocześnie żadną z nich. Wykracza po za rozumienie które jest funkcją poznawczą umysłu generującego wskazówki.
W ten sposób tajemnica stworzenia jest chroniona i pozwala się odczuć tylko gdy występuje prawdziwy akt wiary, zaufanie, miłość.

Dlatego zjawiska takie jak numerologia, tarot, potoczne wróżbiarstwo, magia – dla jednych są do uchwycenia. Gdyż takie osoby zdają sobie sprawę z tego, że to nie ich zasługa wprawia w ruch te zjawiska, a Istota Natury, Egzystencji jedynego Boga. Dlatego zawsze będziesz napotykał na osoby ukazujace Ci różnorodność tych zjawisk. Dlatego tak cięzko Ci się połapać co jest prawdą a co nie.
A wiesz co jest najpiękniejsze? Że nawet to co Ty dostrzegasz jako nie-prawdę, jest prawdą osoby która wykreowała dane zjawisko w zgodzie z wibracją we wnętrzu której wiara odzwierciedla ich percepcje.

Jak wewnątrz tak za zewnątrz.

Nasuwa się pytanie czy zawdzięczasz to sobie? Egocentryzm i altruizm? Czy zamieniasz to w socjocentryzm? Czyli życie w zgodzie z Prawdami Karmy = Prawami natury.

Numerologia jest wyrazem subtelnej otwartej komunikacji z egzystencją, która komunikuje się z nami częstotliwościami.

Od tu i teraz wydarza się się dla mnie w zgodzie z jego wolą holistyczne pojmowanie egzystencji.

Liczby karmiczne to 13, 14, 16, 19, 26, a opisane są w sposób który zamyka nam subtelny wgląd w ich naturę. Separując je od siebie. Podczas gdy fakt jest szokujący, gdyż globalnie jako RODZINA (Km-16)
Popełniamy w dobie konsumpcjonizmu i Technologicznych krecji = Technokracja. Karme która gdy patrzymy na nią holistycznie jest tzw Karmą Hioba.
Większość stron poświęconych numerologi ukazuje Prawdy, w dodatku nazywając ją stricte Materialnie jako Prawa. Cos czego wibracja mówi nam, że nie da się tego złamać niczym prawo grawitacji. Co tym samym zamyka nas na poziomie słowa w więzieniu gdyż te częstotliwości korelują z nami. Podświadomie zamykając nas na rozróżnianie.

13 – Karma Pracy – jakiej pracy? Na rzecz kogo? W jakim środowisku Eco czy Ego?
14 – Karma Wolności – Wolności od czy do? Czyjej wolności Eco czy Ego?
16 – Karma Rodziny – Jakiej rodziny? Kto jest Twoją rodziną? Eco czy Ego?
19 – Karma Władzy – Czyjej władzy? Kto powinien ją sprawować? Eco czy Ego?
26 – Karma Ciała – Co wg Ciebie jest ciałem? Co ciałem się stało? Eco czy Ego?

Klucz to – Prawda Natury.

Dziękuje Ci, że mnie prowadzisz, że wydarza się Twoja wola.










O zagubieniu i odnajdywaniu się…

Tak Cię widzę… Wróć…

Piękny tekst który przepłynął pewnego czasu w tu i teraz, przez równie piękną duszę…

Ivi dziękuje, że jesteś…

” Czy naszym przeznaczeniem jest przemijanie w pogoni za stabilizacją i dobrobytem? Czy ktoś pragnie, aby w życiu nie mieć nic, a w zamian mieć wszystkie uczucia, jakie ludzkość zdołała w sobie zebrać? Marzyła o uczuciu, które zawładnie całym jej życiem, ale tak niewielu potrafi mu się oddać zapominając o codzienności. Czy to miała być ta nadrealność, na którą czekała? Marzenie, że zbliży się do nieba, do którego żadna ręka nie sięga. Czekała na dzień, kiedy zamiast słońca obudzi ją gorące uczucie.
Można przemierzać świat szukając przygód, poznając nowy wymiar kultur i filozofii. Można piąć się do celu po drabinie kariery. Można w domowym zaciszu codziennie brudzić się mąką i śmiać się ze zbitej szklanki. Można dolecieć na księżyc, a można co wieczór na wilgotnej trawie oglądać gwiazdy. Czy to właśnie szczęście ? Czy to droga, którą nazywała prawdą do przeznaczenia? Ona jest naszym przebudzeniem, darem jak dla ślepca wzrok. Wydawałoby się, że czymś zwykłym jak każdy wschód słońca, jak latem kwitnąca i pachnąca łąka. Niedostrzegalna, bo zbyt naturalna. Niedoceniana, bo powtarzalna.
A gdyby kwiaty przestały zakwitać, gdyby wschód słońca zastąpiła niemoc i mrok? Mały stałby się nasz świat i wszystko co przedtem byłoby szczęściem, wszystko co potem nadzieją przeszłości. Jak mała i krucha się stała, po wielkiej i wzburzonej rzece pływa. Wyciąga drżące ręce do przodu i szuka silnej ręki, która ją pociągnie i zaprowadzi w nieznane, gdzie być może jeszcze gorzej. Drży, sama, bezradna, czeka aż zacznie się przedstawienie. Aż ktoś stąd ją wyciągnie. Naiwna, ufna, już bez lęku, gotowa na podróż w najdalszą krainę – w otchłań życia.
Widzieć wciąż opadające liście, pozwolić by wszystkie kwiaty przekwitły, by słońce schowało się za horyzontem. W ciemnej Sali ludzkiego losu wypatrywać pierwszego światła, drobnego gestu, który wszystko rozpocznie. Na nowo się zacznie. Szczęście, które na chwilę umarło.
Czasy dla marzycieli zawsze są trudne. Chciała zamknąć się w świecie imaginacji, nieuzasadnionej zmysłów konstelacji. Być nierealnym i niewidzialnym, topić się w zdarzeniach nieracjonalnych – zamknąć się tak, by nikt jej nie widział. Unikać spojrzeń. Schować głowę w błękitne chmury, iść za rękę z promieniami słońca – wtopić się w bezosobowy tłum dwunogich istot. Nie było dla niej szarości dnia, tupotu stóp, zmarzniętych spojrzeń. Kolorowała świat, lecz z tak niewieloma osobami podzielić się nim chciała. Z radością lęk mieszała, że ktoś inaczej farby rzuca, barwy zmienia. Wchodziła i szybko odchodziła. Czuła ciepło, ale nigdy nie gorąco uczucia. Wolność i niezależność lecz niewolę własnego umysłu. Wymykała się po cichu, gdy tylko coś mogło ją zatrzymać, a przecież tak bardzo pragnęła Tej ręki, która zaprowadzi ją tam, gdzie jeszcze nie była. Przeczyły słowa myślom, rzeczywistość wyobrażeniom.
Czasem wydaje się nam, że jakaś wewnętrzna siła karze nam czuć tak a nie inaczej. I nawet gdybyśmy bardzo chcieli i pragnieniem tym wszystko przezwyciężyli, nie potrafimy – ugiąć się przed tym co w nas, a może obok nas zupełnie. Czy to medium wywiera na nas taki wpływ, czy to właśnie powodowało, że wszystko wydawało się jej takie inne, choć tak prosto wyglądało. Wpadamy na ludzkie ciała, ocieramy się o siebie, czujemy ich drżenie, ciepło i delikatne muśnięcie. Zostajemy z pragnienia, ale wiecznie czuwamy tylko, gdy …
Urwały się jej słowa, łzy spłynęły niezauważone, powróciły krótkie obrazy, jak czarno – białe zdjęcia.
Wciąż uciekała, wciąż coś chowała, wciąż czekała, ale czy nadrealność, której wypatrywała w ogóle istniała?
Miłość szalona, harmonia pragnień i rzeczywistości. Doskonałe połączenie, które pozwala sięgnąć świata absolutu. Nie potrzeba definicji, bo w każdym twierdzeniu zbyt dużo racjonalności. Tylko to mogło uwolnić ją od lęków, snów przedziwnych, samotnego echa bijącego się we wnętrzu upadłego ciała. Ubrani jesteśmy tylko w szaty ze skóry, które się zedrą, stracą blask nowości, a pozostanie byt wieczny – światło wszechświata. Pragnienie równowagi z nim, dialogu słów zrozumiałych to zaprowadzić ją miało do prawdy . W niesłyszalnych szeptach nas samych kryje się lekarstwo zrozumienia istnienia i naszego przeznaczenia. Bezszelestnie siadała i słuchała.
Wyspo bezludna naszego jestestwa, drzewie co szumisz, deszczu co od ziemi się odbijasz, wodo co o brzegi się obijasz mów, mów głośniej i wyraźniej. Czymże są twoje odgłosy, gdzie duszy mej skrawek schowałaś ? Prowadź do miejsca, gdzie światło umysł oślepi. Roso poranna co nagie ciało spowiłaś, ptaku co świergotem swym świat okrążasz, nadziejo upragniona.
Tracę balans z rzeczywistością !
Była w tych chwilach gdzie indziej, gdzie materialny świat nie sięga. Forma czysta – bez kanonu zasad, rygoru symboli interpretacyjnych – wyzwolona.
Biegła coraz szybciej, stopą bosą, po trawie wilgotnej. Wiatr ją porywał. Aleje drzew, coraz wyższych, ponad niebo sięgających, drogę zaczęły okrążać. Światło pomarańczowe przez zielone liście się przedzierało. Wrzosowisko w barwach tęczy się iskrzyło. Rzeka spokojna z koryta wodę zaczęła wylewać. Krainę ludzkości nadrealność spowiła. Istot żywych powieki zamknęła i przemówiła. Ciiiii.szszszszsz.aaaaaaaa. Melodia, której barwę kolorowy niesie wiatr.
Czuła na dłoniach chłodny powiew nieznanej przyszłości . Myśli rozdarte, czarami zaklęte. Magia teraźniejszości przedmioty odkrywa, zrozumiały głos z nich wydobywa. Biegła ulicami, w myślach kroki gubiła. Jak niewolnicy losu wciąż tą samą ścieżkę przemierzamy. Tam. I z powrotem.
Jak sznurkiem przywiązana, wciąż w to samo miejsce wraca. „

Czym jest ” ja ” które myśli?

Zatem – kim jesteś? Pamiętasz?

Ludzkość powoli wychodzi z błogiego snu, zostaliśmy uśpieni dla korzyści pewnej grupy osób. Ci ludzie doskonale znają prawa tego wszechświata, znają tajemnice stworzenia i kreacji. Doniosłość odkrycia Boskich praw, sprawiła, że ich ego podłączyło się się pod to wydarzenie, nastał dla nich czas megalomanii i wygórowanych ambicji.

Co chcieli ukryć? Wiedzę duchową. Dlaczego? Bo to klucz do R-ewolucji ziemi, być może nawet klucz do przerwania cyklu który podobno wydarza się co 676 lat. Być może moglibyśmy zaprogramować jako ludzkość inną rzeczywistość? Dlaczego oni tego nie chcą? Każdy żywy organizm = energia. Ma potrzebe przeżycia. Nawet ” władza ” jest na pewym metafizycznym poziomie atomem, organizmem, częstotliwością. Nie chcą tego bo wtedy stracą władzę która jest uzależniająca, dlatego w średniowiecznym społeczeństwie istniała funkcja Błazna który przypominał królowi o losie jego poddanych i prawach natury.
A jak wiemy apetyt rośnie w miarę jedzenia i potrzeb. Ów funkcje opisuje pod tym linkiem:

https://ozdz11.home.blog/2019/09/08/funkcja-blazna-w-sredniowiecznym-spoleczenstwie/

Ubrali nas w fałszywe ego, byśmy kojarzyli się z ciałem, a nie z duszą. Nadali tożsamość, stworzyli społeczeństwo w kulcie braku zaufania do siebie. Co rodzi podejrzliwość, a podejrzwliwość rodzi konflikty. Wszystkie stany emocjonalne poprzedzają myśli. Myśli nie są Tobą drogi czytelniku. Lecz mają dar kreowania rzeczywistości…

Na początku było słowo…

Zatem, naprawde myślisz, że jesteś swoim ciałem? Odpowiedz sobie na pytanie:

– Czy to ja uruchamiam bicie serca? Czy ono się mi przydarza?
– Czy to ja mrugam powiekami? Czy to mi się przydarza?
– Czy to ja uruchamiam proces oddychania? Czy to wydarza się dla mnie?
– Czy mogę zatrzymać bieg myśli? Czy to mi się przydarza?

A teraz zrób mały eksperyment, jeśli myślisz, że jesteś myślami… To odpowiedz sobie na pytanie:

Jaka będzie moja następna myśl?

Widzisz, nie Ty je kreujesz, one przychodzą i odchodzą. Gdybyś to Ty był stwórcą tych myśli, wiedziałbyś jaka będzie następna. Lecz gdy zaczynasz je traktować jak swoje. To w zależności od tego co te myśli opisują, na wierzch wyłaniają się emocje, a emocje i odczucia są faktem. I wtedy uciekamy od stanu Tu i teraz. Od czystej świadomości. Niepodzielnej jaźni. Która codziennie wymyka się ludzkości.

Lecz to nie są złe ani dobre wieści… Są czystą informacją, wartością niosącą wyzwolenie. Globalnie sobie to wszystko przypominamy, a Bóg, ta życiodajna energia przywraca nikczemnie zabraną równowagę. Odczuwam, że tak miało być, że to globalna lekcja. Choć spowita cierpieniem, to w obliczu nieśmiertelności duszy to niczym ułamek sekundy. I ogromna ilość doświadczeń dla przyszłym wyzwolonych uduchowionych pokoleń.

Całe życie jest procesem przypominania sobie o tym skąd jesteśmy i, że wszystkie zasoby potrzebne do życia są w nas. Kolejnym przykładem na proces przypominania/proces przebudzenia się, jest to, że noworodek do pewnego okresu swojego życia jest w stanie pływać w wodzie bez nauki pływania = proces przypominania.

Ów wzory są dla nas zapisane nawet w rzeczywistości… Na poziomie natury. Która ukazuje nam, że pozory mylą. Że, nasze zmysły bywają omylne. Zwróć uwagę, że ocean z oddali, wydaje Ci się, że jest niebieski. Lecz gdy wejdziesz w doświadczenie, i nabierzesz wody w naczynie, dostrzeżesz, że woda jest przezroczysta. Zatem dlaczego widzimy ją z oddali jako niebieską? Bo to dla nas ukryta informacja. O nie-stałości natury. A nauczają nas, że stabilność jest bezpieczna, dobra, itd. Bzdura, wtedy zaczyna się walka, bo zmiany to jedyne stałe zjawisko we wszechświecie.

Kim jest ” Ja ” które myśli?

Kolejnym wzorem który przypomina nam, że myśli nie są nami, jest fakt. Że gdy dochodzi do aktu tworzenia, jak np stolarz tworzy stół.
Ok, tworzę stół, stworzyłem, czy to znaczy, że teraz jestem stołem?
Tak samo jest z myślami, odczuwam potok myśli, które do mnie przychodzą, czy to oznacza, że jestem tą myślą? Że, one są moje? Nie. Gdyby tak było wiedzielibyśmy jakie słowa z nas wypłyną.
Wszystko co możemy zaobserwować w rzeczywistości za pomocą naszej percepcji, nie jest naszym prawdziwym wymiarem. To czego nie widzimy, jest nami. Dusza jest nieuchwytna dla umysłu. Gdyż nie została wykreowana przez umysł. To umysł został wykreowany dla niej. Dlaczego to tak ciężkie do zrozumienia? Bo umysł tego nie zrozumie. Gdyż sam w sobie fukcjonuje w umyśle. Wyuczone w nas koncepcje, przysłaniają nam połączenie z tą prawdą. Gdy już dusza wyjdzie na pierwszy plan. Dochodzi do oświecenia. Czyli pojednania ego i duszy. Równowagi. Poddania w koncepcji braku walki z ego. Tylko zaakceptowania go. Dochodzi do manifestowania na poiomie umysłu poprzez duszę, wskazówek które są w zgodzie z prawdą absolutną.

Tak samo jak cała ówczesna technologia, jest wynikiem = namacalnym dowodem naszej Boskiej cząsteczki i zdolności kreacji. Tworzenia. I technologia 5D tak naprawdę będzie swoistym procesem przypominania sobie o naszej zdolności do telepatii. Kiedyś wszyscy komunikowaliśmy się jednym językiem. Odczuciami, uczuciami. Słowa były zbędne. Dlatego dziś na poziomie słów występuje tyle nie porozumień, dostrzegamy ich szeroką game, synonimy, odpowiedniki jako nieskończony potencjał ich mocy. Lecz to paradoksalnie pokazuje, że są ograniczone, stąd synonimy, które to samo zjawisko opisują na wiele różnych sposobów. Gdyby były uniwersalne. Nie byłoby potrzeby tworzyć synonimy i ich odpowiedniki.

A teraz cytat z człowieka który ujarzmił materię pod postacią ciała i umysłu, który jest dla mnie esencją stanu zwanego Pokorą

Wszystkie niejasne pojęcia muszą upaść, nim uczeń może nazwać siebie mistrzem. ” ~ Bruce Lee

Co to znaczy mieć racje?

Aparat percepcji…

Zejdźmy TU I TERAZ na poziom racjonalnego myślenia, i wnieśmy tu poziom odczuwania. Czyli poziom o który w oparciu się rozwijamy jako dzieci. I żyjemy zgodnie z tym co czujemy, w oparciu o to się rozwijamy, uczymy. Stąd powiedzenie GLOBALNIE STOSOWANE że, dzieci są bliżej PRAWDY.

Zatem…

Co to znaczy mieć racje? Przyjęło się, że jest to słuszność jakiśch opinii, (nie)określonych działań, punktu widzenia.

Zanim jednak przejde do meritum jak i materiału socjologiczno-psychologicznego tej wypowiedzi. Chcę podkreślić, że:

Nie biorę tu pod lupę oczywistych faktów, odnośnie kwestii typu – Tak masz racje, że dziś jest gorąco. Tak masz racje, że kupiłeś jednak X bo Z jest A a X jest B.
Nie chodzi mi również, o kwestionowanie sytuacji w stylu, że np:
Czytasz obecnie te słowa – i ktoś powie, nie masz racji, że czytasz, wg mnie piszesz! udowodnij, że czytasz ( zabieranie racji ) albo nie masz racji, że siedzisz teraz na krześle, udowodnij, że nie leżysz! I jest to luźną metaforą nie należy jej traktować w dosłownym znaczeniu tych słów.

Piszę w celu kontemplacji nad pewnymi zjawiskami, które na co dzień można zaobserwować żyjąc w społeczeństwie. O zabieraniu stanowiska w zakresie – wiedzy, informacji, przeczuć odczuć, na tematy na które nie poświęcono należytej uwagii. Na percepcje ludzką i
” automatyzmy ” która odrzuca stan świadomości zwany POKORA, prowadzącej do odczucia – NIE WIEM.

W procesie uwarunkowania, który odczuwam jako cały proces przechodzenia przez edukacje, normy społeczne ” prawidła ” wpajane nam przez rodziny. Cały wzorzec procesów myślowych, przekonań, zachowań. Sprawia, że wykrystalizowała się idea w której panuje wolność słowa. Przyzwolenie na swoją własną opinie. Społeczeństwo ma przywilej wypowiedzenia się na tematy polityczne, psychologiczne, religijne, DUCHOWE, sfery życia które są wielowymiarowe. Nie rozumiejąc takich pojęć jak:

– Bóg i jego dualizm – Cząsteczka męska i żeńska. Siły przeciwstawne.
– Dualizm – Polaryzacja dostrzegana nawet na poziomie słów – Mądry/głupi.
– Energia – Yin Yang, Chi, Kundalini.
– Intuicja – Bezpośrednie rozumowanie, bez procesu liniowego.
– Populizm – Szereg postaw i poglądów odwołujących się do elit politycznych.
– Psychologia uważności – Stan tu i teraz, obserwacja siebie samego.
– Psychologia potrzeb własnych – Piramida Maslowa.
– Empiryzm – Poznawanie życia poprzez bezpośrednie doświadczenie.
– Intelekt – Poznawanie życia poprzez rozumowanie intelektualne.
– Świadomość – Fundamentalny stan psychiczny w rozumowaniu rzeczywistości.
– Nieświadomość – Zawiera procesy myślowe, nieuświadomione, lub odbywające się w ” tle „
– Podświadomość – Magazyn zasobów, gromadzonych treści które mimowolnie, potrafią wpływać na nasze odczucia, emocje.
– Rozwój poczucia własnej wartości – Postawa wobec siebie samego. Na etapie edukacji, szkodliwie rozwija się w systemie nagroda/kara. Błędnie wpływając na samoocene.
– Wpływ autorytetów, prawdziwych, pozornych – Prestiż, wpływ osób, instytucji wpływających mniej lub bardziej świadomie na nasze decyzje.
– Sposoby myślenia – Nauczani jesteśmy logiki, racjonalizmu. Omija nas umiejętność myślenia intuicyjnego, abstrakcyjnego, krytycznego, empatycznego, wielowymiarowego.
– Numerologia – Obecnie uznana za pseudo-nauke, z racji na drzemiący w niej potencjał. Powróciła w nieśmiertelnym wymiarze dusz.
– Znaki zodiaku – Wpływ ułożeń energetycznych ziemi ( czakr ziemi ) obecny wpływ pogody, położenia słońca i księżyca, w oparciu o ich fazy wywierają wpływ na osobowości.
– Ego zbiorowe i indywidualne – Intelektualna koncepcja nas samych, rozwijająca się w oparciu o to co podpowiadają nam myśli stworzone w oparciu o dany stan emocjonalny. A nie o to co podpowiadają Ci wielowymiarowe aspekty rzeczywistości. Kryją się tu też wyuczone programy. Pobrane nauki. Normy i zachowania akceptowalne i nieakceptowalne spolecznie.
– Symbolika i ich znaczenie – Świat w którym żyjemy jest pełny symboliki, większość ludzi ją omija. Świadomy umysł w zgodzie z aktem tworzenia, może nadać sens symbolom. Symbolami są flagi. Ukryte znaki. Przekazy. Jak i synchroniczności podpowiadane przez umysł intuicyjny, jedyny proces nie-myślowy, objawiający się myślą! Działający z prędkością światła, jest skokowy.
– Etymologia – Znaczenie i pochodzenie słów. Osobiście widzę to jako królowę nauk o pochodzeniu narodów. Bardzo niedoceniana na poziomie społeczeństwa.
– Czakry człowieka i ziemi – Fizyka kwantowa, która mówi, że wszystko jest energią i na siebie oddziałowywuje. Jak i opowiada o sprzężeniu zwrotnym, o tworzeniu nas przez Boga na nasze podobieństwo. Zatem czakry są i w nas, i w ziemi, i pomiędzy nami jest korelacja synergia energii. W wspołczesnym świecie, przez opanowanie zmysłów człowieka, bardzo zaburzona. Dostrzegam to na poziomie kataklizmów, anomalii pogodowych.
– ” Niezbadane ” przypadki nadludzkiej siły, umiejętności – Siła intencji. Wpływ R-ewolucji. Wpływ Boga, który czuję zachwianą równowagę, dlatego co raz więcej tzw ” cudów
– Zjawiska paranormalne – ” Nie-wyjaśnione ” zjawiska zagubionych, gęstych pól energetycznych. Manifestujących się w rzeczywistości. Pragnących spokoju, i uwolnienia.
– Percepcja – Postrzeganie świata 5-oma zmysłami. Na percepcją mają przełożenie nasze przekonania, które dostrzegamy jako działania. Nasze myślenie determinuje co w naszej percepcji dostrzegamy a czego nie widzimy. Aparat/podstawa i mechanizmy zawsze ten sam. Obiektyw/przekonania pozwalają widzieć inaczej.

Zatem ów nie-zrozumienie i powierzchowne opinie, wywodzą się z pojęcia WOLNOŚĆ SŁOWA. Co u zarania dziejów zjawiska jakim jest – Hate, Hejt pogłębiło i tak wpajaną nam rywalizacje w podzielonym społeczeństwie. Błędne koło, w kole blędnego koła, tworząc błędne koła! Dlatego rzucam światło na tą sytuacje.

Natomiast…

Każde z powyższych zjawisk opisałem skrótami myślowymi. Aby zrozumieć ich wpływ na nas samych, i nasze myślenie. Należy się zając nauką czyli innymi słowy badaniem = poświęcenie.

Nie wystarczy sobie powiedzieć – Od teraz jestem obiektywny. Nie. Należy najpierw rozpracować swój aparat percepcyjny. Swój subiektywizm. Przekonania. Swoje iluzje i fałszywe pojęcia. A gdy wchodzą w to różne neurozy, nieprzerobione emocje. Proces staje się żmudnym wysiłkiem. To wszystko wpływa na działanie = badanie/nauka. To wielka sztuka oddzielić badającego z jego całym podłożem psychicznym, od przedmiotu badanego. A przedmiotem może być zjawisko w przyrodzie, nurt polityczny, duchowość, dosłownie wszystko!
Zatem jak można oceniać i hejtować powierzchownie? To jak próba opisywania domu 3-piętrowego przez dziurkę od klucza w dzwiach!

Wszystkie z wyżej wymienionych podpunktów, mają przełożenie na ludzką percepcje, nawet jeśli uważasz, że Ciebie nie dotyczą, to mają wpływ. Który wyplywa nawet ze stanu nie-wiedzy. Nie-dostrzeganie ów stanu, przynosi pozornie ” błogi sen ” zwany nie-świadomością. Świadomość przynosi prawdę, często gorzką. Lecz ta gorzkość też jest pozorna. No bo ileż macie doświadczeń w swoim życiu, gdy sięgnąć pamięcią wstecz, które wpłynęły na was drastycznie, cierpienie przynosiło ból fizyczny, psychiczny. A dziś odczuwacie, że gdyby nie ów doświadczenie, nie mielibyście X lub Z!
I chcę WYRAŹNIE PODKREŚLIĆ to, że…

Nie miałbym nic przeciwko wolności słowa, gdyby ów wolność słowa była podparta odrzuceniem swojego fałszywego ja. Kwestionowanie to ważny i piękny etap w poszukiwaniu prawdy. Ale w zgodzie z tym co powiadał Gandi. Etap ten powinien zaczynać się od nas samych. Do dotarcia i odbicia swojej świadomości, podświadomości, dostrzeżenie nie-świadomości.

ZMIANA = KWESTIONOWANIE = ZMIANA

A czy Ty na swojej drodze POZNANIA/DOZNANIA/DOŚWIADCZANIA czy możesz zaszczytnie powiedzieć, Tak, czuję się obiektywna/y?

A na zakończenie, kilka przykładów z nauk o fałszywych przekonaniach społecznych:

Nie wchodzi się 2x do tej samej rzeki! – Dziś postrzegane jako zamach na wybaczanie, i dawanie drugiej szansy.
A w gruncie rzeczy, chodzi o to, że wszystko jest w ruchu i się zmienia. Dlatego nigdy nie wejdziesz już do tej samej wody!

Chwytać dwie sroki za ogon! – Ponowny atak, tym razem na dualizm, na wielowymiarowość. Przemycanie przekonania determinującego poszukiwanie jednej zgodnej, płaskiej, nie złożonej, jak najlogiczniejszej ” Prawdy ”

A świat jest wielowymiarowy, nie jest logiczny. Logika jest procesem upraszczania, w celu efektywnej komunikacji. Nie jest prawdą samą w sobie. A uchodzi za prawde.
Jest przebrana niczym żebrak w purpure, czyt piękne zdobione szaty.

Uważaj na czarnego kota, jak Ci przebiegnie drogę, będziesz miała nieszczęście!

Kolejny zamach! I wmawianie ludziom, że nieszczęście jest jakimś tajemnniczym zjawiskiem, które sobie hasa to tu to tam. A nawet egzorcysta Ci powie, że możesz się bronić przed potencjalnym demonem. Swoją wolną wolą! Wszystko co się nam przydzarza, jest rezultatem tego co wewnąrz nas.

Te myśli są bardzo, bardzo stare… Czas na aktualizacje ludzie.

Myśli determinują dzialania. A działania kreują przeznaczenie. Lecz to subtelny proces, nie do pojęcia intelektualnie. Tylko poprzez doświadczenie. Rzekłbym…

DOŚWIADCZENIE = BYĆ BLIŻEJ PRAWDY.



#1 – Głębia tu i teraz…

Alchemy pattern. By myself vision
Umysł ponad materią.Mind over matter

Stan – tu i teraz – jest niczym wrota do szerszej świadomości, gdzie zanika umysł. Bycie nieświadomym a świadomym dzieli skok kwantowy.
Dlatego właśnie alchemicy ukrywali się za eskperymentami chemicznymi, w celu chronienia tej wiedzy. Przeistaczali metal nieszlachetny, jakim jest ołów, w szlachetny znanym nam jako złoto. Dobrze przy tym wiedząc, że Kościół katolicki, wówczas u ogromnej władzy, mógłby uznać ich za heretyków.
Drugie dno genezy alchemicznej to przeistaczanie cierpienia w świadomość.
Niesamowite, jak po obejrzeniu zaledwie wstępu wykładu Nassima Harameina pt. „Przekroczyć horyzont zdarzeń” zjednoczyło się to wszystko dzisiaj we wewnątrz mnie.
Objawiając mi, że to naturalny proces przekształcania skończonego w nieskończone.
Nie-wiedzy w wiedze, wiedzenie.

Reinterpretacja filmu ~ Mind Over Matter/Umysł ponad materią

Zatem po kolei…

Ta subtelna metafora. O piłeczce golfowej, to bardzo, bardzo pomocna analogia. Już tłumaczę…

Najpierw txt źródłowy:

” Jeśli posiadasz świadomość piłeczki golfowej, po przeczytaniu książki, osiągniesz podobnych rozmiarów zrozumienie. „

– Mowa o poszerzaniu świadomości. Twoja obecna wiedza, obecny światopogląd kiedy czytasz, poznając nową wiedzę „rozbija się” ona o Twoje obecne rozumowanie. Zatem jest to sugestia, że wynik Twojej próby – zrozumienia, jest odzwierciedleniem Twojej obecnej wibracji, przekonań.
Dlatego, wielokrotne praktyki danego materiału, artykułu czy też filmu raz po raz mogą przynieść inny rezultat od poprzedniego.
Ponadto gdy rozpracujesz swoje ego – swoje fałszywe „Ja” możesz zupełnie inaczej spojrzeć na tą samą treść. Dlaczego? Otóż dlatego, że rozpracowałeś swój aparat percepcyjny. Gdy poczujesz świeżość w odczycie, znaczy, że uzyskałeś wyższe połączenie.

– Marcin, nie czuję tego tematu, to chyba nie dla mnie, ta cała świadomość.
Powyższa opinia, jest po prostu odzwierciedleniem Twojej obecnej wiedzy, wibracji.
Dlatego, zdarza mi się doświadczać nie-zrozumienia ze strony otoczenia. Często napotykam na młode dusze, wypominające mi, że piszę głupoty.
To nie głupoty – to odzwierciedlenie Twojej obecnej świadomości. Stąd wielkie nieporozumienia w zakresie duchowym.
To zupełnie jak statek wypływający z portu: Ze znanego/ograniczonego do nie-znanego, nie-ograniczonego, ze strefy komfortu, do strefy dyskomfortu.

Dalej…

” Ale jeśli jesteś w stanie poszerzyć tą świadomość… Wtedy czytając książkę osiągasz szersze zrozumienie. Będąc czujnym, większą przytomność… „

Poszerzanie świadomości lub innymi słowy.. wejście na ścieżkę przebudzenia; kwestionowanie swoich zachowań, praca nad percepcją, dopuszczenie innego punktu widzenia.. Jest wiele nazw starających się uchwycić to samo zjawisko.
To zjawisko sprawia, że poszerzasz świadomość, a co za tym idzie, Twój mózg, Twój organizm, ujmując proces w holistyczny sposób w jedności, sprawia, że osiągasz większe połączenie…

Jeśli tu dotarłaś/ łeś zwróć teraz uwagę, na to jak doniosły jest to proces. Dlatego napotykamy na napór w zrozumieniu. Ów napór po wielokrotnych doświadczeniach, poszerzył moją świadomość, na nie ingerowanie w percepcje każdej duszy. Wyuczyłem się dzięki temu, że na każdego przyjdzie czas na przebudzenie. A Ci, którzy rzeczywiście chcą, sami pojawią się w moim polu energetycznym. Tym samym poszerzyłem świadomość. Gdyby jednak nie poprzednie etapy to paradoksalnie nie doszłoby do jej poszerzenia. Zatem wszystko co nas spotyka, nawet impas, zastój.. to wszystko jest istotne. To wszystko wskazuje na coś; daje Ci pogląd i nowy punkt widzenia. Tylko od Ciebie zależy jak na niego zareagujesz… Wolna wola/wolny wybór.

” Ocean czystej, wibrującej życiem świadomości, istnieje w każdym z nas. Istnieje on

u podstaw umysłu, u źródła wszelkich myśli. Ale także i u źródła wszelkiej materii „

Powyższy cytat wskazuje na podobieństwa pomiędzy nami i tym, że dzieliliśmy niepodzielną świadomość między siebie. Dzielimy niepodzielne źródło. Paradoksalnie podzielnie niepodzielne. Podzielne, gdyż odczuwamy swoją subiektywną tożsamość, osobowość. Niepodzielnie, gdyż na poziomie świadomości, wszystko jest jednością. Rozłam następuję przez wyuczoną koncepcje osobowości, której nadano imię
i nazwisko. Lecz paradoksalnie na poziomie świadomości i jedności to imię i nazwisko odgrywa swoja funkcję, na podstawie której obliczamy również naszą numerologiczny portret. Paradoks drugiego dna – dualizmu. Sprzężenie zwrotne. Te zjawiska, wzory występują na każdym poziomie wielowymiarowej rzeczywistości. Występują głęboko we wnętrzu atomu, który ma potencjał ograniczony lub nieograniczony.

Ok, zatem teraz wykorzystajmy powyższy przykład, w celu poszerzenia świadomości.

Nasze imię i nazwisko. Jest jednocześnie ograniczające. Gdyż pod nim zawiera się nasza osobowość, fałszywe „Ja”. Lecz jednocześnie w tej samej rzeczywistości, jest nieograniczone, gdyż wyraża naszą duszę. Do pełnego portretu numerologicznego, lub do uchwycenia wyrażenia naszej duszy np. w Human Design, potrzebne jest imię i nazwisko. Czy już rozumiesz? Obydwie polaryzacje i energie występują naturalnie, obok siebie. Nie negują się, współistnieją. Tym jest paradoks.

Lecz jego potencjałem jest właśnie ta dwoistość. Zalecam czytanie tego w tzw. kółko, by doświadczać tej prawdy raz po raz. By poszerzać swoją świadomość.

W szkole stawiano nacisk na poszukiwanie jednej właściwej odpowiedzi. By przysłonić nam tą głębie „tu i teraz”… Ktoś niesamowicie zna podstawy, leżące u podstaw ludzkiej psychiki.

Inny przykład tego jak ograniczone egzystuje tu i teraz z nieograniczonym.

Kiedyś, w „tu i teraz”, wierzono, że gdy kobieta ma czarnego kota, to jest wiedźmą. Taką kobietę palono na stosie.. Ograniczone myślenie.
W obecnym „tu i teraz” wiemy już, że był to brak poszerzenia świadomości, i w oparciu o ograniczone mamy nieograniczone dziś „tu i teraz” rozumowanie tego tematu.

Następny przykład…

Doniosłość fizyki kwantowej pokazuje, że nie ma czegoś takiego jak materia… Jest to nieograniczone, dzięki któremu poszerzamy świadomość, gdy otworzymy się na tą prawdę. Lecz w ograniczonym wymiarze, dzięki temu czujemy solidność tej materio-nie materii.

„Tu i teraz” – nie-ograniczone. Posługiwanie się linią czasu Przeszłość-Teraźniejszość-Przyszłość – jest ograniczone. Natomiast jak inaczej mielibyśmy na początku przebudzenia się niektórych dusz, tłumaczyć im kwantowa rzeczywistość, w której czas nie istnieje. Gdyż nasze jestestwo zawsze doświadcza w „tu i teraz”. Był0by to niczym skok na głęboko wodę. Jest to potrzebne. Inaczej tracilibyśmy to subtelne stopniowe połączenie. To zupełnie jakbyś chciał/chciała wypić ocean w szklance.

Na poziomie osobowości, która funkcjonuje w społeczeństwie. Wzór, o którym cały czas mowa, możemy dostrzec np. w zbiorze cech:

Egoizm jest Ci potrzebny/nieograniczone. Ale zauważalne są chwile, w których nie potrzebujesz już funkcjonować kierując się ta cechą. Ograniczone.

Odwaga/nieograniczone. Brak odwagi/ograniczone. Gdybyśmy cały czas cechowali się odwagą, choć jest uważana za cnotę ryzyko byłoby nieodzowną częścią naszego bytu.


Progress/Regress
Yin/Yang
Nie-świadomość/Świadomość
Ego/Jaźń

Wiesz które z tych zjawisk/sub-atomów są ograniczone a które nie-ograniczone, prawda? Lecz wszystko jest częścią większej całości.

Na tym etapie ewolucji jest to potrzebne. Dlaczego?
A jak inaczej mielibyśmy się rozwinąć? Jak wiedzielibyśmy, że przechodzimy z niższego na wyższe? Jak mielibyśmy stworzyć wspanialszy świat? Wcześniej nie egzystując w tym złym? To jak konstruktor, chcący w 1h zbudować elektrownie atomową bez testów
i błędów, bez efektów ubocznych.

Dziś widzimy tą całą nagonkę na Illuminati sam byłem na tej ograniczonej ścieżce. Teraz wchodzę na nie-graniczoną, dzięki której doświadczam zrozumienia, że nawet oni są nam potrzebni. Dlaczego tego nie odczuwamy? Gdyż widzimy to doświadczenie
z poziomu ograniczonego. Nie-ograniczone doświadczenie będzie doświadczeniem ludzkości w „tu i teraz”, które dopiero nadchodzi… rozumiesz doniosłość?

Wtedy być może będziemy żyli cały czas w biblijnym raju, w nieograniczeniu.
Gdyż czuję, że gdybyśmy wszyscy jako ludzkość pojęli ten wzór, to wszyscy na raz bez wyjątku stalibyśmy się kluczem do R-ewolucji. Być może dane by nam było, stworzyć inne prawa, inne wzorce rzeczywistości.

Wiecie, co w tym wszystkim jest niesamowite? Gdy zacząłem pisać nie wiedziałem w tym niedawnym „tu i teraz”, że dokonuje „tu i teraz” ów odkrycia. Dlaczego? Gdyż nie miałem tego połączenia, wynikającego z flow-nie-ograniczonego. Zaczynałem z zamysłem z poziomu ograniczonego. Zrozumcie, że my cały czas egzystujemy w tej płynnej rzeczywistości. Nic nie jest stałe, a jednocześnie jest.

Jeśli dotarłaś/łeś tu i gdzieś po drodze, nie ważne na jakim etapie, natrafiasz na
z głębokiego zrozumienia/nie-ograniczonego na jego brak/ograniczonego, zniecierpliwienie. To bardzo dobry znak; to doświadczenie wskazuje, że przeszedłeś
z jednej polaryzacji w drugą. Teraz wiesz dzięki temu, czego paradoksalnie nie wiesz, gdzie potrzebujesz ukierunkować energię…

Na zakończenie pierwszej części. Wskaż gdzie, w ostatnim zdaniu, występuje ograniczone i nie-ograniczone.

A o to wzór, który udowadnia odkrycie, które „tu i teraz” zawsze istnieje. Zatem, jestem jego odkrywcą/nieograniczone, a jednocześnie w gruncie rzeczy, nim nie jestem/ograniczone.

I co ciekawe, nieograniczone jest siłą/ a jednocześnie na pewnym etapie, przestaje nią być zmieniając się w ograniczone. Zastanawiasz się dlaczego? Zatem spójrz jak 3,6,9 zmienia się z minusa w plus. Z ograniczonego ( – ) w nieograniczonego ( + )

cdn…

Hexagram

Adnotacja 1 – Artykuł ten sam w sobie jest skończonym/ograniczonym. I nie-skończonym/nie-ograniczonym. Gdyż zawiera wytłumaczenie, dla wiedzących, i nie wiedzących. Odczuwających i nie odczuwających.

Sam w sobie jest tym wzorem, który opisuje!